Tytuł: “Make me number one on your playlist” (“Uczyń mnie numerem jeden na swojej playliście”)
Oryginał: X
Autorka: nunners
Zgoda: Jest i to entuzjastyczna!
Ilość słów: 5k~
Od tłumaczki: Ten shot naprawdę mnie zauroczył. Powoduje u mnie śmiech za każdym razem jak go czytam i mam nadzieję, że wam również się spodoba!
Nagłówek: Moje słońce
Opis: Historia o tym jak Lottie wygrywa konkurs, a Liam jest gwiazdą pop i seksbombą.
XXX
- Lottie ostatni raz mówię ci, że mnie to nie obchodzi. Po prostu daj mamie telefon, żeby mogła mnie odebrać z dworca. – Louis przewrócił oczyma na oburzoną irytację swojej siostry. Wygrała konkurs, widzicie i najwyraźniej myśli, że Louis o tym zapomniał. Prawda, jakby mógł to zrobić. Nie mógł zliczyć ile razy dzwoniła do niego, aby paplać o Liamie Payne, gwieździe pop i seksbombie, który był „tak uroczy i piękny i seksowny i miły i szczery i autentycznie chce go zaciągnąć do domu, żeby poznał mamę Looooooouuuuuuu”. I, jakoś, spełniła swoje życzenie. Liam Payne zostaje na pięć dni w Doncaster w domu Tomlinsonów. Oczywiście, to musiało pokrywać się z wyprawą Louisa do domu z Uniwerku, bo przerwa świąteczna była jedynym okresem, w którym Liam miał szansę ich odwiedzić.
Wreszcie został odebrany z dworca i nie był w ogóle zszokowany widząc chaos, w którym krzątały się jego siostry, gorączkowo go sprzątając. Nawet bliźniaczki robiły swoje, ścierając kurze tak wysoko, jak mogły dosięgnąć. Nie ulegało wątpliwości to, że Louis będzie musiał starannie sprawdzić meble i półki, ale to była myśl, z którą się liczył.
- Cóż, widocznie nie brakowało mi tego tak bardzo jak myślałem, tego sposobu, w który mnie ignorujecie. – Louis zrobił smutną minę, krzyżując ramiona z rozdrażnieniem. Wszyscy się zatrzymali.
- Louis! – To był jednogłośny pisk, gdy jego siostry rzuciły się na niego. Daisy i Phoebe ciągnęły jego ramiona, dopóki Louis ich nie wyprostował, po czym chwyciły jego dłoń i zaczęły długie opowiadanie o szkole i rzeczach, które zrobiły w ostatnim dniu terminu. Kiwanie głową było najlepszą rzeczą, jaką mógł robić. Poczuł rękę Fizz na swoich plecach, gdy dziewczyna pochyliła się, by pocałować go z boku głowy, szepcząc „Tęskniłam za tobą”. Lottie nie miała żadnych skrupułów, gdy wypchnęła ją ze swojej drogi i pocałowała jego policzek.
- Okay, okay – powiedział, wreszcie uwalniając się z uścisku sióstr. – Możemy nadrobić to później, ale najpierw muszę poznać plan odnośnie chłopaka Lottie. Kiedy przyjeżdża, gdzie śpi, co będziemy robić i tym podobne?
Jay zdjęła kurtkę i zabrała kurtkę Louisa, podczas gdy szatyn obserwował jak rumieniec wpłynął na twarz Lottie w reakcji na słowo „chłopak”.
- Zamknij się – powiedziała, uderzając go w ramię. – To nie tak. Jestem prawie pewna, że masz większe szanse ode mnie.
To było nowością dla Louisa. Liam, gwiazda pop i seksbomba był gejem?
- Liam, gwiazda pop i seksbomba jest gejem? – Bo takt nie był jego mocną stroną. – I wciąż jest popularny?
Lottie przewróciła oczyma. – On nie jest naprawdę zdeklarowanym gejem, miał kilka dziewczyn, ale najwyraźniej nie wierzy w szufladkowanie ludzi, więc kto go tam wie.
Ze swojej strony Louis wyłącznie patrzył. No nie wierzę! (W oryginale jest „well shit”, co oznacza okrzyk zdziwienia, a naprawdę nie mam pojęcia, jaki może być tego polski odpowiednik).
XXX
Jak się okazuje, nie tylko Liam, gwiazda pop i seksbomba był gejem, ale był naprawdę niezwykle atrakcyjny. I naprawdę piękny i Louis nagle zrozumiał zauroczenie Lottie. Chłopak naprawdę był przystojny i szczery i słodki i jego ciało, O Mój Boże, był tak świetny i nagle Louis był zakochaną nastolatką. To nie była jego wina, Liam Payne był naprawdę blisko doskonałości.
Zadzwonił do drzwi o osiemnastej trzydzieści siedem we wtorek. Louis stał w kuchni, dyskutując z Daisy o sztuce – bardzo poważnie, pamiętajcie – i dokładnie to pamięta (później, Liam zapyta go, jak to zapamiętał. Louis będzie bełkotać coś o „prawdziwej miłości” i „jak możesz nie pamiętać, normalnie szok, myślałem, że mnie kochasz Li, kłamca!”). Lottie krzyknęła z salonu i było słychać stłumiony dźwięk kroków biegnących w stronę drzwi.
- Erm, cześć? Jesteś Lottie? – To był męski głos, prawdopodobnie był to Liam. Brzmiał jak marzenie, wystarczająco, aby głos należał do gwiazdy pop i seksbomby.
- Tak – odpowiedziała bez tchu Lottie. – Tak, to ja. A ty jesteś Liamem Payne.
- To jest to, kim jestem, love, to ja – zachichotał męski głos – Liam. Louis odwrócił się zza rogu i prawie zemdlał.
Zwykle brał to, co mówiły jego siostry z przymrużeniem oka. Ale Lottie nie żartowała na temat tego chłopaka. Liam Payne był rzeczywiście seksbombą. Miał na sobie płaszcz z bardzo ciepłym szalikiem, ale oczy Louisa nie mogły skoncentrować się na tym, co miał na sobie, bo WOW. Twarz Liama Payne’a. Louis zdecydowanie nie spodziewał się zarostu albo ostro zarysowanej szczęki lub ust, które były idealne do pewnych rzeczy i jego oczu, które były błyszczące. Jezu Chryste czy to była rzecz, która sprawiała, że ludzie naprawdę wyglądali tak w prawdziwym życiu?
Cichy kaszel wyrwał Louisa z zadumy. Skrzyżował spojrzenie z Lottie, która unosiła brwi, po czym odchrząknął.
- Uhhh, jestem Louis –powiedział. – Tak, jestem bratem Lottie. Może mogę wziąć twój płaszcz? I pokazać ci, gdzie będziesz spał?
Z cichym śmiechem Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba, rozwinął swój szalik i zdjął kurtkę. – Dziękuję za goszczenie mnie, tak przy okazji. Przepraszam, że przeszkadzam w przerwie świątecznej.
Cholera! Dziękował im za wygranie konkursu, jakby robili mu wielką przysługę, pozwalając mu zostać. Louis chciał dźgnąć się w oczy. Nie słyszał muzyki tego gościa i był jego fanem. Nigdy nie będzie już kpić z Lottie ponownie, bo Liam był wspaniały i szczery i piękny i Louis myślał, że spłonie.
- W tą stronę – w końcu odpowiedział, wskazując ręką w stronę schodów. – Wezmę twój płaszcz, a Lottie pokaże ci, gdzie się zatrzymasz.
Musiał uciec. Teraz. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba powiedział do niego dwa słowa i tym samym zrujnował Louisa.
XXX
Mało entuzjastycznie Louis pragnął, żeby Liam nie był tak zadziwiająco doskonały, co nie jest prawdą, bo on taki był. Jego maniery były fantastyczne, traktował idealnie mamę Louisa i nigdy nie był nieuprzejmy. Zawsze pamiętał, aby powiedzieć „dziękuje” i wieczorem pomógł pozmywać naczynia, jakby nie mógł pozwolić, by zrobił to ktoś inny. To było tak, jakby to on wrócił z Uniwerku, a nie Louis. Wkrótce Lou był całkiem pewny, że jego własna matka wolała Liama, niż Lou, przez sposób, w jaki ją oczarował.
Lottie była pełna zachwytu. Rzucała Louisowi znaczące spojrzenia przez całą noc, jakby mogła przeczytać jego umysł. Prawdopodobnie mogła. Zamienił się w nastolatkę. Wcześniej nigdy nie czuł się w ten sposób w stosunku do celebryty (z wyjątkiem Davida Beckhama, ale on był tym, który sprawił, że zaczął kwestionować swoją orientację, więc mógł być ważniejszy niż Liam – do teraz). Ale Liam był na najlepszej drodze, do zmiany życia Louisa. Znali siebie godzinę, zamienili ledwo trzy zdania, ale Louis był zakochany w jego brązowych oczach, zupełnie jak u szczeniaczka i sposobu, w jaki one mrużyły się, gdy chłopak śmiał się z jednego żartów jego mamy, jakby była to najśmieszniejsza rzecz pod słońcem. Policzki unosiły się, praktycznie zamykając jego oczy. Był uroczy i dobrze zbudowany i męski i seksowny. Jaki jeszcze był? Louis nie mógł uwierzyć, że zgadza się ze swoją nastoletnią siostrą. Może potem mógłby z Lottie pomalować wspólnie paznokcie i zapleść włosy?
- Więc Louis… - a teraz mówił do niego i Louis nie wiedział, co zrobić. Nigdy taki nie był – typem osoby cichej. Jego mama posyłała mu zmartwione spojrzenia przez całą noc, bo wiedziała, że zazwyczaj taki nie był. Nie nabijał się ze swoich sióstr i pomagał więcej, niż zazwyczaj to robił. Ale jak mógł robić inaczej? Liam Payne był czymś, co zdarzyło się jego życiu i nawet myśl, że nigdy nie słyszał jego muzyki, nie przeszkadzałaby mu, aby wydać setki dolarów na koncerty, jeśli nie po to by słuchać jego muzyki, to po to, aby obserwować jego oczy, gdy chłopak się uśmiechał. Nagle nie chciał niczego innego, tylko, aby oczy Liama mrużyły się ze śmiechu z jego powodu. Co wyglądało na mało prawdopodobne zdarzenie, ze względu na sposób, w jaki rozwijała się ich relacja.
Liam zdecydował iść wcześniej do łóżka twierdząc, że jest zmęczony. Kiedy wyszedł, wszystko, co Louis mógł zrobić to utonąć w kanapie i jęknąć, próbując ignorować chichot Lottie, zakrył oczy dłońmi i ponownie jęknął.
- Lottie. Dlaczego w ogóle wystartowałaś w tym konkursie? To najgorszy dzień w moim życiu.
- Jesteś zły, bo jesteś teraz jego fanem – prychnęła.
- Jak mógłbym nie być? Widziałaś go w ogóle? Niech jego muzyka będzie dobra, albo będę naprawdę zły. Oczywiście, że tak jest, dobrze. Dlaczego myślisz, że jest dużo fanów, zwłaszcza odkąd on jest gejem? – Louis zdał sobie sprawę, że mówi chaotycznie i ponownie jęknął. Wyglądało na to, że jęczenie było jedynym sposobem, w którym wyrażał, że poznał Liama Payne’a, gwiazdę pop i seksbombę. Zanim jego myśli zboczyły na inną drogę, w której Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba sprawia, że jęczy, Louis pokręcił głową. Nie mógł nawet patrzeć na tego faceta bez jąkania się, nie mówiąc już o porozmawianiu z nim, aby wystarczająco go oczarować, by dobrał się do jego spodni.
- On nie jest gejem Louis, ale to nie powinno być czynnikiem określającym czyjąś sławę. Ale jesteś taką fanką! To jest dosłownie najlepszy dzień w moim życiu – zaśmiała się Lottie. – Chcesz posłuchać jego albumu, a potem możemy podzielić się sekretami? Mogę nauczyć cię jak nakładać szminkę!
- Przede wszystkim, wiem jak się nakłada szminkę, dziękuje ci bardzo. Po drugie to, że zakochałem się w łamaczu nastoletnich serc, nie oznacza, że jestem nastolatką – odpowiedział Louis. – Jestem zbyt wyrafinowany.
Zaśmiała się w odpowiedzi. – Oczywiście Lou, oczywiście, całkowicie wyrafinowany. Zwłaszcza, kiedy w pośpiechy przewróciłeś swojego drinka, żeby podać masło Liamowi.
I widocznie teraz, kiedy wyciągnęła to na wierzch, nie mogła przestać się śmiać z jego nieszczęścia. Nawet dołączyła do niej jego mama, a Louis myślał, że pomagała Liamowi przygotować się do spania w czasie trwania tej całej wymiany zdań.
- Idę do łóżka – wysilił się Louis. – Do zobaczenia rano, chyba, że umrę z zażenowania w śnie.
- Cóż, bądź cicho kochanie, Liam wyglądał na zmęczonego – powiedziała jego mama, chichocząc. – Wiem, że to kuszące, ale nie patrz na niego, gdy będzie spał. To byłoby przerażające.
- Nienawidzę was tak bardzo – jęknął, słysząc „Kochamy cię”, powiedziane chórem.
(Jego mama była takim kłamcą. Liam nie był nawet w jego pokoju, nie mówiąc już o tym, że spał. Ale kiedy myślał, że Liam nie może zniszczyć jego życia bardziej, on po prostu musiał złapać Liama wychodzącego z łazienki, po tym jak ubrał się w piżamę. Piżamę, na którą składała się biała koszulka i spodnie od piżamy, opadająco nisko na jego biodra. To było tak, jakby Bóg robił sobie z niego jaja. Ten kawałek skóry wystający spomiędzy koszulki, a spodni był kolejnym powodem, aby Louis stracił swój rozum).
Następnego dnia Louis wpadł na niego ponownie, gdy szedł w dół po schodach. Resztę drogi pokonali wspólnie. Liam obserwował Lou, gdy ten robił im herbatę. Ostatecznie Liam przerwał milczenie.
- Jesteś na Uniwerku, co nie? – Gdy Louis skinął głową, kontynuował: - Co studiujesz?
- Chciałem uczyć dzieci aktorstwa, odkąd byłem młody – odpowiedział Louis. – Więc, um, studiuję aktorstwo.
Louis odpowiedział uśmiechem, który pozbawił Louisa tchu. – To widać.
- Jak? – Odpowiedział Lou skrzywionym uśmiechem, spoglądając na herbatę w swoich dłoniach. – Wypowiedziałem zaledwie dwa słowa do ciebie.
- Zgaduję, że to sposób, w jaki jesteś ze swoimi siostrami. Widzę cię będącego nauczycielem.
To ogrzało serce Louisa, naprawdę. Ten chłopak, ten facet, którego Louis ledwo znał, rozpoznał to jak bardzo uwielbiał być wśród dzieci.
- Dziękuje. To naprawdę dużo dla mnie znaczy.
Uśmiech Liama Payne’a, gwiazdy pop i seksbomby poszerzył się, jeśli to było w ogóle możliwe. Stali tam, uśmiechając i patrząc na siebie, dopóki Jay nie zeszła po schodach.
- Och, więc oboje jesteście na nogach? Właśnie szłam na dół, żeby zrobić herbatę. – Uśmiechnęła się do Louisa, kiedy zobaczyła, że on już ją zrobił. – Zrobisz mi herbatę kochanie?
Louis przewrócił oczami i pocałował ją w policzek. – Oczywiście mamo.
- To naprawdę kochany chłopak. Zgodzisz się Liam?
- Rozmawiałem z nim tylko kilka razy, ale mogę powiedzieć, że tak, tak on jest bardzo kochany. – Louis z pewnością miał nadzieję, że wymyślił sobie tego, że Liam obczaił go spojrzeniem. Jeszcze jeden uśmiech pojawił się na jego twarzy. – Naprawdę wspaniały.
Louis chciał płakać. To nie było sprawiedliwe.
Lottie wybrała właśnie ten moment, aby obserwować ich ze schodów.
- Och, dzień dobry – powiedziała, uśmiechając się wyrachowanym uśmiechem w kierunku Louisa. Jej uśmiech stał się bardziej nieśmiały, kiedy odwróciła się do Liama. – Dzień dobry Liam.
- Dzień doby Lottie. Dobrze spałaś moja droga?
Zarumieniła się i zachichotała. – Naprawdę dobrze, dziękuje.
- Więc… – powiedziała Jay. – Jaki jest dzisiejszy plan?
- Cóż… Cokolwiek Lottie zdecyduje. Ten tydzień jest dla niej i będę szczęśliwy, robiąc to, czegokolwiek zapragnie.
- Właściwie naprawdę nie jestem dobra w wybieraniu tych rzeczy – odpowiedziała, czerwieniąc się. – Możesz zdecydować.
- Cóż… - powiedział Liam, udając, że uderza się w wyimaginowaną brodę. Louis cale nie był oczarowany, ani trochę. Zwłaszcza, że całkowicie był nim oczarowany. Liam, gwiazda pop i seksbomba, rujnował wszystko. – Zawsze możemy pójść na zakupy. Potrzebuję nowych butów.
Oczy Lottie zaświeciły się. – Zakupy? Uwielbiam zakupy!
- W takim razie zakupy. Wszystko na mój koszt oczywiście – odpowiedział Liam, bo był idealny, nawet z tym, że Louis wiedział, że to nie było częścią umowy. – I może film? Mój kumpel Harry powiedział mi, że wyszedł naprawdę dobry film i chciałem go obejrzeć.
Liam odwrócił się do Jay i Louisa, uśmiechając się. – Zakładam, że wasza dwójka też idzie? Weźmiecie całą rodzinę? Ponownie, ja stawiam.
- Oh, kochanie to sześć osób, za które chcesz płacić. Nie mogę cię do tego zmuszać!
- Naprawdę Jay – odpowiedział uspokajająco Liam. – Fajnie jest wydać pieniądze na innych, niż tylko na siebie. A wy zasługujecie na to, pozwalając mi tu zostać na przerwie świątecznej.
Jeśli Liam zachowywał się, tak jakby ponownie była to dla niego przyjemność, Louis mógł właściwie zwymiotować. Nie. Fair.
XXX
- Um, Liam? Wynająłeś całe centrum handlowe? – Louis rozglądał się wokoło po pustym centrum handlowym, prawie ze zgrozą. Nigdy nie widział tego bez setek ludzi. – Naprawdę masz taką władzę, by to zrobić?
Liam zaśmiał się lekko i pochylił się, by szepnąć do jego ucha. – Najsilniej przekonują pieniądze, wiesz…
Louis prawdopodobnie powinien uśmiechnąć się i zachichotać, ale jego ciało zamarło. Wszystko, co mógł czuć to ciało Liama i oddech Liama, gdy jego usta otarły się o jego ucho. Miał dobrze i naprawdę przejebane.
Po tym, jak byli prawie w trzech tysiącach sklepów, Liam odwrócił się do Louisa.
- Cóż, dlaczego nic nie kupiłeś? Bierz wszystko, co chcesz.
Bo Louis nie mógł powiedzieć tego, że najbardziej chciał Liama, więc wzruszył ramionami.
- Lou, zawsze kochałeś zakupy. – Daisy wydęła wargi. – Dlaczego teraz nic nie kupujesz?
- Yeah Lou. – Również Liam się żachnął. – Dlaczego teraz nic nie kupujesz?
Czy wszystko w Liamie było tak niszczycielskie? Louis był prawie pewny, że Liam nie był właściwie realny. Nawet szczenięce oczka bliźniaczek nie były tak przekonujące.
- Cóż… - powiedział Louis. – Potrzebuję nowych butów.
Liam ucieszył się. – Świetnie, to tak jak ja. – Li uśmiechnął się i wskazał na resztę rodziny Louisa, która byłą jeszcze w innym sklepie – naprawdę, Louis nie widział jeszcze nikogo, kto tak chętnie oddawał swoją kartę kredytową.
- Idziecie z nami?
- Właściwie – odpowiedziała Jay. – Może pójdziemy po coś do jedzenia. Spotkajmy się tam, gdy skończycie?
Zdradził je błysk w oku wraz ze sposobem, w jaki Lottie zachichotała w swoją dłoń. Czy ona nie zdaje sobie sprawy z tego, że to ona wygrała konkurs, a nie Louis (konkurs, który zrujnował jego życie, ale to naprawdę nieważne)? Był czas i miejsce na spiknięcie tej dwójki, ale to nie było to.
- Więęęc…Louis… - powiedział lekko Liam, gdy wchodzili do najbliższego sklepu. Cisza w centrum handlowym była niesamowita. – Poza tym, że chcesz zostać aktorem, co lubisz robić? Poza zakupami oczywiście.
Louis przewrócił oczyma. – Nie kocham zakupów. Moje siostry tak uważają, bo jestem gejem i zakupy są przyjemne. Powinienem czuć się urażony, naprawdę.
Liam wyglądał na zaskoczonego, jakby to, że Louis był gejem, było jakimś newsem. – Myślałeś, że jestem hetero Liam? Bo nikt nie myślał, że jestem hetero od lat.
- Cóż, nie lubię popadać w konkluzje. – Liam wzruszył ramionami.
- Tak, tak jak ja. Bardzo. – Louis zachichotał. Liam skinął głową, jakby coś rozważał i whoa.
- Zapamiętam to. – I wtedy mrugnął porozumiewawczo. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba mrugnął do niego. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba flirtował z nim. Zazwyczaj Louis był w tym dobry, będąc zalotny i czarujący, ale było coś w Liamie Payne, gwieździe pop i seksbombie, co sprawiało, że był nieudolnym idiotą.
Rozmowa płynęła łatwiej po tym, oboje wymieniali historie o swoich przyjaciołach. (- Nie, jestem poważny Louis, mój przyjaciel Harry był zamknięty poza swoim mieszkaniem bez telefonu w samych damskich pantalonach i musiał zapytać swoją starszą sąsiadkę, czy może użyć jej telefonu) (- Pewnego razu mój przyjaciel Zayn próbował uwieść ptaka z fioletowymi włosami, prawda i pomyślał, że dobrym pomysłem będzie upiec jej ciasteczka. Prawie spalił nasze mieszkanie!)
To był proste, gdy Louis mówi Liamowi o Niallu i Zaynie, tak samo jak łatwo Liam opowiadał mu o Harrym (który podobno nosi damskie pantalony). Ale co jakiś czas Louis rzucać okiem i będzie zafascynowany gwiazdą, bo chichotał z Liamem Payne, gwiazdą pop i seksbombą, gdy przymierzał Vansy.
Mieli zabawną kłótnię o to, co lepsze Vans czy Converse i to zmieniło na zawsze życie Louisa. Bo to był pierwszy raz, gdy sprawił, że policzki Liama uniosły się, dopóki nie zniknęły jego oczy (żartami, nie dłońmi, bo dopiero poznał tego chłopaka na Boga!).
Liam i Lottie skończyli na pójściu samotnie do kina, więc Jay, Louis i reszta dziewczynek wrócili do domu bez nich. Najwyraźniej Lottie zostawiła Fizzy rozkazy, jak wprowadzić Louisa do muzyki Liama, pracę, którą dziewczyna robiła z radością. Pozwalając się wciągnąć do jej pokoju, Louis miał rozpaczliwą nadzieję, że muzyka Liama była gówniana, a jego głos nie był świetny, ale cholera był wspaniały. Pierwszą piosenkę rozpoznał niejasno, jako tą z Top 40 Piosenek, którą słuchał w radiu, ale kilka następnych, które przesłuchał, nie były takimi hitami, które podobałyby się nastolatką, jak pierwsza. Jego głos był piękny i to naprawdę nie było sprawiedliwe.
Fizzy patrzyła na niego z wszechwiedzącym uśmiechem na twarzy, ale to było trochę zbyt wiele od dwunastolatki. Pchnął ją delikatnie w kierunku łóżka, mówiąc jej, że zetrze jej ten uśmieszek z twarzy. I co, że się zakochał, co z tego, że była to ta sama osoba, w której kochała się jego czternastoletnia siostra. To nie jego wina, że Liam był doskonały. I naprawdę nikt nie powinien wyglądać tak protekcjonalnie z podłogi, zamknij się Fizzy.
(I co z tego, jeśli ściągnął album Liama i wrzucił go na iPoda. I co, jeśli słuchał go przez całą noc. I co z tego, że znał większość z piosenek na pamięć o poranku.)
XXX
Kiedy Lottie i Liam wrócili do domu, nafaszerowani popcornem i napojami gazowanymi, chichocząc jak uczennice, Liam uznał, że jest brudny (och, jak Louis chciał, żeby Liam był brudny) i zdecydował się wziąć prysznic. To nauczyło Louisa dużo rzeczy. A – Liam Payne śpiewa pod prysznicem. B – Liam Payne śpiewa całkiem nieźle pod prysznicem. C – Liam Payne beatboxuje pod prysznicem. D – Liam Payne rapuje pod prysznicem. E – Liam Payne robi to wszystko bardzo głośno. F – Liam Payne jest tak ujmujący, że Louis chce walnąć go w twarz.
Siedział na kanapie w salonie, dopóki nie wpadła tam Lottie i nie chwyciła jego ręki. Zaczęła głośno piszczeć, co uznał za słowa. Najwyraźniej Liam był tak słodki i miły i nawet bardziej wspaniały, niż kiedykolwiek myślała, a oni teraz byli praktycznie najlepszymi przyjaciółmi, ale przerywały im te boskie dźwięki dochodzące z góry. Louis był pewien, że tam był anioł, ale po sposobie, w jaki oczy Lottie były szeroko otwarte, zdał sobie sprawę, że to był Liam. Liam śpiewał pod prysznicem.
- To będzie straszne, jeśli to nagram? – Wyszeptała niemal z szacunkiem Lottie. To było coś w rodzaju doświadczenia religijnego, więc to było zrozumiałe.
- Tylko i wyłącznie, jeśli mi tego nie wyślesz.
Piętnaście minut później, Lottie i Louis nagrali Liama śpiewającego Michaela Buble, Justina Timberlake’a i naprawdę uroczy cover Single Ladies. Również interesujące wykonanie Świętego Graala, które sprawiło, że Louis był bardzo, bardzo smutny.
- Louis zdecydowałam, że się z nim ożenisz – powiedziała bardzo poważnie Lottie, po tym, kiedy śpiew ucichł.
- Czy ty? – Odpowiedział Louis, unosząc brew. – Myślałem, że ty chciałaś go poślubić.
Lottie prychnęła i przewróciła oczyma. – Jest sześć lat starszy ode mnie, jakby to w ogóle mogło się zdarzyć. Jest właściwie tak słodki i taki miły dla mnie Lou, tak jakby naprawdę chciał być moim przyjacielem. Poza tym myśli, że jesteś słodki.
Louis usiadł tak szybko, że prawie złamał sobie kart. – Myśli, że jestem słodki? Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba myśli, że jestem słodki?
- Właściwie… - roześmiał się głos przy drzwiach. – Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba powiedział piękny, ale myślę, że jesteś całkowicie uroczy.
Louis zawsze będzie zaprzeczać piszczeniu, ale totalnie to zrobił. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba stał boso w drzwiach z mokrymi włosami i mając na sobie spodnie od piżamy i nazwał Louisa pięknym. Pięknym. Louis nie chciał niczego więcej, tylko ucieczki do pokoju.
- W każdym razie – kontynuował Liam, kręcąc głową z dezaprobatą w kierunku Lottie. – Powiedziałem ci to w sekrecie Lottie.
Dziewczyna wzruszyła ramionami ze skruchą. – Spędziłeś pięć minut gadając o jego tyłku, więc czułam, że zasługuje, aby o tym wiedzieć.
Teraz Liam się zarumienił, i nie to, że coś. Liam stał tam, jego miękkie i puszyste włosy opadały w dół, a Louis chciał go przytulić. Chciał również prześladować Lottie, aby dowiedzieć się, co Liam myśli o jego tyłku i dlaczego tak pięknie się rumieni. Louis nigdy nie był bardziej wdzięczny swojemu grubemu tyłkowi. – Nie spędziłem pięciu minut gadając o jego tyłku.
- W porządku. – Lottie ponownie wzruszyła ramionami. – Mówiłeś również o jego uśmiechu i jego śmiechu i o tym, jak jest zabawny i jak jest po prostu piękny.
Liam jęknął i rzucił się na Lottie, łaskocząc ją, dopóki nie zaczęła krzyczeć. Wszystko, co Louis mógł robić to gapić się. Liam i Lottie łatwo się zaprzyjaźnili, a Louis uśmiechnął się do siebie. Liam się zarumienił. Liam nazwał go pięknym. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba lubił jego tyłek. To było tak jakby jego urodziny i Święta Bożego Narodzenia stały się jednością. Louis zdecydował, że mógłby umrzeć teraz ze szczęścia. Może powinien napisać testament… albo podyktuje go Zaynowi przez telefon (korzyścią posiadania mądrego najlepszego przyjaciela był fakt, że może się dąsać i powiedzieć, że tego nie rozumie, a Zayn zrobił całą tą rzecz za niego). Niall dostanie ubrania, a Zayn dostanie jego pokój… Miał największy i Perrie praktycznie z nimi teraz mieszkała, więc nieważne. Może odda Zaynowi swoją kolekcję show telewizyjnych, więc mulat miałby nareszcie dobry gust telewizyjny.
W tym momencie Liam przestał łaskotać Lottie, ale szeptali teraz coś między sobą, stłoczeni razem. Louis rozpaczliwie chciał wiedzieć, o czym rozmawiają, ale postanowił przetestować tą „Liam lubi jego tyłek” teorię. Powoli wstał i, pod pretekstem rozciągnięcia się, schylił się i dotknął palców u stóp. Usłyszał jęk i chichotanie za sobą i uśmiechnął się do siebie.
- Cóż – wycedził. – Idę wziąć prysznic. To był długi dzień.
(I jeśli kołysał biodrami, zostawiając ich, to była wina Liama. On gadał o jego wspaniałym tyłku, więc dlaczego by go nie pokazać?)
XXX
Kontrast miedzy dniem wczorajszym, a dzisiejszym porankiem był ekstremalny. Nie to, że Louis wiedział, że Liam czuł do niego pociąg. Wykorzystał każdą szansę, aby obnosić się z tym, co dała mu matka natura – albo tak sobie to tłumaczył. Więc ubrał swoje najciaśniejsze spodnie na lunch. Co z tego, że schylał się i zginał więcej razy niż to konieczne. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba myślał, że Louis jest piękny, a to, że miał fajny tyłek i ładny uśmiech i ooo tak! Zamierzał skorzystać z tej wiedzy.
Liam i Lottie najwyraźniej byli teraz partnerami w zbrodni, co po prostu oznaczało, że Lottie śmiała się, gdy Liam był nieudolnym idiotą przy Louisie (za co często Louis jej dziękował). Louis był niesamowicie szczęśliwy, a wyłącznie znał Liama od półtora dnia. Och, życie było wielkie!
XXX
- Zawsze chciałem mieć młodszą siostrę – powiedział Liam, gdy stał z Lottie w kolejce po bilety. – Mam dwie starsze siostry i zawsze zastanawiałem się, jak to jest mieć jedną młodszą.
- Będę twoją honorową młodszą siostrą – uśmiechnęła się Lottie. – Jestem wspaniałą siostrą.
- Moje siostry ubierały mnie w dziewczyńskie ciuchy. Nie robiłyście tego swojemu starszemu bratu, tak myślę?
Lottie przewróciła oczyma. – Oczywiście, że to robiłyśmy. Poznałeś w ogóle Louisa?
Liam zaśmiał się w odpowiedzi. – Rozmawiałem z nim przez jakieś pięć minut, więc zgaduje, że nie.
- Cóż, on jest wielkim fanem i jest naprawdę zdenerwowany, żeby do ciebie zagadać – odpowiedziała Lottie. – To naprawdę obrzydliwe, bo nigdy nie słyszał twojej muzyki.
- On jest fanem? Moim? – Liam wytrzeszczył oczy.
- Myśli, że jesteś idealny – powiedziała Lottie, wywracając oczyma. Powiedziała wyższym głosem: - O Mój Boże Lottie, Liam jest tak piękny i wspaniały i tak miły, squeeeee (squee – oznacza odgłosy wydawane przez fangirlującą laskę – od tłum.).
W tym momencie Liam się zarumienił. – Uważa, że jestem atrakcyjny?
- Myślenie, że jesteś atrakcyjny jest niedopowiedzeniem. – Widząc, jak rumieniec przeniósł się na jego szyję, Lottie nie mogła się powstrzymać się przed chichotaniem. Oczywiście. Chłopacy. – On jest praktycznie w tobie zakochany. Myślałam, że ja będę miała problemy z rozmawianiem z tobą, ale ty sprawiasz, że on się jąka.
Liam zachichotał. Faktycznie zachichotał. – Cóż, jest bardzo piękny, prawda?
- Piękny? Nazwałeś właśnie mojego brata pięknym?
- Zgaduję, że tak – odpowiedział Liam. – Ma wspaniały uśmiech i fajny śmiech i świetny tyłek.
Lottie prawie wypluła napój, który właśnie kupili. – Eww, Liam nie mów o tyłku mojego brata, jakikolwiek wspaniały by nie był.
- Jest fantastyczny. – Liam parsknął śmiechem. – Ładny i zgrabny, świetny rozmiar.
Zasługiwał na uderzenie, które dostał. Fajnie było rozmawiać z Lottie. Ona była nieliczną z jego fanek, która traktowała go jak normalną osobę i zajadała się jego popcornem. Liam był jej za to wdzięczny. Szli w ciszy, gdy szukali swoich miejsc, jednak była ona przyjazna.
- Nie mów mu, że myślę, że ma fajny tyłek – powiedział Liam, gdy znaleźli swoje miejsca.
Uśmiech, który otrzymał był podobny do uśmiechu jej brata, który posyłał w kierunku dziewczyny, gdy rumieniła się w pobliżu Liama.
- Nie ośmieliłabym się tego zrobić Liam.
Film okazał się kompletnym gównem. Liam powinien wiedzieć, żeby nie słuchać Harry’ego w tych sprawach. Wszystko, co uwielbiał Hazz to komedie romantyczne i zagraniczne filmy z napisani, a jego gust był wątpliwy, nawet w tych kategoriach. Wciąż on i Lottie dobrze się bawili. Ewentualnie skończyli rzucając się wzajemnie popcornem w pustym rzędzie kina.
- Przegrasz Lottie – krzyknął Liam, gdy wrzucił jej garść popcornu we włosy.
- W twoich snach Payne! Jestem mistrzem – odpowiedziała, wrzucając mu garść kukurydzy za koszulkę.
- Grasz nieczysto Tomlinson!
- Oczywiście, że tak, muszę. Poznałeś mojego brata? – Zachichotała, gdy puściła jego koszulkę. – Uczysz się walczyć nieczysto w młodym wieku. PODDAJ SIĘ!
- Nigdy! – Liam tak bardzo się śmiał, że w jego oczach pojawiły się łzy. – Nikt nie może pokonać Payno.
Liam nigdy nie bawił się tak fajnie z czternastolatką w całym swoim życiu.
XXX
Liam spędził resztę tygodnia na flircie z Louisem, z chichoczącą i wszystko wiedzącą Lottie za sobą. Louis wiedział, że Lottie musiała powiedzieć Liamowi rzeczy o nim, bo niemożliwe było to, żeby Liam po prostu wiedział wszystko, co Louis uważał, za atrakcyjne.
Za każdym razem, kiedy rodzina chciała wyjść, Liam był tam, aby otworzyć drzwi i prowadził Louisa, kładąc ręką na dole jego pleców. I co z tego, że zrobił to ze względu na Louisa. To było nie fair, że Lottie mu to powiedziała.
Po tym całym flircie, to było wciąż szokujące, kiedy Liam pocałował Louisa po raz pierwszy. Siostry Louisa były u sąsiadów, więc ta dwójka siedziała przed telewizorem. Najwyraźniej oboje byli jak dwunastoletnie dziewczynki, bo wciąż zadawali sobie pytania.
- Purpura – odpowiedział drwiąco Liam. – Zawsze purpura.
- Twoim ulubionym kolorem jest purpura? Jezu Chryste Payne.
- Hejjj – jęknął z rozdrażnieniem Liam. – Lubię purpurę. Dobrze na mnie wygląda.
A Louis mógł to sobie wyobrazić. Ale nie było wątpliwości, że nie było koloru, w którym Liam nie wyglądałby dobrze, więc to był punkt sporny. Louis był tak oszołomiony wyborem koloru przez Liama, że nie zauważył, jak chłopak się pochylił, dopóki jego usta nie znalazły się na tych należących do Louisa.
Liam. Liam go całował. Liam tulił jego twarz. Louis był tak zszokowany, że prawie zapomniał jak na to odpowiedzieć. Ale kiedy to zrobił… wow. Liam Payne gwiazda pop i seksbomba nie był dłużej blisko doskonałości. Był całkowicie i totalnie bez skazy, bo był niezłomny i kochany i jego duże ręce ulokowały się na udach Louisa, kiedy wspinał się na kolana Lou, by usiąść na niego okrakiem. Ale potem nagle odsunął się i był daleko od doskonałości. Z jękiem Louis podążył za nim.
- Louis, Louis – sapnął Liam. – Możemy… Możemy przenieść się do twojego pokoju?
Louis nie widział, gdy naparł na niego w odpowiedzi i zaczął ciągnąć Liama ku górze. Drzwi Louisa ledwie się zamknęły, kiedy Liam go pocałował. Czuł zmianę rozmiaru Liama wtedy, gdy ruszyli spod drzwi i kiedy przycisnął się do ciała Louisa.
- Liam, moja mama jest w sąsiednim pokoju. Moje siostry będą wkrótce w domu – wyszeptał Louis, gdy Liam rozpiął mu koszulę zręcznymi palcami, wpychając język, między zęby Louisa.
- Cóż, będziemy cicho, prawda? – Z uśmiechem odwrócił ich i pchnął Louisa na łóżko. Podparł się ramionami między głową Louisa, unosząc się nad jego ciałem. – I jestem pewny, że skończymy zanim twoje siostry wrócą do domu. – Robię się twardy od samego widoku tego jak się zginasz, więc widok ciebie nagiego i wijącego się z moimi palcami wewnątrz ciebie sprawi, że dojdę zbyt szybko. I bycie w pobliżu ciebie zmieniło mnie w niedojrzałego płciowo chłopaka, który ma erekcję za każdym razem, gdy ktoś atrakcyjny jest w pokoju, więc to wcale nie pomaga.
Louis starał się nie dać po sobie znać, że on właściwie przecieka w spodniach przez samą myśl o tym. – Poczekaj, mówisz, że sprawiam, że stajesz się niedojrzały płciowo? Jezus Payne, naprawdę nie masz pojęcia prawda? – Louis zaśmiał się nieco bardziej chropawy niż zazwyczaj, ale Liam ssał teraz jego szyję, zarysowując jego kości policzkowe. – Rujnujesz mnie. Prawie zepchnąłeś Beckhama z „listy celebrytów, którzy zmienili moje życie”, a on pozwolił mi odkryć moją orientację.
Louis poczuł uśmiech Liama na swojej klatce piersiowej. – Naprawdę?
- Naprawdę. Teraz, jeśli nie ściągniesz moich ubrań, mogę cię zabić.
- Władczy, władczy. –Szybko ściągnął resztę ich ubrań, Liam ponownie unosił się nad Louisem. – Naprawdę chcę cię pieprzyć, jeśli mi pozwolisz.
- Jeśli ci…Chryste. Oczywiście, rób wszystko, co chcesz. – Brudny uśmieszek przemknął przez twarz Liama z miejsca, w którym przenosił się w dół klatki piersiowej z pocałunkami, co sprawiało, że jego mózg doznawał zwarcia. – Obiecałeś nagość i zwijanie się.
- Nie kłamałem o tobie pode mną z moimi palcami w twoim tyłku.
Louis uderzył pięścią w materac i zaklął głośno. Przez sposób, w jaki Liam patrzył na niego teraz ze zmrużonymi powiekami i nabrzmiałymi ustami, wszystko, co Louis słyszał to szum.
Liam nachylił się, by szepnąć mu do ucha. – Jesteś pewny, że potrafisz być cicho dla mnie, skarbie? Czy mam cię do tego zmusić?
Sama myśl, że Liam mógłby go zmusić do tego, aby był cicho, sprawiła, że Louis jęknął. Liam tłumił jego hałas ustami, albo może tłumiąc je ręką, albo – o Boże, Louis nie był typem lubiącym perwersyjne gówna, ale teraz wszystko, o czym mógł myśleć to Liam wiążący jego ręce i dławiąc go oraz zostawiając siniaki na jego skórze. Liam uśmiechnął się, jakby dokładnie wiedział, o czym myśli teraz Louis i Boże, jeśli to nie było seksowne. Zerwał się, aby przeczytać coś na jego nocnym stoliku i praktycznie rzucił lubrykant i prezerwatywy w twarz Liama. Liam zachichotał, uśmiech nie opuszczał jego twarzy. Louis był tak w nim zakochany.
Dopiero, gdy Louis był faktycznie nagi i wił się pod wpływem palców Liama, cisza została przerwana.
- Lubię cię, wiesz? – Powiedział miękko Liam, wpatrując się w swoje palce, które znajdowały się w tyłku Louisa. – Prawdopodobnie odkąd cię poznałem.
Louis musiał zatrzymać Liama, aby spotkać jego usta. Był całkiem pewny, że ludzie nie powinni być tak szczęśliwi, ale uśmiech, który widniał na jego twarzy mówił inaczej. Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba albo po prostu Liam kochany chłopak, który uśmiechał się i śmiał się z moich żartów teraz, lubił go. Jego, Louisa Tomlinsona, który był taki sobie i miał śmierdzące stopy. Przechylił głowę Liama, dopóki nie patrzyli sobie w oczy.
- Liam Payne – zaczął poważnie. – Liam Payne, gwiazda pop i seksbomba, którą miliony osób chcą wziąć go do domu, do swoich mamusi i tatusiów. Naprawdę czuję do ciebie mięte. Nie wskakuję do łóżka z ludźmi, których poznałem zaledwie kilka dni temu, chyba, że naprawdę, naprawdę czuję do nich miętę.
Liam, który wcześniej wyglądał na niepewnego, uśmiechnął się do niego. To był widok, bo wciąż miał trzy palce wewnątrz Louisa. Mógł tutaj leżeć godzinami, dzieląc głupkowate uśmiechy z Liamem, ale były inne rzeczy, którymi musieli się zająć. Jak jego penis, który był tak twardy, ledwie mógł myśleć właściwie. Sięgnął po prezerwatywy i ponownie rzucił nimi w Liama. Tym razem jednak zamiast chichotać skinął głowę i otworzył je.
- Teraz pamiętaj Louis. Musisz być cicho. Możesz to zrobić? Czy potrzebujesz pomocy?
- Mogę to zrobić. – Louis był ponownie szalony. – Po prostu mnie pieprz.
A potem to zrobił. Ostro i szybko, zaciskając palce na biodrach Louisa, gdy przycisnął go do materaca. Nie mógł powstrzymać jęku, który wydarł się spomiędzy jego ust, albo następnego, który został stłumiony przez rękę Louisa na jego ustach.
- Boże spójrz na siebie – wychrypiał Liam w ucho Louisa. – Taka dziwka. Boże jesteś taki gorący. Dojdź dla mnie skarbie! Chce zobaczyć jak wyglądasz, kiedy to robisz, dalej.
Kiedy Louis doszedł z okrzykiem, który został stłumiony przez rękę Liama, ledwie rejestrując to, że Liam gryzł go w ramię, gdy dochodził.
Kiedy się uspokoili i ubrali wystarczającą ilość ubrań, aby wyglądać znośnie, Louis rozciągnął się na brzuchu Liama, a jego głowa spoczywała na ramieniu szatyna. – Miałeś to na myśli?
- Co? – Odpowiedział Liam, przejeżdżając dłonią przez mokrą grzywkę Louisa.
- Kiedy mówiłeś mi, że czujesz do mnie miętę, miałeś to na myśli?
Liam po prostu patrzył na niego jakby oszalał. – Oczywiście, że tak Lou. Wiele dal mnie znaczysz, bez względu na to jak krótko się znamy. Jest inaczej, kiedy jestem z tobą. Prościej. Chce być z tobą przez długi czas, jeśli to w porządku.
Louis przygryzł usta, próbując przestać się uśmiechać. – Yeah, yeah. Myślę, że to w porządku.
Leżeli przez chwilę w ciszy, Liam jeździł dłonią w dół i górę kręgosłupa Louisa. To było miłe. Nawet bardziej niż miłe. Louis powrócił myślami do momentu, kiedy Liam wkroczył do jego życia. Sposób, w jaki wyglądał – czerwony nos od zima – wręcz porażająco przystojnie. Wracając do czasów, kiedy Liam był Liamem Payne, gwiazdą pop i seksbombą, a nie Liamem, facetem, w którym był w połowie zakochany.
- Liam?
- Tak, skarbie?
- Chcesz zostać jeszcze kilka dni? Ten tydzień był dla Lottie, a ja chciałbym mieć kilka dni z tobą dla siebie.
- Liam uśmiechnął się łagodnie. – Jeśli twoja mama nie będzie miała nic przeciwko to z przyjemnością.
Louis odwzajemnił uśmiech, nadal będąc nieodwołalnie szczęśliwym. – Oczywiście, że ci pozwoli. Moja mama cię lubi, w każdym razie bardziej niż mnie. Będzie zachwycona.
Liam westchnął z zadowoleniem.
- Liam?
- Tak Lou?
- Znaczysz dla mnie więcej, niż David Beckham kiedykolwiek znaczył.
XXX
Kiedy Louis zapytał swoją mamę, czy pozwoli Liamowi zostać, wszystko, co zrobiła to przewrócenie oczyma.
- Oczywiście, że możesz Liam – westchnęła rozdrażniona. – Zawsze jesteś tu mile widziany. Myślę, że powinniście być odrobinę ciszej, gdy są tutaj dziewczynki, bo nie byliście cisi w nocy.
Rumieniec nie opuszczał ich twarzy przez resztę dnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz