środa, 11 grudnia 2013

Dodatek - Zayn

-Zayn Malik – mruknął mulat i rzucił na stół plik pomiętych trochę kartek, po czym wyjął z ust żarzący się papieros.

-Może pan usiądzie? – zapytał redaktor naczelny i spojrzał na niego spomiędzy zmrużonych powiek.

-Dziękuję, postoje – odpowiedział Zayn i spojrzał na niego wyczekująco. – Więc, co to za sprawa i jaka jest stawka?

-Kawy, herbaty? – ciągnął mężczyzna, przeglądając dokumenty. – Imponujące..

-Wody. Do rzeczy – warknął zniecierpliwiony dwudziestolatek i ponownie zaciągnął się dymem nikotynowym. Redaktor skinął głową na asystentkę, która rozumiejąc aluzję wyszła pośpiesznie z pomieszczenia, aby po chwili wrócić z plastikowym kubeczkiem wypełnionym przeźroczystym płynem i bezceremonialnie wcisnąć go w chude palce Malika.

-Mogłaby pani….opuścić pomieszczenie? – zapytał cicho Zayn, niezbyt zresztą miło i obrócił kubeczkiem w ręce.

Kobieta spojrzała na niego oburzona, ale posłusznie wyszła trzaskając drzwiami.

-Na czym skończyliśmy? – kontynuował, przenosząc wzrok na swojego rozmówcę, który kręcił głową.

-Mam dla pana zadanie, czy jak to się fachowo nazywa…

-To chyba oczywiste – przerwał mu Zayn.

-…masz wytropić pewnego niezwykłego nastolatka…

-Ma pan wytropić pewnego nastolatka – poprawił go Malik i skinął głową, dając mu pozwolenie na to by mówił dalej.

-…nazywa się…właśnie w tym problem. Nikt nie zna jego prawdziwej tożsamości. Nie wykluczone, że w Anglii posługuje się fałszywym nazwiskiem. Zaraz panu wytłumaczę dlaczego, panie Malik. Otóż ten nastolatek jest księciem Samii. Nie sądzę, żeby pan słyszał o tym państwie, gdyż jest ono niewiele wielkie od Londynu. Leży pomiędzy Francją, Włochami i Szwajcarią, ale to nieistotne – dodał szybko, widząc zniecierpliwienie Zayna. – Chce się dowiedzieć przede wszystkim, po co on tu przyjechał. Z wstępnych…analiz, i miejsc w których dotychczas przebywał, możemy pomyśleć, że studiuje. Ale widzi pan, panie Malik, to nie takie…proste. Podejrzewamy, że jest on częścią jakiegoś politycznego przekrętu, zważając na rozmowy pomiędzy Wielką Brytanią a Samią, które rozpoczynają się w styczniu.

Rodzina królewska trzyma jego dane personalne w tajemnicy, a sam król i królowa noszą tylko przydomki, którymi się identyfikują. Tu są zdjęcia – tu podał mulatowi kopertę, a Zayn rozerwał papier i wyciągnął z niego kilka kolorowych fotografii, przedstawiających nastoletniego chłopaka z burzą loków na głowie. Zayn mu współczuł; wyglądał miło.- Uprzedzając pana pytania, nie kryje się za tym nic większego. Chcemy po prostu napisać artykuł, gdyż ostatnio ilość nakładu zmalała. Biznes jest biznesem.

Ale jakim kosztem, przemknęło Malikowi przez myśl.

-Jaka jest stawka? – zapytał Zayn, pakując kopertę do torby.

-Pięć tysięcy funtów.

-Dziesięć.

-Stoi. – mężczyzna był zdecydowany, lepszego prywatnego detektywa w Londynie, czy jego obszarze nie było. – Tu jest zaliczka – powiedział, podając mu plik banknotów.

Zayn skinął głową.

-Skontaktuje się z panem wkrótce – powiedział i wyszedł z pomieszczenia, po drodze wyrzucając niedopałek do kosza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz