niedziela, 15 grudnia 2013

6

Poniedziałek, 2 lipca (10:02)

Wiesz co?

(10:03)

Jest tak wiele możliwości, jak mogę po prostu zgadnąć? To trudne zadanie.

(10:04)

W takim przypadku to pytanie było retoryczne :P

(10:05)

Ranisz mnie.

(10:05)

Dobra, dobra, więc o co chodzi?

(10:07)

Ten chłopak, o którym ci wczoraj wieczorem opowiadałem przyszedł dziś do mnie po zajęciach i rozmawialiśmy.

(10:10)

Ach tak? I co miał ci do powiedzenia?

(10:11)

To, że mu przykro.

(10:12)

I że chce spróbować jeszcze raz.

(10:14)

Och, wow. Szybko poszło. Co mu odpowiedziałeś?

(10:15)

Powiedziałem, że muszę to przemyśleć.

(10:16)

Właściwie, to chciałem usłyszeć co ty o tym myślisz… zanim odpowiem mu cokolwiek więcej.

(10:18)

Naprawdę? Czuję się zaszczycony, Louisie.

(10:20)

Oj tam!

(10:21)

Po prostu pomyślałem, że skoro mi pomogłeś, to pewnie chciałbyś też wiedzieć co dalej.

(10:22)

Cóż, dzięki za to. :-)

(10:23)

Jeśli chodzi o to, co myślę to… myślę, że powinieneś uważać na siebie. W sensie… nie przyjmuj go z otwartymi ramionami tylko dlatego, że przeprosił. Czy dał ci jakieś wyjaśnienia?

(10:25)

On… właściwie, to nie. Powiedział tylko, że jest mu naprawdę przykro i chciałby zacząć od początku.

(10:26)

Ale wydaję mi się, że powiedziałeś, żebym nie oceniał go zbyt pochopnie, bo nie znam całej historii?

(10:27)

Wciąż tak uważam, ale i tak powinieneś uważać, Lou. Nie chcę, żeby to stało się wciąż powtarzającym się cyklem.

(10:29)

Dziękuję ci, doktorze Phil. :P

(10:31)

:D. Ale mówię poważnie. Nie chcę widzieć, że cierpisz.

(10:32)

Ja… nie zdawałem sobie sprawy, że tak się martwisz, Harry.

(10:34)

Zawsze się martwiłem. Za tym całym sarkazmem i bezczelnością kryje się całkiem miły facet.

(10:35)

Nie wątpiłem w to ani przez sekundę. Po prostu… jak możesz się przejmować, skoro nigdy się nie spotkaliśmy?

(10:37)

Szczerze mówiąc, to znacznie prostsze niż można by się spodziewać. Uważam cię za przyjaciela. I to drogiego!

(10:40)

Ja podobnie, Harry :-)

~*~

(10:39)

Wiesz którego słowa nienawidzę?

(10:40)

Och, to bd dobre

(10:42)

Przyjaciel. Nienawidzę słowa ‘przyjaciel’.

(10:43)

…ale my jestesmy przyjaciolmi?

(10:44)

Wiem o tym, idioto. Po prostu… nienawidzę mówić ludziom, że nie chcę żeby byli tylko moimi przyjaciółmi… że jesteśmy przyjaciółmi.

(10:46)

straciles mnie

(10:48)

Nie dziwi mnie to.

(10:51)

Czekaj czy tu chodzi o Louisa czy o zayna?

(10:52)

A jak myślisz?

(10:53)

Mysle ze to dziwne iz bardziej lubisz osobe ktorej nigdy nie spotkales od tej ktora spotkales.

(10:55)

Nie pomagasz, Liam.

(10:56)

Właśnie powiedziałem Louisowi, że uważam go za przyjaciela.

(10:57)

a tak nie jest?

(10:59)

Jest, ale… znaczy… chodzi o to… nawet nie wiem.

(11:01)

mysle ze nie niepotrzebnie sie stresujesz

(11:03)

Może masz racje.

(11:04)

a kiedy nie mam?

(11:06)

Żałuję, że mu to powiedziałem. Teraz czuję, że nie będę miał u niego szans.

(11:08)

Doszukujesz sie nie wiadomo czego

(11:10)

Ale spójrz, z tymi pieprzonymi regułami… to tak, jakbym nigdy nie mógł złapać chwili oddechu.

(11:12)

Hej przeciez powiedziałem ze zobacze co da sie zrobic z zasadami prawda? W miedzyczasie musisz przygotowac sie na dzisiejszy wystep.

(11:14)

Może ta mini trasa, którą mi załatwiłeś odciągnie moje myśli od tego choć na chwilę…

(11:16)

No prosze. Wiedzialem ze na cos sie przydam. Do zobaczenia na miejscu za godzine.

(11:18)

Okej.

~*~

(16:45)

Powodzenia ma dzisiejszym koncercie! Będę tam. Wyskoczymy po nim na drinka?

(16:46)

Dzięki. I może. Zależy od tego czy będę musiał jechać od razu po koncercie, czy nie.

(16:48)

Rozumiem. Odezwij się kiedy skończysz.

(16:52)

Jasne.

(16:55)

Będę cię dopingował!

~*~

(18:13)

Własnie widziałem popieprzoną twarz.

(18:16)

…kogo?

(18:18)

Popieprzona twarz. No wiesz, tego chłopaka, co cię wydymał…

(18:20)

Nathan. Ma na imię Nathan.

(18:23)

Nie lubię miło nazywać Amerykanów, którzy są dupkami dla moich najlepszych kumpli, więc nie będę mówił do niego po imieniu…

(18:24)

W każdym razie, właśnie go widziałem.

(18:25)

I to takie ważne, bo…?

(18:28)

Był z chłopakiem.

(18:30)

…och?

(18:32)

Byłem w pubie i go zobaczyłem. Z chłopakiem. Pijących drinki.

(18:37)

…a nie mógł to być jego przyjaciel?

(18:40)

To wyglądało na randkę, Lou.

(18:46)

A skąd ty możesz wiedzieć jak wygląda randka? Byłeś na niej… nigdy.

(18:48)

To, że na żadnej nie byłem nie znaczy, że nie wiem jak one wyglądają.

(18:52)

Twoja definicja “randki” oznacza tyły samochodu, publiczną toaletę albo, ale to bardzo rzadko, sypialnię w akademiku.

(18:54)

Jesteś dupkiem.

(18:57)

Mówię prawdę!

(19:00)

A ja staram się uważać na ciebie! Popieprzona twarz i jakiś inny koleś byli na randce! Myślałem, że chciałbyś to wiedzieć, skoro przyjąłeś jego przeprosiny za tamto.

(19:02)

Nigdy nie przyjąłem jego przeprosin…

(19:04)

Ale zamierzałeś. Jesteś zbyt miły. Ten facet kurewsko cię wykiwał, jak mogłeś w ogóle rozważać danie mu drugiej szansy?

(19:06)

Bo nie znam całej historii! Chciałem dać mu korzyści z wątpliwości.

(19:08)

On na to nie zasługuje! Jesteś ponad to, Louis. On nie jest ciebie wart.

(19:25)

I co się stało z tym chłopakiem od złego numeru? Lubię go sto razy bardziej niż popieprzoną twarz, choć nawet nie wiemy kim on jest!

(19:26)

On też ma imię. Nazywa się Harry.

(19:26)

I nawet go nie znasz! Jak możesz go lubić bardziej niż Nathana?

(19:28)

Ponieważ Harry nie zrobił cię w balona. Plus, zawsze masz ten głupi uśmieszek na twarzy kiedy z nim piszesz.

(19:32)

Skąd wiesz kiedy z nim piszę?!

(19:34)

Patrzę ci przez ramię. To oczywiste.

(19:36)

Jesteś przerażający…

(19:38)

Poza tym, ani razu narzekałeś na Harry’ego.

(19:40)

Nie ma na co narzekać. Nigdy w życiu go nie widziałem, więc jak mógłbym się go czepiać?

(19:42)

Prawda, ale przecież ludzie wciąż mogą być kutasami przez telefon.

(19:43)

Taa.

(19:46)

Oraz Harry nigdy nie sprawił, że zwinąłeś się w kłębek w swoim pokoju, nienawidząc życia, tak jak to zrobił popieprzona twarz, prawda?

(19:48)

Trochę przesadzasz, Niall. Tylko siedziałem w swoim pokoju oglądając film, kiedy wszedłeś. I to stało się od razu po tym, jak Nathan mnie oszukał.

(19:49)

Oglądałeś “Pamiętnik”, na miłość boską!

(19:50)

Nieważne. Wiesz o co mi chodzi. Lubię Harry’ego, bo nigdy nie był dla ciebie chujem. Nie lubię popieprzonej twarzy, bo był dla ciebie ważny i to nadużył.

(19:53)

To miłe, stary. Ale nie wiem jak potoczą się sprawy z Harrym. Jeśli w ogóle się potoczą.

(19:55)

A dlaczego nie?!

(19:56)

Bo jesteśmy tylko przyjaciółmi.

(19:58)

Pft, ta, na razie.

(20:00)

Mówię serio. Sam tak powiedział. Uważa mnie za przyjaciela. I o wiele bardziej wolę mieć go za przyjaciela niż za kogoś, kogo wiem, że nigdy nie będę miał.

(20:05)

Tak, tak, zobaczymy jak długo to potrwa. Za długo już ze sobą piszecie, żeby nie mieć do siebie nawzajem żadnych uczuć.

(20:06)

I nie zaprzeczaj, że czegoś do niego nie czujesz.

(20:07)

Przyznanie się do czegoś takiego nie miałoby sensu.

(20:08)

Nie, jeśli możesz coś z tym zrobić, a możesz!

(20:10)

Nie, nie mogę. To… skomplikowane.

(20:11)

Mam proste rozwiązanie: zrób, żeby takie nie było. Boom, jestem geniuszem.

(20:14)

To nie takie proste. Jeśli mam być szczery, to nie chodzi tu o mnie, tylko o niego. I jego pracę.

(20:16)

A co robi?

(20:20)

Nie wiem. I to właśnie jest problem. To tajemnica… I prawdopodobnie już za dużo ci powiedziałem.

(20:24)

Nie szkodzi. Mam zajęcia za kilka minut i Profesor Fisher jest uczulony na telefony w sali wykładowej. Nie zapomnij co ci mówiłem, zwłaszcza o popieprzonej twarzy. Będę mieć na ciebie oko.

(20:26)

Dobra… Dlaczego zawsze chodzisz tylko na te późne lekcje?

(20:28)

Wolę chodzić na wieczorne zajęcia niż na te od rana z wielkim kacem.

(20:29)

Racja. Odezwę się później.

(20:30)

Jasna sprawa.

~*~

(20:23)

Dobrze wygladasz na scenie, Harry.

(20:30)

na nastepne show potrzebujemy wiecej czasu i piosenek.

(21:38)

czmu Zayn Malik tu jest? Czy on przypadkiem nie ma teraz wlasnej trasy??

(21:45)

wciaz sie do cb usmiecha

(21:50)

Przyszedl dla ciebie. jak slodko.

(21:55)

Och mam tez dobre wiesci, wiec odezwij sie kiedy bd w garderobie

(22:05)

plis nie graj bisu jestem zmeczony.

(22:40)

Nienawidze cie

(22:46)

Ciągle czułem wibracje w kieszeni. Nie miałem pojęcia, że to byłeś ty na żywo komentujący mój występ.

(22:48)

Nudzilo mi sie. Znam kazdy twoj ruch i taniec ktory wykonujesz na scenie. Staja sie one zbedne. Oraz nienawidze bisow.

(22:50)

Jesteś takim bachorem.

(22:50)

…powiedziałeś, że Zayn tam był?

(22:52)

Yep byl.

(22:54)

Och.

(22:54)

Mówił, że przyjdzie, ale nie wziąłem tego na poważnie. Chciał gdzieś wyskoczyć na drinka po koncercie…

(22:55)

Chcesz isc?

(22:57)

Nie wiem.

(22:59)

Na nastepny wystep musimy wyjechac za godzine, jesli to pomoze ci w podjeciu decyzji.

(23:00)

Jeśli mam być szczery, to to sprawia, że łatwiej mi powiedzieć “nie”.

(23:05)

Ciesze sie ze moglem pomoc.

(23:10)

Co to za dobra wiadomość, którą dla mnie masz?

(23:15)

Pamietasz jak mowiles ze chcesz zmienic zasady?

(23:17)

Taak…

(23:20)

I ze chcialbys zobaczyc Louisa?

(23:23)

Tak, a czemu?

(23:24)

Masz najlepszego managera na swiecie…

(23:25)

Na Boga, Liam, coś ty zrobił?

(23:25)

Po prostu mi powiedz!

(23:26)

Dobra, dobra!

(23:26)

Znalazlem luke.

(23:26)

Mam plan.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz