wtorek, 10 grudnia 2013

1

Harry Styles zawsze chciał zostać fotografem. Dlatego właśnie wyprowadził się ze swojej rodzinnej miejscowości i zamieszkał w Londynie, stolicy wszystkiego.

Harry nigdy nie chciał robić zdjęć roślinom czy zwierzętom. Jego prawdziwym marzeniem było fotografowanie ludzi, pięknych ludzi. Oczywiście nic nie było tak proste jak by się wydawało. Droga do sukcesu była bardzo długa. Zaczynał od robienia zdjęć na weselach, a gdy mu się poszczęściło sfotografował kilku studentów którzy kończyli studia. Harry tego nienawidził. Jego zdaniem w takiej pracy nie było żadnego wyzwania. Była ona mechaniczna i pełno w niej było rutyny.

Na szczęście jego los odmienił się w momencie kiedy spotkał swego późniejszego szefa Petera Saundersa. Był on okropnie wredny i zawsze stawiał się ponad wszystkich, lecz był królem fotografii. Harry nareszcie dostał szanse do współpracowania z modelami. Został zatrudniony w wieku 23 lat i szczerze wierzył że już żadne przeciwności nie staną mu na drodze.

Pracował 24/7 starając się spodobać Peterowi, jednak to nie było proste. Na początku dostawał łatwe zadania jak na przykład robienie zdjęć młodym, gorącym dziewczyną trzymającym w rękach butelkę wódki lub czegoś w tym stylu. To również nie było wyzwaniem dla młodego fotografa, jednak było lepsze niż jego poprzednie zajęcie. Peter Saunders pozwolił Harremu używać swojej bujnej wyobraźni do robienia zdjęć. Dał mu wolną rękę jeżeli chodzi o sposób jego pracy, a chłopak nigdy go nie zawodził.

Posiadał również wspaniałą drużynę z którą współpracował. Niall Horan był irlandzkim mężczyzną który edytował jego zdjęcia tak aby wyglądały najlepiej jak mogą. Był on czymś w rodzaju projektanta. Potrafił umieścić nazwę marki na zdjęciu, zmieniać natężenie światła lub zrobić sztuczne tło. Był bardzo dobry w tym co robił. Skupiał się na najmniejszej części każdego zdjęcia nie opuszczając nawet punktu.

Niall potrafił sprawić że wizje Harrego wylewały się na papier i zdumiewały chłopaka. Kolejnym z jego współpracowników była Sarah Jenkins, makijażystka. Była słodką niską dziewczyną, o rok młodszą od Harrego, zawsze uśmiechnięta, posiadała najlepsze pomysły, swoim wyglądem nie przypominała jednak zwyczajnej makijażystki. Trzecim członkiem zespołu Harrego był Liam Payne. Nie był on jednak częścią świata fotografii. Był raczej osobą która łączyła studio fotograficzne z modelami i firmami które wnioskowały o zdjęcia. Liam pomagał Harremu w organizowaniu jego spotkań oraz w stworzeniu jego listy rzeczy do zrobienia. Był jego prawą ręką. Coś jak sekretarka lub żywy notatnik. Liam był zawsze poważny, opanowany i punktualny, co bardzo pomagało chłopcom a nawet więcej było dla nich kluczowe. Harry czuł że jest niesamowitym szczęściarzem mogąc pracować z takimi profesjonalistami, którzy jednocześnie byli w podobnym wieku co on. To bardzo ułatwiało mu pracę i sprawiało że naprawdę ją kochał. I pewnego dnia, jakimś niewyjaśnionym sposobem, zespół nareszcie spodobał się Peterowi, no i właśnie wtedy ich prawdziwa praca się zaczęła.

Pierwszym poważnym zleceniem było zrobienie sesji męskim modelom dla szanującej się marki Hollister. Wyzwanie było duże dlatego każdy członek ich niewielkiego zespołu starał się jak najlepiej by zaimponować tej firmie. Choć praca była ciężka to wszystko wyszło im bardzo dobrze.

Po sesji dla Hollistera, Harry dostawał coraz to lepsze zlecenia. Robił zdjęcia dziewczyną z The Spice Girls oraz sesje dla najnowszej kolekcji butów Chucka Taylora. Oprócz tego na jego aparacie była już olbrzymia ilość zdjęć modeli i modelek. Zaledwie w kilka tygodni stał się wschodzącą gwiazdą fotografii, a razem z nim sławę zyskiwali też Niall, Sarah i Liam.

Prawdziwe wyzwanie jednak było dopiero przed nimi. Kilka dni temu Liam zadzwonił do Harrego w środku nocy. Nie było to zresztą nic nadzwyczajnego. Zawsze wydzwaniał do niego o dziwnych porach, by przypomnieć mu na przykład o jakimś spotkaniu, które ma odbywać następnego dnia lub o sesji na której nie pojawienie się miało by poważne skutki dla kariery Harego.

„O czym znowu zapomniałem, Li?”

„Uh… Właśnie o to chodzi że sam nie wiem” wyjąkał podekscytowany „i dlatego właśnie dzwonię”

„To musi być coś naprawdę poważnego” Harry ziewnął „ „Powinienem usiąść czy najlepiej o razu otworzyć whisky.”

„Nie żartuj sobie ze mnie i proszę cię daj mi chwilę bo muszę ułożyć w głowie jakieś jedno sensowne zdanie.” Liam był naprawdę podekscytowany, a to było bardzo dziwne. Zazwyczaj niezależnie od tego co się działo potrafił zachować spokój.

„ Wyduś to z siebie” Harry rzucił się na kanapę, a potem przyglądał się swojemu odbiciu w oknie.

„ Okej. Ale Harry to jest coś bardzo poważnego” Liam wyjąkał do telefonu.

„Właśnie dostałem telefon od Michaela Kanea. Znasz go prawda?”

„Hmmmm…” Harry wiedział że skądś kojarzy to nazwisko ale za nic nie mógł sobie przypomnieć skąd. „ Nie, raczej nie”

„ Harry człowieku on jest właścicielem Male Model Mayhem” Liam prawie wykrzyczał do telefonu „ Jak możesz go nie znać”

„ Aaaaa…” Harold wiedział dokładnie o tym że MMM jest jedną z największych na świecie agencji męskiego modelingu.

„Więc co to za newsy, Li?”

„ Boże Harry… To właśnie są te newsy” Liam westchnął „ Co może być bardziej szokującego niż to że zostałeś wybrany do zrobienia kompletnej sesji dwu najbardziej gorącym modelom w tym kraju.”

„Komu Liam, komu?” Harry poczuł że podekscytowanie Liama przechodzi na niego.

„ No więc są to zdjęcia do kampanii No H8” Liam wyjaśnił powoli „Wiesz kampania, która ma promować gejów i biseksualistów”

„Wiem Li, wiem” Harry wyjąkał ze zniecierpliwieniem.

„Powiedz mi komu mam robić zdjęcia.”

„ Dostaniesz dwóch modeli” Liam odpowiedział z zadowoleniem w głosie.

„ Komu? Komu? Komu?”

„ Uspokój się Haz.” Powiedział ze spokojem i jednocześnie rozbawieniem w głosie. „ Twoimi modelami będą Zayn Malik i Louis Tomlinson.”

„ Co….?” Harry stracił głos „ Poczekaj co?”

„ To co słyszałeś”

„ Ale….Li. To nie jest żart?”

„Nie to nie jest żart, idioto. Zaczynasz w następnym tygodniu.” Liam odpowiedział podekscytowany.

„ Ale to jest coś poważnego Liam. To są najlepsi modele w tym pieprzonym kraju”

„ To najlepiej przygotuj swoją wyobraźnię i aparat, bo spotkasz się z nimi w poniedziałek” Liam wykrzyczał słysząc jak Harry traci oddech w podekscytowaniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz