Zgoda autorki: jest
Ilość słów/stron: 1643/5
Opis: AU - One Direction nie istnieje.
Szkoła średnia.
Jeśli jest jedna rzecz, której Liam nie lubił w sobie, jest to inwestowanie zbyt dużej ilości czasu na zauważaniu tego, co robią ludzie. Albo jeśli mamy być bardziej dokładni - zauważaniu rzeczy, które robił Louis Tomlinson.
Od tłumaczki: Thank to you Carrie for letting me translate it :) It was a pleasure to do it :)
~
Była jedna rzecz, której Liam w sobie nie lubił i do której nie lubił się przyznawać - było to spędzanie zbyt dużej ilości czasu na obserwacji rzeczy, które ludzie robią. Ale, jeśli mamy być bardziej dokładni – zwracanie uwagi na rzeczy, które robił Louis Tomlinson.
Każdy dzień jest nowym odkryciem. Na przykład w poniedziałkowy poranek Liam zauważył, że Louis ma zwyczaj noszenia bluz z kapturem, niczym peleryn oraz sposób w jaki wiązał dwa sznurki z przodu bluzy w węzeł. W środę popołudniu w klasie chemicznej zauważył, że Louis uroczo mruży oczy, kiedy szeroko się uśmiecha lub wybucha głośnym śmiechem.
Liam chciał przestać zauważać te małe rzeczy w klasie, które zajmowały jego myśli w czasie trwania lekcji. Zamiast uważać, marzył o tym jak, może któregoś dnia mógłby włożyć bluzę z kapturem należącą do Louisa albo mógłby być powodem tego wspaniałego uśmiechu, gdyby opowiedział Louisowi zabawny żart, który chciał mu opowiedzieć.
Problemem było to, że Li nie rozmawiał z Louisem.
To nie tak, że żyli w stereotypowym licem, w którym istniała hierarchia –Li był po prostu, zbyt nieśmiały, by porozmawiać z Louisem sam z siebie.
Kiedy Lou-Lou wchodził do pomieszczenia ze swoimi zmierzwionymi brązowymi włosami i poluźnionym krawatem (który na pewno nie sprawiał, że Li chciał upaść na podłogę), Liam dostawał ataku paniki razem z tym głupim zdenerwowaniem w jego brzuchu. Zapominał wtedy języka w gębie i zamiast tego starał się pamiętać, co robił, zanim Louis wszedł do pokoju.
Tommy onieśmielał Liama, tym jak głośny i psotny (oraz śmieszny i wspaniały) potrafił być z dwójką swoich przyjaciół – Harrym i Zaynem, którym zawsze wydaje się, że są do niczego.
Li zazwyczaj nudził się, w porównaniu do nich.
Boo był członkiem trzyosobowego, niezależnego zespołu wraz z Zaynem i Harrym, który grał w weekendy, a Liam ma dyplom z gry na fortepianie. Louis jest zrelaksowany w relacjach z ludźmi, podczas gdy Li denerwuje się, kiedy są wokół niego nieznane mu osoby.
W sumie są przeciwieństwami, ale jak to mówią, przeciwieństwa się przyciągają. Liam czuje, że może wyjść z tego coś więcej, jeśli da temu szansę.
Li pracuje nad odwagą, naprawdę się stara. Czeka na szansę, ale teraz będzie trzymał się obserwacji.
~
Zdaniem Louisa Liam Payne jest przystojny.
Pierwszy raz zauważył to, widząc Li w sklepie odzieżowym, gdy szedł z kolegami z drużyny piłki nożnej, po wspólnym wyjściu do Hal’s Diner. Widział przez brudne, szklane okna jak Payne spaceruje po sklepie. Czuł się najedzony i wyczerpany. Był gotowy, by wskoczyć do łóżka i zwinąć się w kłębek, kiedy tylko wróci do domu. Jego uwaga została odwrócona przez chłopaka, który układał artykuły o ubraniach. Jego usta bezgłośnie śpiewały słowa jakiejś piosenki, którą teraz słuchał na swoim iPod’zie.
Miał dobrze zarysowane przedramiona. Sposób w jaki jego mięśnie nieznacznie wystawały spod białej koszulki, którą nosił doprowadzał Lou do szaleństwa. W jego głowie dzwonek natychmiast przypomniał mu widok Liama w drużynie pływackiej jakiś czas temu.
Louis zatrzymał się na ułamek sekundy, ale od razu ruszył szybko, gdy tylko Li podniósł wzrok, a na jego policzkach pojawiły się rumieńce.
Wedle tradycji Louis biegł do domu i pierwszą rzeczą, którą robił był telefon do Zayna. Rozmawiali ponad dwie godziny o Liamie, ku niezadowoleniu sióstr Lou.
- Muszę skorzystać z telefonu, a ty jesteś jak dziewczyna! – Lottie krzyknęła w połowie ich rozmowy.
Louis wstał i zatrzasnął jej drzwi przed nosem, przy okazji zamykając je na zamek oraz przewracając oczami. Rzucił się na łóżko z trzaskiem i powiedział Zaynowi jeszcze inny synonim mówiący o czystej perfekcji, jaką jest Liam.
- Myślę, że mam sposób na zapoznanie was – powiedział Zayn, przerywając mu podczas opisywania ”soczyście brązowych włosów Liama”, które Zaynee uważał za część fetyszu Lou, bo wspomniał o nich przynajmniej pięć razy podczas tej rozmowy.
- Jak? – zapytał Lou-Lou, a Malik uśmiechnął się po drugiej stronie słuchawki, wyobrażając sobie ten dziecinny wygląd, który zawsze pojawia się w oczach Tommy’ego, gdy Lou czegoś bardzo chciał.
- Znasz Nialla? On jest dobrym przyjacielem Liama – odpowiedział Zayn. – Technicznie rzecz biorąc, on jest przyjacielem wszystkich, ale…
- Świetnie – powiedział szybko Louis, a Zayn mógł usłyszeć radość w jego głosie. – Następnym razem musisz przelecieć Nialla w jego domu i upewnić się, żeby zaaranżował spotkanie na konkretną godzinę i w ustalonym miejscu.
- Louis – Zayn zabrzmiał, jakby był zdenerwowany, ale potajemnie dziękował, że Louis nie był obok niego i nie widział tej zdenerwowanej miny na jego twarzy. – Nie posunę Nialla.
- Jasne – Lou zripostował głosem ociekającym sarkazmem. – A Harry jest zakonnicą.
Malik niezadowolony wypuścił powietrze z płuc, a potem szybko zmienił temat.
- Zastanawiam się jednak, jak mogłeś nie zauważyć tego boskiego piękna wcześniej? Niall jest strasznie trudny do pomięcia, jeśli jest tak wspaniały.
Tomlinsonowi zajęło chwile zdanie sobie sprawy, że nie może tego pojąć.
Może to z tego powodu, że Lou chodził za szybko, żeby zauważać rzeczy dziejące się wokół niego w szkole. I dlatego dopiero teraz zauważył Liama i stał się spokojniejszy. Uważa, że definitywnie powinien zatrzymać się i czasami spojrzeć wokół siebie. Teraz wie, czego mu brakowało.
~
Oczekiwana okazja nadarzyła się dzięki Niallowi – najlepszemu przyjacielowi Liama.
Pierwsze (werbalne) spotkanie z Louisem zostało zaaranżowane przez Horana (któremu Liam musi podziękować, bo nigdy nie próbował zrobić tego sam).
Dzwonek przy drzwiach sklepu odzieżowego, w którym Liam pracował każdego wieczoru po szkole, zadzwonił, co oznaczało, że przyszedł nowy klient. Li spojrzał na parę dżinsów, którą właśnie składał, aby zająć się czymś i ukryć to, że szczęka opadła mu na widok Nialla spacerującego z Louisem i Zaynem.
Li zapomniał zakwestionować nieobecność Harrego, koncentrując się wyłącznie na tym, że Louis Tomlinson faktycznie wszedł do sklepu i ruszył w jego kierunku z Niallerem i Zaynem, depczących mu po piętach.
- Hej - powiedział Louis, stojąc przed nim z uśmiechem na twarzy. - Niall jest w drużynie ze mną, tak przy okazji chciał, żebyśmy poznali jego najlepszego przyjaciela. A ty wyglądasz jak całkiem przyzwoity facet.
Louis wyciągnął rękę w kierunku Li, a Payne próbował nie potrząsać jej zbyt mocno, z oczywistego drżenia.
- Miło cię poznać, jestem Louis - dodał Tomlinson.
Wiem - Liam powiedział w myślach. - A ja jestem Liam - dodał już na głos.
Uśmiechnął się do Lou, ale nie wiedział jak kontynuować rozmowę, bo zapatrzył się w niebieskie oczy Tommy’ego.
- Zayn – Payne otrzymał kolejną rękę do uściśnięcia.
- To zabawne – powiedział Louis. Boo Bear wyglądał na całkowicie opanowanego, podczas gdy dłonie Liama zaczęły się pocić. – Zawsze widzieliśmy się w szkole, ale nigdy nie gadaliśmy. Dobrze, że mamy Niallera, który łączy nas razem, nieprawdaż?
Spojrzał na Nialla z wyraźną sympatią, jaką Li widział u innych znajomych, kiedy chodziło o tego pewnego siebie Irlandzkiego blondyna.
- Louis, robisz ze mnie portal społecznościowy – odburknął Niall, ale potem zachichotał cicho. – Nie masz teraz przerwy Liam? Myślałem, że moglibyśmy pójść na szybkiego drinka.
Payne dopiero teraz zauważył, że Niall stoi niebezpiecznie blisko Zayna, a jego ręka subtelnie ociera się o tamtego chłopaka.
- Um, tak, właśnie – Liam skinął, zabierając ostatnią parę dżinsów, którą wcześniej składał i umieścił ją na szczycie sterty rabatowej. – To byłoby świetne – powiedział, uśmiechając się.
~
Znajomość pomiędzy Liamem a Louisem rozwinęła się bardzo szybko od tamtego dnia, podobnie jak skłonności Lou-Lou do przyspieszania rzeczy, do których Liam musi się przyzwyczaić.
Już kilka tygodni po tym, Liam przychodził do Lou każdego dnia. Twierdzili, że robią „pracę domową”, ale nie nabiorą nikogo z tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami oraz za niewiarygodnie głośną muzyką, wydobywającą się ze środka pokoju.
Są chwile, w których Lou zauważył wyraz twarzy Liama, kiedy skończyli „pracę domową” - spojrzenie, które jasno wyrażało niedowierzanie, jednak Boo Bear nie wiedział dlaczego.
- Dlaczego robisz taką minę?
- Hmm? – Liam odwrócił głowę w kierunku twarzy swojego przyjaciela.
Leżeli na łóżku naprzeciwko siebie w czwartkowe popołudnie. 50 Cent nadal rozbrzmiewał z głośników wieży, choć teraz cicho, gdy skończył maskować ich działania.
Lou podniósł się na łokciu i spojrzał na Liama, cicho podziwiając rumieniec na jego policzkach oraz sposób w jaki jego klatka piersiowa unosi się i opada, podczas oddechów, które stały się teraz cięższe niż zwykle.
- Robisz tą „nie mogę w to uwierzyć” minę. Dlaczego?
Li przygryzł dolną wargę.
- Nie wiem. Może dlatego, że naprawdę nie mogę - Payne skopiował ruchy Lou-Lou, tak że teraz byli twarzą w twarz. – Nigdy….nie robiłem rzeczy tak szybko – powiedział, mając zakłopotany wyraz twarzy. – Nie oczekiwałem, że to się stanie.
- Dlaczego nie? – spytał Louis, marszcząc brwi.
- Nie wiem, po prostu. – Liam czuł się trochę nieswojo, siedząc oraz spuszczając wzrok, zamiast patrzeć na Boo Bear’a. – Naprawdę mi się wcześniej spodobałeś i nigdy nie sądziłem, że zauważysz mnie, jak ja to robiłem.
- Jak na przykład?
- Nazwij mnie szalonym, ale kiedyś zauważałem wiele rzeczy związanych z tobą. – Liam zachichotał, rysując dłonią kółka na pościeli. – Małe rzeczy, jak twoje zwyczaje, dziwactwa i takie tam. Nawet teraz.
Louis wiedział, że Li chciał powiedzieć coś więcej, ale Payne milczał. Boo Bear zdecydował nie naciskać na niego.
- To bardzo słodkie – Tommy zauważył, uśmiechając się. – Może mógłbyś nauczyć mnie, jak to robić? Nigdy nie byłem spostrzegawczy. – Lou wziął rękę Liama i obrysowywał lekko jego dłoń swoimi palcami. – Slow me down [zwolnij mnie].
I tak Liam zrobił. Ilekroć Louis chciał zrobić rzeczy zbyt szybko, Liam dla jego własnego dobra, pomagał mu zachować spokój. Tommy stwierdził, że rzeczywiście lepiej zatrzymać się i zobaczyć rzeczy, które są naokoło niego.
Zawsze był skoncentrowany na tym, co dzieje się w tym momencie, ale z Liamem wokół niego, czasami może ustatkować się i po prostu patrzeć - widzieć rzeczy z perspektywy, z której nigdy nie patrzył na nie wcześniej.
Lou zdecydowanie najbardziej cieszył się z części, w której obserwował Liama – nie tylko te aspekty, które każdy jest w stanie zobaczyć, ale też część, którą tylko on był w stanie dostrzec, kiedy mają swoje przerwy jak na przykład: Liam podświadomie ma głupawy uśmiech na twarzy, gdy tylko ogląda Toy Story albo jak Li nuci melodyjkę zadowolony, po ich pocałunku.
Widzenie piękna w błahych rzeczach jest proste, proste z Liamem. I wszystko co Louis musi zrobić to powiedzieć tą jedną linijkę.
”Slow me down”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz