wtorek, 10 grudnia 2013

3

„Dzień dobry panowie” Harry powiedział z szerokim uśmiechem w momencie kiedy wszedł do studia MMM. Dwoje modelów leżało na dużej kanapie. Ich ubrania były wspaniałe. Oni ogólnie byli wspaniali. Uśmiechnęli się uśmiechami za miliony dolarów do Harrego i jego załogi.

„W porządku” fotograf zachował spokój choć cisza chłopaków zaczynała już lekko działać mu na nerwy.

„ To są członkowie mojego zespołu. Niall Horan będzie edytował zdjęcia, ja będę je robił, Sarah Jenkins jest moją ukochaną makijażystką, a Liama Payne’a już poznaliście. Jest moim asystentem i jest tutaj po to by dostarczać nam wszystko co będzie nam potrzebne podczas sesji. Pytania?” Fotograf uśmiechnął się przelotnie wyciągając aparat z torby.

„Żadnych” Zayn odwzajemnił uśmiech wstając z kanapy. „Dostałeś fax o Michaela?”

„ Odnośnie szczegółów?” Harry zerknął na modeli, klęcząc „ Mam taki ogólny pomysł. Proste, zwyczajne i na luzie, to takie zdjęcia które publikują ceniące się magazyny, nieprawdaż?”

„ Zgadza się” Louis wymamrotał z przelotnym uśmiechem na twarzy. Harry zauważył jak bardzo chłopak starał się być miły.

„ Więc, jak my mamy się do was zwracać?” Harry uśmiechnął się znowu w ich kierunku, robiąc wszystko co w swojej mocy by przełamać lody.

„ Po prostu Zayn i Louis.” Zayn odpowiedział szybko.

„W porządku. Idźcie się pomalowac lub przebrać jeżeli potrzebujecie” fotograf powiedział uśmichając się od Sarah, która odwdzięczyła się tym samym.

„ To jest nasz pierwszy outfit. Zayn wskazał na jeansy, gładką koszulką i szalik, który miał na sobie. Louis był ubrany bardziej elegancko. Biała koszula, czarne szelki, ciemno szare obcisłe jeansy i okulary. Sarah usiadła przed Zaynem, który obrócił głowę w jej kierunku pozwalając jej nałożyć puder na swoją delikatną twarz.

„ To zredukuje trochę błyszczenie twojej skóry” cierpliwie mu wyjaśniła. „Nie sądzę żebyś potrzebował czegoś więcej.”

Harry na ten widok uśmiechnął się sam do siebie. Sarah zawsze była opanowana i spokojna w otoczeniu gwiazd. Dla niej ci ludzie byli tylko kolejnym materiałem nad którym miała pracować.

W momencie kiedy skończyła współpracować z Zaynem, rzuciła krótkie spojrzenie na Louisa, który siedział na kanapie i przytulał do siebie swoje nogi.

„To samo nałożymy tobie.” Sarah uśmiechnęła się zbliżając do modela. Louis z lekką niechęcią opuścił nogi pozwalając Sarah na pomalowanie siebie.

„Skończone” powiedziała gdy ostatecznie skończyła.

„ W porządku” Harry uśmiechnął się i spojrzał na Nialla

„ Czy światła działają Nialler?”

„ Wszystko działa szefie.” Irlandczyk rzucił siadając na krześle na przeciwko swojego laptopa

„ Dobra. Teraz chciałbym żebyście pokazali mi jak zazwyczaj pozujecie.” Zaadresował to do modeli którzy przyglądali się mu z oczekiwaniem na dalsze wyjaśnienia.

„Zauważyłem że macie swoje style, elegancka piękność i gorący przystojniak, ale ja chciałbym z tym trochę poeksperymentować. Oczywiście jak nie macie nic przeciwko.”

Louis spojrzał na Zayna ze zdziwieniem. Oboje delikatnie skinęli głowami.

„W porządku. Zayn jesteś pierwszy.” Harry starał się z całej siły nie wkurzyć brakiem odpowiedzi. Tych dwóch psychopatów chyba naprawdę używa innego języka niż on sam. Harry był pewny że Niall i Liam też to zauważyli. Sarah była jedyna, którą to naprawdę nie interesowało.

Harry nie miał czasu za długo myślec o dziwnym zachowaniu chłopaków.

Zayn w tym czasie usiadł na krześle barowym przygotowywując się sesji po czym spojrzał na niego z oczekiwaniem.

„ Wiem że to zabrzmi dziwnie” Harry wybełkotał patrząc na Zayna przez obiektyw swojego aparatu. „Zapozuj dla mnie tak jak zawsze pozujesz innym fotografom.”

Zayn uniósł brwi w zakłopotaniu, po czym nadał swojej posturze lodowaty wygląd. To sprawiło że wyglądał tajemniczo i seksownie. Jego oczy przeszywały aparat w momencie kiedy Harry robił mu zdjęcia, przechylając się z boku na bok by zmienić kąt. Zayn przechylił głowę uśmiechając się słabo, Powstrzymując się jednocześnie by jego uśmiech zbytnio nie rozświetlił jego mrocznego i wyrazistego stylu. Jego ciemna skóra i krucze włosy lśniły. Zayn mrużył oczy w uwodzicielski do aparatu lub w innym kierunku instruowany przez młodego fotografa.

Louis w tym czasie dokładnie obserwował Harrego swoimi lśniącymi niebieskimi oczami. Chłopak był niesamowity. Naprawdę kochał swoją pracę. Harry robiąc zdjęcia, aparat trzymał nie jak zwykły przedmiot. Wyglądał z nim raczej jak z partnerem do tańca.

Zayn wyglądał na zrelaksowanego podczas gdy fotograf robił mu tysiące zdjęć. Louis westchnął z niedowierzaniem. On również kochał to co robi, jednak czasami miał tego wszystkiego już trochę dość. Kiedy zaczynał wydawało mu się to zabawne i przyjemne. Kilka sesji i to wszystko. Okazało się być inaczej. Musiał stale podróżować. W ciągu jednego dnia przebywał tysiące kilometrów. Zdarzało mu się że w ciągu jednego dnia latał z Tokio do Paryża, a potem z powrotem do Londynu żeby zdążyć na samolot Nowego Jorku. Louis nie miał własnego życia ani domu. Jednak to nie było najgorsze w jego pracy. Najgorsi byli fotografowie. On po prostu nie chciał żeby kolejny fotograf zboczeniec mówił mu, że ma się uśmiechać do aparatu najbardziej groźnym uśmiechem jaki posiadał. Nienawidził jak ci pseudo fotografowie zmuszali go do bycia seksownym i uwodzicielskim starając się w tym wszystkim aby jego oczy zapłynęły pożądaniem. Louis nie lubił być uznawany za takiego. Oczywiście był modelem i potrafił przedstawić każde uczucie, jednak nie lubił gdy charakteryzowano go z osobą, którą nie jest. Nie chciał też by obca osoba mówiła mu że jego uśmiech jest zbyt mało szczery.

Louis zaśmiał się delikatnie obserwując Harrego, który instruował Zayna. Fotograf był poważny i zdeterminowany, ale jednocześnie wyluzowany.

„W porządku. Teraz obróć głowę w prawo….O właśnie o to chodziło. To na zakończenie.” Wyjaśnił powoli, a jego niski ochrypły głos sprawił, że po ciele Louisa przeszły ciarki. Jego słowa nie były ani trochę wymuskane jak również nie miały żadnego podtekstu. To były najprostsze na świecie instrukcje, nic więcej. Dla Louisa połączenie beznamiętnego głosu Harrego z jego pasją był czymś fascynującym. Fotograf był dziwny, ale był też nieziemsko atrakcyjny. Model nie mógł powstrzymać uśmiechu w momencie, kiedy Harry uklęknął by móc zrobi zdjęci pod innym kątem. Chłopak był wyższy od niego jak również od Zayna.

„ W porządku. Chyba już skończyliśmy” Fotograf ogłosił Zaynowi pozwalając mu wrócic na sofę na której siedział Louis. „ Twoja kolej, Louis”

Model zajął miejsce Zayna na krześle barowym. Dziwne, chłopak czuł się bardzo nieśmiało i trochę się bał gdy zielone oczy przyglądały mu się.

„ Proszę cię o to samo o co prosiłem Zayna. Zapozuj dla mnie jak pozujesz dla innych. Chcę zobaczyć jak pracujecie” Harry wybełkotał spoglądając na Louisa przez obiektyw.

Model zrelaksował się. Delikatnie się uśmiechnął i wymusił na sobie swoje spokojniejsze emocje. Serce biło mu jak szalone na widok pracującego fotografa.

„ W porządku…. Teraz odchyl delikatnie głowę i weź prawą rękę z kolana….O właśnie o to chodzi!” Harry poinstruował modela klękając aby złapać inny kąt. Louis robił wszystko o co go poprosił. Podążanie za jego komentarzami było proste.

„ Dobrze. Teraz chcę żebyś popatrzał za mnie tak jakbyś pogubił się w myślach. Ty na pewno lepiej wiesz jak to pokazać” Harry uśmiechnął się czekając aż Louis zareaguje na jego nową komendę.

„ W porządku. Perfekcyjnie.” Fotograf wymamrotał znowu zaczynając robić zdjęcia.

Louis był pewny że się zaczerwienił. Poczuł się pewniej wiedząc że ma na swojej twarzy puder który nie pozwoli ujawnić się czerwonym policzkom. Oczy Harrego były na nim nie ważne co by zrobił , gdzie by patrzył. Fotograf sprawiał, ze Louis czuł się okropnie wystraszony.

Kiedy skończyli chłopak podbiegł do Zayna.

„ On ma na mnie dziwny wpływ” Wyszeptał do ucha przyjaciela, wciąż lekko przerażony swoim szybko bijącym sercem.

„ Dobry czy zły” Zayn wybełkotał pozwalając mu ukryć się w zagięciu własnej szyi.

„Jedno i drugie” Louis wyszeptał głośniej przyciągając uwagę fotografa i jego zespołu. Wszyscy zebrali się wokół Nialla, który siedząc przed swoim laptopem, patrzył na aparat i mówił o rezultatach.

„ Może chcecie popatrzeć na swoje zdjęcia” Liam uśmiechnął się ciepło i obserwował z podejrzeniem jak Zayn podaje swoją rękę Louisowi i delikatnie przyciąga go do laptopa. Dziwne było to jak okropnie chłopak troszczył i opiekował się swoim przyjacielem. Trzymając jego dłoń , pozwalając mu narzekać i szeptając mu do ucha za każdym razem gdy Louis potrzebował coś zrozumieć. Liam za bardzo nie rozumiał relacji między nimi. To na pewno nie wyglądało jak romans, bardziej jakby to Zayn odgrywał rolę starszego brata dla Louisa. Ten chłopak wyglądał na bardzo kruchego i delikatnego. Liam potrząsnął głową żeby o tym nie myśleć. To nie była jego sprawa.

Modele przyglądali się ekranowi laptopa. Byli zszokowani. Wszystkie zdjęcia były przejrzyste i czyste, do perfekcji normalne i wspaniałe jednocześnie. Harry zrobił coś takiego czego nikt inny nie potrafił.

„ One wyglądają cholernie prawdziwie.” Zayn wybełkotał do Louisa, który pokiwał głową.

„ To znaczy że wam się podobają?” Chłopak zapytał przyjaznym tonem.

„ Mi tak” Zayn uśmiechnął się ciepło.

„ Uh…Mi również” Louis wyszeptał nadal trzymając dłoń swojego przyjaciela, który ścisnął ja delikatnie w odpowiedzi.

„ W porządku. Nialler obrobi je tak abyśmy mogli pokazać je jutro panu Kane’owi” Harry wyjaśnił w momencie kiedy Liam pisał cos na swoim iPodzie.

„ W porządku.” Chłopaki uśmiechnęli się i pokiwali głowami.

„ Czy chcielibyście dołączy do nas podczas lunchu?” Zayn powiedział z szerokim uśmiechem. „My zawsze jemy w restauracji MMM. To jest zaraz na dole.”

„ Uh. Pewnie. Jestem tak głodny.” Harry uśmiechnął się, a Liam pokiwał głową.

„ Czy ktoś powiedział jedzenie.” Niall zamknął laptop i wstał z krzesła. „No to idziemy kochani.” Obiął Sarah w talii i pociągnął na sobą.

„ Jest uzależniony od jedzenia.” Harry uśmiechnął się w kierunku dwu modeli, którzy zaczęli wychodzic z pokoju. Byli jak dwa łabędzie, które delikatnie i z gracją wychodziły z pokoju kołyszącym krokiem.

„ Oni są wspaniali, prawda?” Liam uśmiechnął się do niego.

„ Są najepszymi modelami na świecie.” Harry rzucił w odpowiedzi. „Oni muszą by wspaniali”

„ Szczególnie Louis. Widzę że go polubiłeś.” Liam zaśmiał się wychodząc z pokoju.

„ On jest dziwny. Wydaje mi się, że się mnie boi.” Chłopak wzruszył ramionami. „ I to sprawia, że jestem jeszcze bardziej ciekawy o co mu chodzi.”

„ No, jest w nim coś dziwnego.” Dodał przyglądając się jak schodzą ze schodów.

„ Louis jest delikatny jak kwiatek, a Zayn wręcz przeciwnie. Znaczy się mam na myśli to, że on jest takim typowym modelem, a Louis jest zbyt kruchy.”

„ Zauważyłem to.” Harry odpowiedział krótko zanim wszedł do restauracji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz