środa, 20 listopada 2013

29

Liam nie był popularny, jednak ludzie wiedzieli kim jest. Był znany jako miły i rzetelny chłopak, zaangażowany w sprawy szkoły, przyjaciela “tego geja” znanego jako Louis, spotykanie się z jedną z bardziej pożądanych dziewczyn w szkole i oczywiście, zerwanie z nią. Ostatnio był również znany jako przyjaciel Nialla. W rzeczywistości był trochę dumny, że “ten Popularny Niall” chciał być jego przyjacielem, jednak nigdy by się do tego nie przyznał.


Jednak pod koniec dnia, chciał być znany za coś jeszcze…


Kiedy szkoła znowu się zaczęła, Liam szedł prosto do szafki Nialla.


Harry i Zayn już tam byli, a Louis szedł za nim.


- Hej Niall, jak się czujesz? -€“ zapytał, gdy tylko Niall się odwrócił. Zdawał sobie sprawę z tego, że reszta chłopaków wiedziała co się stało i oni powiedzieli mu, że urazy Nialla są w lepszym stanie, jednak wolał sam się upewnić.


- Dobrze. - powiedział szczerze Niall, ale Liam wolał sprawdzić jego twarz.


- Pokaż mi. - domagał się Liam, a Niall podniósł głowę tak wysoko, by chłopak mógł skontrolować jego twarz.


Jego czarne oko było nadal wyraźnie widoczne, podczas gdy reszta siniaków zmieniła swój kolor w subtelny, żółty odcień. Jego wargi ładnie się zagoiły, jednak było ryzyko, że po jego rozciętej brwi będzie blizna.


- Wygląda dobrze. - uśmiechnął się Liam.


- Oh, dzięki panie. - powiedział Niall i mrugnął.


Następnie odwrócił się ponownie do swojej szafki, jednak w połowie wykonywania zadania, przerwał mu wołający Liam. - Czekaj!


- Co? - zapytał.


Liam chwycił jego twarz i przechylił jego głowę do góry.


- Masz rzęsę… - przesunął delikatnie palcami po twarzy Nialla i pozbył się rzęsy.


- Um… Dzięki… - mruknął Niall i zarumienił się.


Louis, Zayn i Harry posłali sobie znaczące spojrzenia i starali się powstrzymać rozbawione uśmiechy, ponieważ serio, czy Liam i Niall mogli być bardziej oczywiści?


- Więc, jak Nowy Rok? - spytał Niall, próbując ukryć rumieniec.


- Było dobrze z tego, co słyszałem. - Liam spojrzał na Louisa. - Twój był również całkiem dobry. Jakieś postanowienia noworoczne? - zapytał ze słodkim uśmiechem.


- Uh… - rumieniec Nialla natychmiast powrócił i chłopak spojrzał w dół na swoje buty. - Nie bardzo…


Liam zamierzał wyciągnąć prawdę z blondyna, gdy grupka dziewcząt wydała zdewastowany pisk.


- O mój boże! Niall, co się stało?!


To zwróciło uwagę wielu ludzi (głównie “€œfanki” Nialla) i wkrótce wokół niego stworzył się mały tłum.


- Um, dobrze, kilku facetów mnie pobiło.


- Dlaczego?!


- O mój boże, co ci zrobili?!


- Jesteś poważnie ranny?!


- Kto ci to zrobił?!


- Kiedy to się stało?!


- Ilu ich było?!


Okej, Niall zdobył trochę uwagi, ale to było śmieszne.


- Było ich trzech, ja byłem sam. Nie jestem poważnie ranny, ale mogłem być, ponieważ mieli nóż i chcieli zrobić mi krzywdę…


Tłum jęknął.


- Jak uciekłeś?


Niall uśmiechnął się, kiedy padło to pytanie.


- Liam tam był. - powiedział i położył ramię na ramieniu chłopaka. - Uratował mnie. Gdyby go tam nie było, pewnie byłbym martwy. Wystraszył ich i pomógł mi z ranami.


Nagle Liam został zbombardowany pytaniami i wszyscy mogli zauważyć, jak niezręcznie mu z tą całą uwagą. Niall zauważył Annie i podkradł się do niej.


- Hej Annie. - powiedział, a dziewczyna odwrócił się ze zmartwionym spojrzeniem.


- Niall, przykro mi, ja nie wiedziałam! Proszę, nie zgłaszaj tego, on staję się zły w takich kwestiach i niedawno wyszedł z więzienia, jest taki młody i nie wiedział co robi! Bardzo, bardzo, bardzo cię przepraszam!


- Annie, przepraszam, że źle cię traktowałem, gdy byliśmy… “€œrazem”. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. - Annie wpatrywała się w niego zdumiona. - I co do twojego brata, nie zgłoszę tego, ale nie zawaham się, jeśli to się powtórzy. Powiedz mu to, ponieważ… - Niall spojrzał na Liama, który nadal był otoczony przez tłum chcący znać jego wersję historii - planuję więcej czasu spędzać w tej okolicy.


- D-dobrze! Dziękuję ci! - dziewczyna odwróciła się i odeszła. Niall wrócił pospiesznie do swojej szafki, którą przez roztargnienie zostawił otwartą, gdy zadzwonił dzwonek. Na szczęście Zayn i Harry nadal tam stali, tak jakby ją oglądali. Louis i Liam już poszli.


***


- Po prostu to przyznaj!


- Tutaj nie ma nic do przyznawania, Louis.


- Lubisz go, Liam. Wszyscy w pokoju mogą to zobaczyć, wszyscy oprócz ciebie.


- To nie tak. - westchnął Liam i zamknął książkę, przygotowując się do opuszczenia pierwszej lekcji. - I przy okazji, naprawdę lubię Ninę. Mam na myśli, naprawdę ją lubię.


- Ale nie wiesz nawet jak ona wygląda! - powiedział Louis.


- Wygląd to nie wszystko, Louis. Spotykasz się z Harrym tylko dlatego, że jest gorący?


- Oczywiście, że nie, ale to jako pierwsze zwróciło moją uwagę. Wygląd zewnętrzny daje szansę wnętrzu.


- Ale wnętrze daje połysk na wygląd zewnętrzny. - uśmiechnął się Liam i wyszedł razem z Louisem z sali.


Był zupełnie zaskoczony przez gromkie brawa, które rozległy się gdy Liam wyszedł przez drzwi.


- O co chodzi? - Liam spytał Louisa, który wzruszył ramionami. Jakiś chłopak podszedł do nich i położył rękę na ramieniu Liama.


- Dobra robota, Payne. - powiedział i odszedł. Liam lekko zmarszczył brwi, jednak zrozumiał o co chodzi, gdy zaczęły się pytania.


- Skąd wiedziałeś, że Niall jest w tarapatach?


- Czy oni naprawdę mieli nóż?


- Kim oni byli?


- Zadzwoniłeś na policję?


- Walczyłeś z nimi na własną rękę?


- To prawda, że znasz karate?


Liam po prostu gapił się na tłum, a Louis pokręcił głową z niedowierzeniem.


Tego dnia, Liam stał się znany przez uratowanie życia Nialla.


***


- Nie, nie, nie, nie, nie… NIE! - krzyknął Liam, a Niall zaśmiał się.


- Pokonałem cię, stary! - ucieszył się Niall. Grali w gry wideo u Nialla, a Liam właśnie stracił czas.


- Cholerni Irlandczycy! - krzyknął, co wywołało więcej śmiechu u Nialla.


- To niezbyt dobry pomysł, krzyczeć tego w domu Irlandczyków, głupku. - powiedział Niall i teraz to Liam się zaśmiał. Odłożył kontroler, wskazując, że potrzebuje krótkiej przerwy od gry. Niall zrobił to samo.


- Uh… Niall?


- Co?


- Byłeś kiedyś zakochany? - spojrzał niezręcznie na blondyna, jednak spotkał się z miękkim uśmiechem.


- Tak… - uśmiechnął się szerzej. Liam zrozumiał, że chłopak myślał pewnie o swojej ukochanej; jego spojrzenie było rozmarzone.


- Cóż, skąd to wiedziałeś? Że jesteś zakochany. - Liam czuł się niezręcznie pytając o to, ponieważ był już zakochany w Danielle, jednak to było coś innego. Byli razem już, gdy to było małe zainteresowanie, jednak z czasem dorośli do wzajemnej miłości.


- Nie mogę przestać o nim myśleć. - Niall przeczyścił gardło niezręcznie. - O niej. Nie mogę przestać myśleć o niej.


Liam był pewien, że jeśli Harry, Zayn albo Louis usłyszeliby małe przejęzyczenie Nialla, to pewnie nie daliby mu z tym żyć. Jednak on był dobrym przyjacielem i zostawił to.


- Racja. - skinął głową z uśmiechem.


- JAMIE! - Bobby nagle zawołał z kuchni.


- CO? - odkrzyknął Niall.


- MÓGŁBYŚ MI POMÓC Z KILKOMA RZECZAMI? - odkrzyknął Bobby.


- Będę za kilka minut. - zapewnił Niall, zanim zniknął. Po kilku minutach jego telefon zaczął wibrować w kieszeni.


Liam Payne: “€œWłaśnie rozmawiałem z Niallem o tym jak to jest być zakochanym i doszedłem do wniosku, że jestem w tobie zakochany :) Mam nadzieję, że nie zwariujesz xx”


Niall uśmiechnął się do wiadomości. Natychmiast odpowiedział.


"€œCzuję to samo, Liam :) xx”


Następnie wrócił do Liama z motylkami w brzuchu, ciepłym uczuciu w piersi oraz uczuciem winy w głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz