czwartek, 16 stycznia 2014

719

Okej, dodaję już dzisiaj, bo deszcz za oknem się uparł i ciągle pada, co oznacza zajebistą nudę. Chyba nikt się nie spodziewał, takiego zakończenia, prawda?

Dziękuję, że byliście ze mną przez to opowiadanie i czytaliście je ;) love u all! i zapraszam na inne tłumaczenia ;)


3 miesiące po narzekaniu Liamowi o tym odpowiednim odcieniu niebieskiego:

- Dziękuję ci – blondyn pocałował jego policzek –lewą stronę, a potem prawą – Dziękuję za bycie moim najlepszym przyjacielem i bratem. Dziękuję za pomaganie mi w tych ostatnich trzech miesiącach.

Zayn westchnął przez dotyk Nialla, rozkoszując się tym, jak dłonie blondyna delikatnie trzymały jego głowę.

Spędzanie czasu z Niallem było miłe, nawet jeśli oboje byli pijani. Zwłaszcza od kiedy blondyn zaczął próbować umówić się z kolesiem o imieniu Dustin. Oglądanie tego albo słuchanie o tym było naprawdę trudne dla Zayna.

Niall pocałował jego czoło.

- Dziękuję ci tak bardzo.

Ale…Brat i najlepszy przyjaciel… Zayn potrafił tylko patrzeć w jasno lazurowe oczy Nialla, myśląc o tym, że nie da się absolutnie połączyć różnych odcieni, aby skopiować lub chociaż naśladować kolor oczu blondyna.

Brat był w porządku, ponieważ to oznaczało, że był bliski dla Nialla; oznaczało to, że coś dla niego znaczy.

Najlepszy przyjaciel także był okej, ponieważ zostanie jego przyjacielem jest naprawdę trudne – to był chłopak, który rzadko pozwalał ludziom wkroczyć do jego świata, a Zaynowi jakoś się to udało.

Ale brat i najlepszy przyjaciel nie byli w porządku, ponieważ Zayn po prostu chciał więcej.

I wtedy usta Nialla znalazły się na jego wargach, a oni nadal patrzyli sobie prosto w oczy.

Pocałunek był silny, jakby oboje chcieli udowodnić swoje racje, ale ich wargi łączyły się delikatnie, jakby robili to od lat, a Zayn znów westchnął.

Całowali się przez chwilę, kąśliwie, pożądająco, ostro, ale zarazem dbając o siebie i delikatnie, aż do momentu kiedy nie odsunęli się od siebie.

- Dziękuję za wszystko. Jesteś moim najlepszym przyjacielem i wiem, że mnie lubisz, ale Dustin jest jedynym chłopakiem, z którym wyobrażam się być – wymamrotał Niall, ale znów pocałował Zayna. Trudno mulatowi było się skupić na czymś innym, ale-

- Wiem, że mnie lubisz-

- Co?

- Dustin-

- Ten jedyny-

- Jedyny, z którym wiedzę siebie-

I kiedy przestali się całować, tylko odpowiedział – Wiem to.

Wtedy, Niall pocałował go jeszcze raz – delikatnie i z czułością – po czym przyciągnął go do uścisku.

Niall zaczął go delikatnie odpychać, a Zayn wiedział, że to jego czas, czas żeby pójść w innym kierunku. Kiedy odsunęli się od siebie, to było, jakby kanion stworzył między nimi coś w postaci pustej przestrzeni.

Zastanawiał się, gdzie jest alkohol.

I także, dlaczego zdaje mu się, że Niall się żegna.


~O~

Minął tydzień.

Niall nawet nie odpowiedział na jego wiadomości.

Minęły dwa tygodnie.

Niall był zapisany w telefonie Zayna, jako ‘Nie rób tego’ (pomysł Liama oczywiście).

Minęły trzy tygodnie.

Zdawało mu się, jakby ostatni rok w ogóle nie istniał.

Ale czuł zmianę.

Minął miesiąc.

Wszystko było tylko krótkotrwałymi wspomnieniami, o tym że Niall istniał i że wszystko to się wydarzyło.

Minął rok.

Zayn mógłby przysiąc, że widział Nialla na ulicy.

Później, tego samego dnia, stworzył ten idealny mix niebieskich odcieni.

Wyglądał dokładnie, jak oczy Nialla.

Nie miał wiadomości od Nialla od roku.

Rok.

Wyrzucił mix kolorów.

Wyrzucił kartkę, na której malował tym kolorem.

Nie chciał wspomnień.

Życie było zbyt szydercze.


7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz