środa, 20 listopada 2013

14

Liam usłyszał za sobą czyjeś kroki, prawdopodobnie to był bieg. Odwrócił się i zobaczył Nialla, rzucającego się na niego, owijając ręce wokół jego szyi. Liam objął plecy Nialla, nie będąc pewien co innego mógłby zrobić.


- Dziękuję! - zapiszczał Niall, a jego głos przepełniony był szczęściem.


- Nie ma za co, tak myślę… Ale za co? - Liam zaśmiał się i uśmiechnął niezręcznie na spojrzenia, które im posyłano, wiecie, stali na środku korytarzu i w ogóle…


- Zdałem! Zdałem ten sprawdzian, dzięki tobie! Bardzo, bardzo ci dziękuję! - ścisnął Liama mocniej i chłopak lekko się zaczerwienił. Musiał przyznać, że czuł się naprawdę dobrze dociskany do ciała Nialla.


Liam czekał cały weekend, cały poniedziałek i cały wtorek, czekał i czekał cały tydzień, czekał calutki tydzień na przyjście hetero chłopięcego wariowania, ale nie. Musiał zaakceptować, że zauroczył się w Niallu. I odkąd nie był przerażony tym, że Niall jest kolesiem, zaczął się bać, że on i Niall zbliżają się do siebie. Jasne, może i był zauroczony w chłopaku, ale na pewno nie chciał być z nim w związku. Naprawdę, to po prostu nie był on. Nuh-uh. I zauroczenia szybko przechodzą, prawda?


Niall nieco się uspokoił i trzymał teraz luźno ręce naokoło szyi Liama. Liam podświadomie trzymał ręce na talii blondyna, jakby tam pasowały.


- Dostałem B! - powiedział szczęśliwie Niall.


- To wspaniale, Niall! Wiedziałem, że dasz radę.


- Gratulacje należą się tobie.


- Nie, ja tylko pomagałem.


- Zamknij się, Li. To podziękowania. A teraz zaakceptuj zaproszenie na uroczysty lunch z przyjaciółmi.


- Okej, gdzie?


- Szkolna stołówka, wybacz.


Liam zaśmiał się dźwięcznie i skinął głową.


- Wasza dwójka powinna się od siebie odsunąć, zanim rozprzestrzenią się gejowskie plotki. - drażniący głos zabrzmiał za Liamem.


Odsunął się niezręcznie od Nialla i odwrócił się do Louisa i Harry’ego, stojących za nim i trzymających się za ręce.


- Jakby wychodzenie z Wami, nie wystarczyło… - mruknął, starając się ukryć rumieńce.


Harry pocałował Louisa w skroń i uśmiechnął się.


- Słyszałem coś o lunchu? - spytał.


- Yeah, zjemy razem, aby uczcić moje B z biologii…


- Dostałeś B?! - krzyknął Louis i Harry zrobił mały krok w tył, po czym zasłonił swoje uszy. - Ja dostałem cholerne C+!


- Cóż, nie miałeś tak wspaniałego korepetytora. - powiedział Niall i narzucił swoją rękę na ramię Liama.


- Dziwki… - burknął Louis.


- Więc! - przerwał Harry, aby nikt nie zauważył komentarzu Louisa. - Lunch?


Trójka brunetów szła za Niallem do szkolnej stołówki, gdzie czekał już Zayn. Miał ich jedzenie, więc po prostu usiedli i zaczęli jeść.


Louis usiadł na kolanach Harry’ego, a brunet objął go w talii, w celu chronienia go.


- Aw, oni są słodcy. - powiedział Zayn i uśmiechnął się szeroko w stronę pary.


Niall zaśmiał się lekko, przez jedzenie w jego buzi.


- Więc jesteście już razem od tygodnia, tak? Jak idzie? - spytał Liam.


- Cóż, jest dobrze. Większość ludzi wiedziała, że jestem gejem, ale dużo dziewczyn ma złamane serce przez Harry’ego. - Louis pogłaskał Harry’ego po włosach.


- Zero komentarzy? - zdziwił się Niall.


- Uh, cóż, tak, pojawiło się kilka obelg, ale nic na to nie poradzimy. Ludzie są po prostu głupi. - wzruszył ramionami, a Harry skinął, zgadzając się z nim.


- Yeah, i powiedzieliśmy naszym rodzicom, więc nie ma żadnych problemów. Zaakceptowali to. - dodał Harry.


Nagle Zayn wstał ze szklanką mleka w ręce.


- Chciałbym wznieść toast za Nialla, który dostał B z biologii, Liama, który mu pomógł oraz za D+ Louisa.


- C+! - jęknął Louis.

- C+, oczywiście. - powiedział Zayn i uniósł swoją szklankę.


Wszyscy podnieśli swoje szklanki i krzyknęli razem “Zdrowie!” z wielkimi uśmiechami.


Zayn usiadł i potargał włosy Nialla.


- Jestem z ciebie dumny, synu!


Niall zepchnął jego rękę i zaśmiał się. - Taa, dzięki ‘tato’.


- Przepraszam, że przerywam ten ojciec-syn moment, ale za chwilę mamy angielski, Niall? Robimy dzisiaj prezentacje książki. - powiedział Liam.


- Oh, racja… - mruknął Niall.


- Nie zapomniałeś, prawda? - zapytał Liam, ostrzegającym tonem.


- …Oczywiście, że nie! - skłamał, jednak wszyscy wiedzieli, że zapomniał.


- Nial! Jesteś chociaż przygotowany?! - spytał Liam, spanikowany. Ten projekt był bardzo ważny.


- Cóż, nie, ale myślę, że dam sobie z tym radę. - Niall wzruszył ramionami i znowu zaczął jeść.


- Przestań jeść! - rozkazał Liam. - Przygotujemy cię najlepiej jak się da w ciągu tych kilku minut. - powiedział i wstał, zostawiając resztki i ruszając w kierunku wyjścia ze stołówki.


- Okej… - westchnął Niall i wsadził sobie resztę jedzenia do buzi.


- Niall! - krzyknął Liam z daleka.


- Idę Liam! - jęknął i również wstał. - Zobaczymy się później, chłopaki. - powiedział i poszedł za Liamem.


Trójka chłopaków patrzyła za nimi przez chwilę.


- Myślę, ze to nie ja tu jestem tatusiem… - mruknął z uśmiechem Zayn.


Louis skinął. - Tak, Liam jest tatą Nialla.


- Uh, kazirodztwo! - jęknął Zayn i zaśmiał się.


- ZAYN! - powiedział Harry i posłał mu znaczące spojrzenie.


- Oops… - wzruszył ramionami.

- Jest dobrze, wiem. - zapewnił Louis.


- Ile wiesz? - spytał Harry z podniesionymi brwiami.


- Niall jest zauroczony w Liamie.


- Więc nie wiesz o… - zaczął mówić Zayn, jednak Harry mu przerwał.


- ZAYN!


- Przepraszam!


- Nie wiem o czym? - spytał zmieszany i zaciekawiony Louis.


- Niczym! - powiedział Harry, trochę zbyt szybko. - Ale jak powiedział Liam, zaraz zaczyna się lekcja, więc powinniśmy pójść… - szybko zmienił temat, ponieważ Louis nie musiał wiedzieć o tym całym bałaganie z Niną.


***


- Bardzo dobrze, chłopcy. - powiedziała nauczycielka, po skończonej prezentacji. Liam przybił Niallowi szybką piątkę.


- Czytałam Wasz esej i razem z prezentacją, dam Wam za projekt A.


Niall pisnął i spojrzał na Liama, który szybko podniósł go, zakręcił dookoła siebie i postawił z powrotem na ziemię. Wszyscy, z wyjątkiem Louisa, Harry’ego i Zayna, wyglądali na zdziwionych bliską relacją chłopców. Jeszcze kilka miesięcy temu ledwo rozmawiali, a Liam nawet nie bardzo lubił Nialla. Wszyscy to wiedzieli. Jednak teraz, rzeczy się zmieniły.


Na oczach wszystkich, przyjaźń zacieśniała się.

Ale Niall i Liam wiedzieli, to między nimi jest coś innego niż przyjaźń.

Ze strony Nialla - miłość.

A ze strony Liama? Nie był jeszcze pewien, ale nie za bardzo chciał się dowiadywać.


***


- Serio Liam, wiesz, że minęły już dwa dni szkoły? - powiedział Louis i po raz trzeci szturchnął Liama, wyprowadzając go ze snu.


- Yeah, wiem. - powiedział, przecierając oczy, by wymazać resztki snu.


- Tak właściwie, dlaczego jesteś taki zmęczony? - Louis podniósł brew; Liam zawsze dbał o to, żeby się wyspać, nawet jeśli miał na to tylko dwa dni.


- Pisałem wczoraj z Niną do trzeciej. - powiedział Liam i ziewnął w dłoń.

- TRZECIEJ?! O czym wy pisaliście do tej godziny? - spytał Louis i zabrzmiał na nieco złego, jednak był po prostu… zaskoczony.


- Uh… - twarz Liama zrobiła się czerwono, a chłopak starał się unikać ciekawskiego spojrzenia Louisa.


- Powiedz mi. - zażądał Louis.


- My, uh, my… Wymienialiśmy się seks-wiadomościami. - powiedział szybko Liam, mocno się rumieniąc.


- Co?! - krzyknął Louis, otrzymując gniewne spojrzenie profesora.


- Wiesz, to wtedy gdy piszesz do kogoś różne rzeczy związane z seksem… - Liam podrapał się po głowie, zażenowany.


- Wiem co to seks-wiadomości, ty pojebany ośle! - przerwał Louis. - Po prostu nie myślałem, że ty mógłbyś… Albo po prostu nie spodziewałem się tego.


Liam wzruszył ramionami, wciąż czerwony na twarzy.


- Wiesz, jak było? Głównie rozmawialiśmy o moim ciele, albo, wiesz… O tym, co ona mogłaby robić… Ona nie chciała, tak myślę, że nie miała ochoty rozmawiać o swoim ciele, starała się unikać tego tematu… Nie wiem, ja po prostu… Po prostu…


- Zwaliłeś?


- LOUIS!


- Zrobiłeś to?


- Możemy przestać o tym rozmawiać…


- Zrobiłeś!


- Zamknij się…


***


- Co zamierzacie robić w święta? - Zayn spytał czterech chłopaków, siedzących przed nim.


- Dom.


- Dom.


- Dom.

- Oczywiście… Więc dom? - Zayn uniósł brwi do góry, a czterech chłopaków spojrzało na Nialla, ponieważ on jako jedyny nie odpowiedział.


- Lecę do Irlandii z rodziną, zamierzamy odwiedzić krewnych i świętować z nimi. - Niall wzruszył ramionami.


- Cóż, ja zamierzam… - zaczął Zayn, jednak Liam mu przerwał.


- Irlandia? Więc żadnego pisania? - spytał Nialla, który potrząsnął głową.


- Haaalooo? - powiedział Zayn i uderzył Liama w ramie. - Mówiłem coś, nie możesz mi tak po prostu przerywać, kretynie!


- Przepraszam. Co mówiłeś?


- Cóż, mówiłem, że jadę do Bradford i zamierzam odwiedzić kilku przyjaciół.


***


Niall zamierzał wyłączyć telefon, gdy będzie w Irlandii, w przeciwnym razie będzie to kosztować mnóstwo pieniędzy, więc nie będzie w stanie pisać z Liamem jako Nina… Ale co powie Liamowi?


Myślał o tym przez chwilę, zanim wysłał email.


Od: blonde_leprechaun@email.cøm

Do: liam_payne@email.cøm


Hej Liam :)

Zepsuł mi się telefon, więc nie mogę z tobą pisać. :) ale zawsze możemy wymieniać się emailami, prawda?

Wyślę wiadomość, gdy będę miała z powrotem telefon.

I jeśli nie będziemy mogli pisać przed świętami…

Wesołych świąt, Liam! :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz