sobota, 4 stycznia 2014

15

Harry wkrótce znalazł Liama za kilkoma drzewami. Chłopak stał tam z… różą? Co do diabła się tutaj działo?

- Liam? – zapytał delikatnie Harry, podchodząc w stronę chłopaka. Wciąż miał na sobie marynarkę i Liam również miał jeszcze swoją na sobie.

- Harry, przyszedłeś. – Liam zarumienił się delikatnie i uśmiechnął podając Harry’emu różę. Loczek wziął ją do ręki i podziękował chłopakowi.

- Co to wszystko jest? Dlaczego chciałeś żebym tu przyszedł? – zapytał, wciąż bardzo zmieszany.

Liam wziął głęboki oddech.

- Harry, jestem w tobie zakochany odkąd spojrzałem na ciebie po raz pierwszy. Wiem, że jesteś z Louisem i-i to sprawia, że jestem smutny. Bardzo. Zawsze chciałem ci coś powiedzieć, ale po prostu nie mogłem Jestem kujonem, tak samo jak ty Harry. Louis to kłopoty. Nie mam nic przeciwko niemu, ale kto wie czy to się wszystko nie odwróci przeciwko tobie? Proszę Harry, po prostu daj mi szansę by z tobą być. – oczy Liama wypełniły się zarzutem. Przygryzł swoje usta.

- Liam… to wszystko wygląda tak jakbym robił coś za plecami Louisa. – westchnął Harry i zaczął bawić się płatkami róży – Ja, m-myślę, że mogę iść z tobą na randkę. – wzruszył ramionami.

- N-naprawdę?! – wykrzyknął Liam, w wielkim szoku i z uśmiechem na twarzy. Harry skinął głową i przytulił Liama, a potem poszli na mały spacer po parku. Rozmawiali ze sobą, aż Liam chwycił dłoń bruneta. Harry był dość niechętny, ale w końcu nic nie powiedział.

Śmiali się i rozmawiali ze sobą przez dobre pół godziny, aż Harry powiedział, że najwyższy czas wrócić do domu.

- To było bardzo miłe Liam. – uśmiechnął się.

- Dziękuję Harry, za to, że dałeś mi szansę. Może moglibyśmy jeszcze kiedyś pospacerować po parku? – zapytał nieśmiało.

- Jasne, w porządku. Dobranoc Liam. – uśmiechnął się Harry, ale Liam wciąż trzymał jego rękę – Puścisz mnie? – zaśmiał się.

Liam podniósł Harry’ego za podbródek, a potem delikatnie złączył ich usta. Oczy Harry’ego rozszerzyły się, ale wkrótce i on zatopił się w pocałunku. Usta Liama były takie miękkie i ciepłe. Całkiem inne niż stanowcze usta Louisa.

- Harry? Haaaaarry? Wszyscy pytają o to kiedy wró… - Louis zatrzymał się, a jego szczęka opadła, gdy spojrzał na całujących się Liama i Harry’ego.

- Louis! T-to nie jest tak jak myślisz! – westchnął Harry, gdy przerwał pocałunek.

- Nie! To jest dokładnie to co ja myślę! Całowałeś Liama Payna w jego pieprzone usta! – krzyknął Louis na Harry’ego, a łzy złości napłynęły mu do oczu. Zaraz po tym odwrócił się i uciekł stamtąd jak najszybciej.

- Ja p-przepraszam Harry. – wyszeptał Liam.

- W porządku Liam. Zadzwonię do ciebie jutro. Wszystko będzie w porządku. – powiedział Harry czując się naprawdę źle. Pocałował policzek Liama na pożegnanie i pobiegł do domu.

Jedyny problem polegał na tym, że Louisa tam nie było.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz