środa, 20 listopada 2013

26

- Dzień dobry, Niall.


- Chciałbym porozmawiać o wczoraj.


- O… pocałunku.


- Lubię cię bardziej niż przyjaciela… Ale nie jestem pewien co do czegoś więcej, więc może moglibyśmy zwolnić?


Liam westchnął i położył swoją głowę przed lustrem. Wziął głęboki oddech, wyprostował się i zaczął ponownie.


- Hej Niall, co tam?


Jego odbycie wpatrywał się w niego.


- Oh, ja również myślałem o wczorajszej nocy… Chcesz o tym pogadać?


Potrząsnął głową i usiadł na pokrywie toalety. Serio, ćwiczenie przed lustrem? Najgorsza porada Google, jaką kiedykolwiek dostał!


- Może coś bardziej impulsywnego… - mruknął do siebie i wstał. Szybko podszedł bliżej lustra i przyłożył swoje usta do gładkiej powierzchni. Udawał, że całuje Nialla, a nie swoje własne odbicie i wyobrażał sobie jego reakcje. Cofnął się.


- Nie, to głupie… - z tymi słowami wyszedł z łazienki i zszedł na dół. Zaczął zakładać kurtkę i szalik.


- Liam, czy ty całowałeś lustro?! - jego siostra zawołała z góry, gdy wiązał buty.


- Nie! - odkrzyknął, ale zanim ona mogła wskazać mu dowody, wyszedł z domu i udał się do szkoły. To zaledwie trzydzieści minut spaceru, ale potrafi to być czasem męczące. Dzisiaj z kolei, był szczęśliwy z tak długiego dystansu, ponieważ to dawało mu trochę czasu na przemyślenie kilku rzeczy.


Słońce pieściło jego twarz, jednak wiatr był trochę chłodny. Mimo wszystko, to był marzec. Liam wziął głęboki oddech - życie było teraz dobre, ale po co te zmiany i komplikacje? Może mógłby zachowywać się jakby nigdy nie było tego małego pocałunku albo powiedzieć Niallowi, że to był błąd? Nie, to byłoby złe. I to byłoby kłamstwo. I dlaczego miałby okłamywać Nialla, skoro on był z nim szczery? To było coś co w nim lubił; jego szczerość.


Kiedy dzieliło go dziesięć minut od szkoły, dołączył do niego Louis, tak jak zawsze gdy spał u siebie (zamiast u Harry’ego czy Zayna).


- Hej kolego. - powitał Liama.


- Dzień dobry. - powiedział Liam, a w jego głosie można było dostrzec podenerwowanie, które osiadało w nim im bliżej był szkoły i Nialla.


- Więc, jak się czujesz?


- Zdenerwowany, przerażony… Podekscytowany. - wzruszył ramionami Liam.


- Co zamierzasz mu powiedzieć? - spytał Louis, a Liam podrapał się w tył głowy w roztargnieniu.


- Uh… Coś o tym, że go lubię i chcę rozegrać to pomału… Powinienem powiedzieć mu o Ninie? Kurwa… Co powinienem powiedzieć Ninie?! Powiedziałem jej, że się w niej zakochałem!


Louis zmarszczył swoje brwi razem. - Dlaczego jej to powiedziałeś?


- Ponieważ byłem - jestem! - westchnął Liam. - Nie myślałem nawet o tym…


- Dlaczego w ogóle o tym myślisz? - zapytał Louis, a w jego głosie można było usłyszeć niechęć do Niny.


- Bo ją lubię! - Louis westchnął i wywrócił oczyma na wybuch Liama. - To znaczy, ja lubię Nialla, ale to nie sprawia, że moje uczucia do niej zniknęły. - wyjaśnił Liam.


- Ale porównaj ich, Liam! - rzucił Louis. Miał już dość Niny, która ciągle stawała na drodze jego swataniu. - Masz tutaj ładnego i miłego chłopaka; chcesz tak po prostu z niego zrezygnować dla jakiejś nieznajomej z Irlandii, która nawet nie pokazała ci swojej twarzy?! Odkąd cię znam, zawsze mówiłeś, że szczerość jest czymś co cenisz u partnera. Niall jest szczery, Nina nie. Proste.


Liam myślał o tym przez chwilę, zanim skinął.


- Powiedziałeś o tym Harry’emu? - zapytał zamiast tego, ponieważ wiedział, że Louis był przyzwyczajony do mówienia wszystkiego swojemu chłopakowi. Cholera, stali się bliżsi przez ostatnie kilka miesięcy.


- Nie, pomyślałem, że Niall prawdopodobnie będzie chciał powiedzieć jemu i Zaynowi co stało się wczorajszej nocy. - powiedział z uśmiechem Louis, co sprawiło, że Liama zapiekły policzki.


***


Niall nie zadzwonił do Harry’ego i Zayna. Kiedy wrócił do domu, poszedł prosto do łóżka szczęśliwy z powodu małego buziaka na jego policzku. Myślał o tym co mógłby zrobić z tą całą “€œNina-sytuacją” i zdecydował, że “ona” mogłaby pomału, ale bezpiecznie umknąć z życia Liama, dopóki Liam nie zapomni o niej. To nie wydawało się trudne: musiał sprawić, że ich rozmowy będą nudne i nie odpisywać zbyt szybko albo nie robić tego w ogóle.


Niall szedł do szkoły sprężystymi krokami; był zbyt podekscytowany, żeby iść normalnie. Oczywiście, był również zdenerwowany, zwłaszcza, że jego pierwszą lekcją była matematyka, co oznaczało, że mógł siedzieć z Liamem.


Ze względu na jego podekscytowanie wyszedł z domu trochę wcześniej, co spowodowało, że był również wcześniej w szkole. Nikt z jego przyjaciół jeszcze się nie pojawił i nie czuł się zbyt przyjaźnie nastawiony do innych (w końcu miał inne rzeczy na głowie, widzicie), więc po prostu chwycił swoją książkę od matematyki i usiadł w sali. Chwilę później jego telefon zawibrował.


Harry: Gdzie jesteś stary?


"€œJestem już w sali” odpowiedział. W tym samym momencie on, Zayn, Louis i Liam weszli do pomieszczenia. Liam złapał jego spojrzenia i uśmiechnął się, a Niall odwzajemnił to. Louis trącił Liama w bok, zanim usiadł z Harrym i Zaynem. Liam zajął miejsce na swoim krześle obok Nialla.


- Hej. - powiedział, gdy usiadł.


- Cześć. - powiedział Niall, starając się ukryć swoje zdenerwowanie. Nie rozmawiali dłużej, zanim nauczyciel przyszedł i rozpoczął lekcje. Po jakimś czasie Liam nachylił się do Nialla, aby wyszeptać mu do ucha:


- Ostatnia noc była zabawna. - powiedział, a jego wnętrzności robiły jakiś cyrk. Mógł zobaczyć jak Niall lekko się rumieni i pomyślał, że może tak naprawdę on go nie chcę, mimo zapewnień Louisa.


- Była. - powiedział odwracając się i mógł zobaczyć uśmiech Liama. - ale pewnie wolałabyś, żebyśmy oglądali Toy Story, prawda? - drażnił się Niall.


- Co masz na myśli? - zapytał podejrzanie Liam.


- Wiesz, to twój ulubiny film. - powiedział Niall nadal się uśmiechając, jednak uśmiech Liama zniknął.


- Skąd to wiesz? - Liam domagał się odpowiedzi, tak szybko jak przypomniał sobie, że powiedział to tylko i wyłącznie Ninie.


- Powiedziałeś mi. - Niall powiedział tak jakby była to najnormalniejsza rzecz na świecie i wzruszył ramionami.


- Nie, ja… Ja nie powiedziałem TOBIE. - powiedział Liam, a Niall poczuł zimno w swoim wnętrzu. Wtedy sobie przypomniał; Liam powiedział to Ninie, a nie jemu.


- J-j-ja…! - zacinał się Niall, a słowa nie mogły wyjść z jego ust. Nagle wszystko stało się jasne dla Liama; jak Nina dbała o Nialla, jak obydwoje byli niedostępni w tym samym czasie, jak Niall wiedział pewne rzeczy, których Liam nie mógł przypomnieć sobie, żeby mu mówił, jak obydwoje byli blond Irlandczykami…


- Jesteś… jesteś nią, prawda? - spytał cicho Liam, bo sam ledwo w to wierzył. Niall wiedział, że spieprzył, więc po prostu skinął w odpowiedzi.


- Co kurwa?! - krzyknął nagle Liam, kiedy wszystkie myśli znowu przeszły przez jego umysł. Niall lekko się wzdrygnął przez krzyk i fakt, że Liam rzadko przeklinał. Liam podniósł się ze swojego siedzenia. Nie chciał być tu ani chwili dłużej. Wszyscy patrzyli teraz na niego i Nialla.


- Nie, Liam, daj mi wyjaśnić! - Niall brzmiał na zdesperowanego, jednak Liama to nie obchodziło.


- OKŁAMAŁEŚ MNIE! - powiedział i spojrzał w dół na blondyna.


- Kłamałem tylko o swoim imieniu i płci, wszystko inne było prawdą, obiecuję!


- Powiedziałeś, że jesteś z Irlandii! - Liam czuł jak krew gotowała się w jego żyłach.


- Jestem z Irlandii! - krzyknął Niall, a jego akcent stał się wyraźniejszy. Liam potrząsnął głową i szybko wyszedł z klasy, trzaskając za sobą drzwiami. Nie obchodziło go, że zrobił scenę; jedyna osoba, która zyskała jego zaufanie i uczciwość okłamywała go miesiącami!


Nachylił się nad ścianą i czuł spadające łzy; nie piękne, wolne łzy. Były gorące i spowodowane złością. Drzwi otworzyły się, a Liam był gotowy uderzyć Nialla, jeśli to byłby on. Ale to był on, a Louis.


- Liam, co się stało? - zapytał. Liam nie płakał często i nigdy nie z powodu takiej sceny.


- To cały czas był on! - Liam szlochał i próbował wytrzeć swoje łzy. - Niall to Nina!


- Co?! - Louis zapytał w szoku, a następnie podszedł i owinął wokół niego ramiona. - Tak mi przykro.


- Zawsze myślałem, że jest szczery, a on przez ten cały czas mnie okłamywał… Boże, dlaczego ja mu w ogóle zaufałem? On jest… jest… - wziął głęboki oddech, próbując powstrzymać jego chwiejny głos. - Jest idiotą. - powiedział i przytulił Louisa.


- Wiem. - Louis wyszeptał w jego ramię. - Wiesz co myślę, żebyś powinien zrobić? Myślę, że powinieneś odpuścić sobie resztę dnia, pójść do domu, odpocząć i uspokoić się trochę. Ty i Niall możecie porozmawiać później, okej? - Liam skinął głową. - W porządku, mam zamiar wrócić do klasy, ale dasz sobie sam radę?


- Nie jestem dzieckiem, Lou. - powiedział z małym uśmiechem, smutno się śmiejąc. - Wracaj do klasy, porozmawiamy później.


Liam udał się do szafki, aby zabrać swoje rzeczy, zanim wyszedł z budynku szkoły i Louis wrócił do klasy. Spojrzał na Nialla, który mocno trzymał ręce na rogu ławki, tak że jego kostki zrobiły się białe. Blondyn przegryzał swoją dolną wargą, próbując walczyć z łzami świecącymi w jego czach. Louis zajął miejsce obok swojego chłopaka, a nauczyciel kontynuował lekcje, jakby nic się nie stało.


- Co to było? - spytał Harry, a Louis westchnął.


- Liam przez kilka miesięcy wymieniał się wiadomościami z dziewczyną, a teraz okazało się, że to przez cały czas był Niall.- Louis spojrzał na Irlandczyka, zanim powrócił wzrokiem na Harry’ego i Zayna. Nie wyglądali na zaskoczonych, a bardziej na winnych.


- Wiedzieliście o tym? - spytał, a oni wyglądali na jeszcze bardziej winnych.


- To takie podłe. - powiedział, zanim chwycił swoje książki i wybrał miejsce po drugiej stronie sali. Harry przeklnął pod nosem, a Niall posłał mu przepraszające spojrzenie. Harry tylko skinął jako przyjęcie przeprosin, kiedy Zayn poklepał go po plecach na pocieszenie. Tym razem Niall naprawdę spieprzył.


***


Liam wszedł do domu i modlił się, aby nikogo tam było. Niestety nie miał takiego szczęścia; jego matka wyszła z salonu, gdy tylko zamknął drzwi.


- Liam! Co robisz w domu? - spytał, ale Liam tylko pociągnął nosem i poszedł schodami na górę do swojego pokoju. Jego matka szła za nim. Liam starł łzy, które nadal spadały, serio, ile on ich miał w sobie?


- Proszę, chcę być sam. - powiedział i skinął do swojej matki, gdy byli krok od pokoju.


- Co się stało? - zapytała zainteresowana, a Liam chciał krzyknąć. Wbito mu nóż w plecy, to się stało.


- Niall jest dupkiem. - mruknął zamiast tego.


- Co zrobił? - jej oczy były zaciekawione i zmartwione.


- Proszę mamo, po prostu zostaw mnie samego. - poprosił, a ona skinęła głową, wychodząc z pokoju. Liam zamknął drzwi i położył się na łóżku. Tak, Niall naprawdę był dupkiem. Ale to nie powstrzymało Liama od miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz