Louis był dość złym uczniem. Często wpadał w tarapaty, ale rzeczy się zmieniły, gdy do szkoły przyszedł nowy nauczyciel, Liam, albo jak oni go nazywali Mr. Payne. Był wysoki, miał ładne włosy, brązowe oczy i był faktycznie całkiem ładny. Wkrótce Louis zadurzył się w Mr. Payne, a uczucie to z dnia na dzień rosło. On nawet zaczął się zmieniać, chcąc zaimponować wyższemu chłopakowi.
Louis wszedł do klasy.
- Dzień dobry Panie Tomlinson – został przywitany przez Liama, który wręczył mu dzisiejszy arkusz pracy.
Liam wiedział, że Louis się w nim zadurzył. Wiedział też, że Lou zmienił swój stosunek tylko po to, żeby mu zaimponować. Cóż, to nie działało. Louis wciąż był bardzo zły i nieposłuszny wobec Liama.
Louis uśmiechnął się i wziął papier od Liama.
- Mm, dzień dobry Mr. Payne. Wygląda Pan świetnie dzisiaj, jak zawsze… - powiedział z bezczelnym uśmiechem i mrugnięciem, po czym przeszedł przez klasę, siadając obok swojego najlepszego przyjaciela – Harrego Styles’a.
Liam wrócił do klasy i westchnął cicho.
- Dobrze wszyscy, proszę wyciągnąć swoją wczorajszą pracę domową. Będę ją sprawdzał – powiedział, wiedząc, że Louis nie będzie jej miał.
Louis zaśmiał się cicho i spojrzał na Liama z lekkim uśmieszkiem.
- Przepraszam Mr. Payne, ale nie zrobiłem pracy domowej – powiedział i ziewnął, krzyżując ramiona.
Liam jęknął.
- Louis. Dlaczego nie możesz być jak Niall i tak się zachowywać? Niall jest taki miły przez cały czas, dobrze się zachowuje i robi całą pracę domową. Ale ty? Jesteś jego dokładnym przeciwieństwem. Zły, zawsze spóźniony, nigdy nie uważający i nigdy nie odrabiający pracy domowej. Dlaczego nie możesz być jak on? To jest powód dlaczego tak bardzo lubię Nialla. Ty jesteś tak rozwydrzony i zły. Założę się, że nie mógłbyś się dobrze zachowywać, nawet jeśli by ci za to zapłacili – warknął Liam.
Louis lekko pociągnął nosem na jego słowa i skinął głową.
- Oh… wieć to jest to co o mnie myślisz Mr. Payne? – powiedział i wstał, chwytając swój plecak. – Dobrze, przepraszam, że nie mogę być idealny jak Horan! – krzyknął i wybiegł z klasy. Usiał na podłodze, na korytarzu, opierając się o ścianę i płacząc mocno.
Liam westchnął, zdając sobie sprawę z tego co zrobił.
- U-uhm klaso. Zaraz wrócę. Nie rozmawiajcie! – powiedział I wyszedł z klasy.
Usiał obok Louisa, mocno owijając swoje ramiona wokół małego, płaczącego chłopca.
- Lou, tak cię prze…
- Nie! Dlaczego nie mogę być dla ciebie wystarczająco dobry?? Dlaczego?! Dlaczego zawsze porównujesz Nialla do mnie? Dlaczego mnie nie kochasz Mr. Payne? Dlaczego?? – przerwał mu, a jego łzy wciąż spływały z jego oczu.
Liam westchnął i złapał twarz Louisa.
- Louis. Kocham cię bardziej, niż potrafisz sobie wyobrazić, po prostu zachowujesz się tak źle Lou… - Liam pochylił się i delikatnie pocałował Louisa. – Naprawdę cię kocham Lou.
Louis uśmiechnął się lekko i osuszył łzy.
- Naprawdę? Wtedy przestaniesz porównywać mnie do Nialla? – spytał Louis spoglądając w oczy Liama.
Liam skinął głową i uśmiechnął się szeroko.
- Tak, naprawdę przestane. I oczywiście Lou to się nie zdarzy ponownie, obiecuję – powiedział i wziął rękę Lou. – Louis, chciałbyś być moim chłopakiem?
- Tak, pewnie, że będę Mr. Payne – uśmiechnął się i skinął głową, zwijając się w kłębek w ramionach Liama.
Liam zaśmiał się i pocałował policzek Tomlinsona.
- Poza klasą nazywaj mnie Liam, ok kochanie? – powiedział i złapał małe dłonie Louisa, w swoje większe.
- Okay Liam, Kocham cię – Louis uśmiechnął się i zachichotał.
Liam uśmiechnął się szeroko. – Kocham cię kochanie, tak bardzo bardzo.
On nawet zaczął się zmieniać, tylko po to, żeby zaimponować wyższemu chłopcu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz