środa, 19 lutego 2014

*' Drogi Louis,

Chciałbym w tym liście wypowiedzieć całego siebie. Dla ciebie i dla mnie, najdroższy. Miałem nadzieje, że połączy nas przyjaźń i pomoc, doszło do miłości, ale zabrakło zaufania. Piszę te słowa, abyś wiedział, że mój bezmierny dług wdzięczności nigdy nie przestanie istnieć. Chciałbym, aby wszyscy wiedzieli, że to właśnie Ty, sprawiłeś, że przejrzałem na oczy. Zdałem sobie, sprawę jak bardzo skrzywdziłem siebie i Ciebie. Potrzeba mi wiele linijek, aby napisać te wszystkie ważne słowa. Jednak nie mam czasu. Wyjeżdżam. Zapewne już o tym wiesz. Plotki rozchodząc się szybciej niż ludzie by chcieli. Chciałbym Ci jedynie powiedzieć, że robię to dla Ciebie Lou. Przez Ciebie. To Ty wskrzesiłeś we mnie nadzieje na lepsze jutro. Mam nadzieje, że mamy jakiekolwiek szanse na odbudowę tego co między nami było. O ile nie uważasz, że to było fałszywe. Naprawdę nie chcę byś tak uważał. Kocham Cię całym sercem i oddaje się do specjalistycznej kliniki, także dla Ciebie. Jakże mam nie pisać tego listu? Jak mam nie płonąc w podzięce? Za tą nadzieje co cię rozszerza. Za Twój dar najpiękniejszy, za miłość.

Niall’

Pojedyncza łza spłynęłam po policzku Louisa. Chłopak spojrzał na stojących nad nim Arianę i Zayna, po czym przymknął powieki, nie chcąc aby słone krople wydostały się spod nich. Wszystko było skończone. A może wręcz przeciwnie? Może Louis musiał tylko poczekać, aby wszystko zaczęło się idealnie układać? Musiał w to wierzyć. Przecież Niall też go kochał! Naprawdę musiał poczekać.

xxx

Zayn złapał Arianę za dłoń i chociaż się sprzeciwiała, wyprowadził ją z mieszkania starszego przyjaciela. Nie mógł przegapić takiej okazji, jaka mu się natrafiła. Od razu po powrocie z Londynu przyjechał do Tomlinsona. Zastał ją tam razem z szatynem.

-Nie wiem co naopowiadała ci Stephanie, ale wszystko było kłamstwem. Nigdy się nikim nie bawiłem, a już na pewno nie tobą! - wyjaśnił pośpiesznie chłopak, nie dając jej dojść do słowa. Ariana zamknęła oczy i oparłszy się o ścianę, zastanawiała się co ma robić. Nie lubiła wchodzić do tej samej rzeki dwa razy. Ale może Malik był tego wart? Może to właśnie z nim będzie mogła być szczęśliwa – Po prostu daj mi drugą szansę – Ciepły oddech bruneta, omiótł jej policzek. Otwierając oczy napotkała jego czekoladowe spojrzenie. Przeszły ją dreszcze. Już nie pierwszy raz.

-Jestem Ariana – powiedziała dziewczyna, wyciągając dłoń w jego stronę. Zayn uśmiechną się do niej szczerze, ponieważ zrozumiał o co jej chodziło.

-Zayn. Co powiesz na odwiedziny The Six Pence?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz