niedziela, 2 marca 2014

*Środa, 6 czerwca (10:34)

Obiecuje, że jeśli znów zostawisz swoją bieliznę w mojej łazience, użyję jej jako dekoracji do mojego mieszkania… albo po prostu spalę. Wybieraj.

(10:37)

Po pierwsze, jak moja bielizna znalazła się w twojej łazience? Po drugie, to jakaś nowa moda, że uważasz iż wyglądałaby ona dobrze w twoim mieszkaniu? I wreszcie, kim jesteś?

(10:39)

Cholera. Mam nowy telefon. Sorry!

(10:43)

… Więc nie masz zamiaru mi powiedzieć?

(10:47)

Powiedzieć czego?

(10:51)

Jak moja bielizna znalazła się w twojej łazience! To bardzo proste… A ja tak jakby, chciałbym ją z powrotem.

(10:55)

Wydajesz się być za bardzo zainteresowany jak na osobę, która nie wie kim jestem, ani nie zna historii tej bielizny…

(11:02)

Nudzę się, a to jest główną atrakcją mojego dnia.

(11:05)

Musisz prowadzić naprawdę nudne życie.

(11:10)

Nie powiedziałbym - tylko w środy.

(11:13)

Co jest takiego nudnego w środach?

(11:16)

Nie mam obowiązków w środy.

(11:17)

Najwyraźniej twoje środy są bardziej interesujące od moich. Zatem, dlaczego nadal przedłużam tę rozmowę.

(11:20)

Rozmowę… o bieliźnie?

(11:23)

Poprawka: mojej bieliźnie.

(11:30)

Racja. Muszę iść. Jeszcze raz przepraszam za tamtą wiadomość. I mam nadzieję, że twoja środa stanie się trochę mniej nuda.

(11:32)

Zaufaj mi, już się stała.

(11:33)

Nie mogę uwierzyć, że zamierzasz zostawić mnie w ten sposób. I nawet nie zaproponowałeś mi oddania mojej bielizny! Chociaż wypierz ją na sucho, dobra?

(11:34)

A, zapomniałem się pożegnać. Do widzenia!

*

Środa, 13 czerwca (10:55)

Właśnie uświadomiłem sobie coś odnośnie śród.

(10:57)

… Przepraszam, mam nowy telefon… Kim jesteś?

(10:59)

Jak mogłeś zapomnieć mnie tak łatwo? Ukradłeś moją bieliznę, pamiętasz?

(11:02)

Ach tak, bezimienny. Pamiętam.

(11:04)

Nadal żadnych obowiązków? Zgaduję, że pewnie jakieś masz, skoro musisz od nich uciekać SMS-ując do mnie.

(11:07)

Nadal. W każdym razie, mój wniosek!

(11:10)

Z jakiegoś powodu mam wrażenie, że niezależnie od tego jak bardzo bym nie chciał, powiedziałbyś mi tak czy owak.

(11:14)

Szybko się uczysz.

(11:17)

Staram się. Więc co sobie uświadomiłeś?

(11:20)

Dziś jest hump day*!

(11:22)



(11:22)

To tyle?

(11:23)

Co masz na myśli!? Sam ten fakt czyni środę najprawdopodobniej najlepszym dniem tygodnia!

(11:25)

Nie wiem, czy powinienem być bardziej przerażony faktem, że uważasz ‘“hump day” za coś niezwykłego, co właśnie wynalazłeś, czy tym, że dopiero dowiedziałeś się o tym, że środa jest powszechnie nazywana “hump day”.

(11:35)
Jestem młody i naiwny. Pozwij mnie.

(11:37)

Młody? Jak bardzo?

(11:43)

Nie wiedziałem, że podajemy nasze prywatne dane.

(11:50)

Och, um, przepraszam. Nie chciałem, żeby to wyszło w ten sposób.

(11:55)

Żartowałem, jest w porządku. Możemy podać imiona jeśli chcesz.

(12:01)

Imiona? W sensie, że nasze?

(12:04)

Jesteś tym mądrym, czyż nie?

(12:10)

Haha, bardzo śmieszne.

(12:14)

Staram się.

(12:16)

Tak, więc… Imiona.

(12:17)

Właśnie.

(12:20)

Właściwie to od kiedy musimy znać swoje imiona?

(12:22)

Biorę to za znak, że nie chcesz, żebym znał twoje imię.

(12:25)

Nigdy nie potrzebowaliśmy wiedzieć, ale chcę.

(12:27)

Dlaczego?

(12:30)

A dlaczego nie?

(12:33)

Jesteś dziwny.

(12:35)

Lubię myśleć, że ta cecha utrzymuje przy mnie ludzi.

(12:37)

To sprawia, że brzmisz jak szalony.

(12:39)

Każdy ma w sobie coś z szalonego. Niektórzy po prostu pozwalają temu czemuś wyjść częściej niż inni.

(12:40)

Jak ty?

(12:42)

Jak ja.

(12:43)

A skąd mam wiedzieć, że twój poziom zwariowania jest w granicach rozsądku? Oraz skąd mam wiedzieć, że nie zamierzasz mnie zabić?

(12:46)

Jestem zbyt młody, by mieć środki, aby spróbować cię zabić na postawie numeru telefonu i imienia, którego jeszcze nie otrzymałem.

(12:47)

Ach tak, moje imię.

(12:48)

Nie mogę uwierzyć, że podaje swoje imię całkowicie obcej osobie.

(12:50)

To nie może być aż takie złe, a za to może być sposobem, żebyś zaczął od początku.

(12:53)

… Dziwacznie prawdziwe.

(12:57)

Wciąż używasz słowa “dziwny” w odniesieniu do mnie. Mam zamiar zacząć brać to jako komplement.

(13:00)

Lepiej niż jako obrazę.

(13:13)

Zgaduje, że powód twojego braku odpowiedzi to moje imię.

(13:15)

Dobra, zgoda.

(13:16)

Louis. Mam na imię Louis.

(13:17)

A ty?

(13:27)

Harry.

(13:29)

Miło mi cię poznać, Louis.

*hump day - środek tygodnia, czyli po prostu środa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz