poniedziałek, 25 listopada 2013

71

Przepraszam za jakieś błędy, ale nawet nie sprawdziłam, bo jakoś nie mam siły. W każdym razie enjoy. xx


Niall zauważył, że Zayn przespał resztę nocy. Nie był to całkowicie spokojny sen, ponieważ ciemnowłosy chłopak kilka razy gwałtownie drgał, ale nie obudził się. Ale dla blondyna, ta noc bardzo się dłużyła. Wiedza, że Zayn czegoś się bał, naprawdę raniła, ale Niall nie potrafił niczego zrobić, aby go chronić. Jak mógł utrzymać go z dala od strachu przed głęboką wodą? I wtedy go olśniło. Teraz wiedział dokładnie, co zrobić, aby upewnić się, że Zayn będzie czuł się bezpieczny.

Tego ranka, Niall obudził się niespokojny. Zayn nadal spał na jego klatce piersiowej, ale żołądek blondyna głośno burczał. Umierał z głodu. Był rozdarty pomiędzy zjedzeniem czegoś, a opuszczeniem Zayna. Spojrzał na jego śpiącego chłopaka. Wreszcie wyglądał na spokojnego, bez zmarszczonych brwi i zaciśniętej szczęki. Niall zaczął przejeżdżać palcami pomiędzy włosami mulata. Nie mógł się powstrzymać, Zayn wyglądał w tym momencie tak idealnie. Chłopak prawdopodobnie znienawidziłby myśli, że ktoś dotyka jego włosów i psuje ich ułożenie, ale nie obchodziło to Nialla. Zawsze przecież mógł go przekonać później, że naprawdę było mu przykro.

- Mmm, możesz znowu to zrobić i nigdy nie przestawać? – zapytał delikatnie Zayn, prawie zaskakując Nialla.

- Nie wiedziałem, że już się obudziłeś – powiedział Niall. – I robić co?

- Bawić się moimi włosami w ten sposób… uwielbiam to – odparł mulat, szokując chłopaka.

- Cokolwiek zechcesz – odpowiedział blondyn.

Niall kontynuował przebieganie palcami po włosach Zayna. Obaj pozostali w ciszy, ciesząc się ciepłem swoich ciał i fizycznym kontaktem, który sprawiał, że czuli się pewni i bezpieczni.

- Zayn.. chcesz porozmawiać o nocy? – zapytał wreszcie Niall, przywracając temat, który niepokoił go cała noc.

- Chyba tak – odpowiedział mulat.

- Powiedziałeś, że miałeś sny.. słyszałem cię za każdym razem, kiedy obudziłeś się z krzykiem – wyjaśnił blondyn.

Zayn ponownie zaczął się trochę trząść, powodując, że Niall ponownie wrócił do bawienia się jego włosami, trochę go uspokajając.

- Śniło mi się, że nie mogę się ruszać… byłem w łóżku, a pokój zaczął wypełniać się wodą – powiedział Zayn.

- To wszystko przez to, że nie umiesz pływać? – zapytał blondyn.

- Chyba tak.. tak było wcześniej.. – zaczął Zayn, zanim nie przerwał.

- Wcześniej… co chciałeś powiedzieć? – zapytał Niall, przesuwając się, tak aby ułożyć swój podbródek na ramieniu chłopaka.

- Nic, to nic takiego – odpowiedział mulat, próbując uniknąć tematu.

- Właśnie, że nie. Wyraźnie to jest coś – powiedział Niall i usiadł, przerywając ich kontakt fizyczny.

Też potrafię być uparty. Pomyślał Niall.

Zayn obrócił się i spojrzał na Nialla zranionym wzrokiem, przez to, że blondyn się od niego odsunął.

- Naprawdę chcesz wiedzieć? – zapytał Zayn zdegustowany sobą.

- Oczywiście! Nie uważasz, że to ważne? – odpowiedział chłopak.

- Po prostu obiecaj.. obiecaj mi, że nie powiesz chłopakom – poprosił mulat.

- Dobrze, obiecuję – odparł blondyn.

- Miałem cztery lata. Moi rodzice wyszli gdzieś wieczorem, a ja zostałem z sąsiadami. Wpadłem do ich basenu. Od tego momentu, nienawidzę wody, kiedy nie mam gruntu – powiedział Zayn, kiedy usiadł i ułożył głowę na ramieniu Nialla.

- Zayn… to straszne. Ale chyba wiem, jak możemy to naprawić – odpowiedział chłopak.

- Czekaj…my? To mój problem, nie twój. Nie zamierzam cię pogrążać, ponieważ nie mogę poradzić sobie z moją fobią – odparł mulat.

- Jesteś moim chłopakiem i kocham cię. Więc to nasz problem i zamierzamy to naprawić – upierał się Niall.

- Jak? – zapytał Zayn, niepewny, dlaczego blondyn czuje się tak pewnie w tym temacie.

- Nauczę się pływać – powiedział Niall z uśmiechem.

Mulat poczuł, jakby w jego brzuchu otworzyła się jakaś dziura.



- Chwyć moją rękę, dobrze? - poprosił Niall, kiedy razem z nim stał po pas w wodzie.

Zayn trząsł się, a blondyn martwił się o swojego chłopaka, który prawie zaczął hiperwentylować.

- Dobra, wracamy – powiedział Niall, po czym razem z mulatem wrócili na molo i usiedli tam. Byli w wodzie niecała godzinę, a chłopak zaciągnął go tylko do momentu, aż zamoczył swoją talię.

- Z, jak to się stało, że wcześniej nie było to dla ciebie problemem? – zapytał blondyn. Bo naprawdę, Zayn wcześniej nie bał się być w wodzie, albo w pobliżu niej. Pływali w basenach, a mulat tym się nie przejmował.

Albo przynajmniej nie niepokoiło go to tak bardzo. Pomyślał Niall.

- Nie wiem, Nialler… było dobrze, dopóki wiedziałem, że mam grunt. Ale wczoraj… widziałem, jak woda się zbliża.. i pomyślałem, że umrę.. znowu – wyjaśnił Zayn.

To wszystko przez zdarzenie, kiedy był mały. Naprawdę dobrze sobie radził z tym wszystkim. Pomyślał blondyn.

- Dobrze, chcesz spróbować znowu? – zapytał Niall, chwytając dłoń mulata.



Danielle i Liam siedzieli na patio pod dachem, który zapewniał im cień. Obserwowali dwójkę chłopaków w jeziorze.

- Wiedziałem, że Zayn nie potrafi pływać i nie przepada za wodą, ale nie miałem pojęcia, że to takie głębokie – powiedział Liam, powodując, że dziewczyna się uśmiechnęła.

- Naprawdę Liam. Mówisz o przyjacielu, który ma hydrofobię i używasz słowa ‘głęboki’ jako analogię – odparła Danielle.

Liam był rozdarty pomiędzy chichotem, a uczuciem skręcania się jego jelit przez dobór słów.

- Nie martw się tym. Spójrz na nich. Czy to nie najsłodsza rzecz, jaką widziałeś? – zapytała dziewczyna.

- Bo to Niall. Jest czasami aniołem – powiedział Liam, na co Danielle uniosła brew z nieufnością. – Powiedziałem czasami!



Po kolejnej godzinie, Niall sprawił, że mulat zatopił głowę w wodzie. Nie trwało to długo, ale nie chciał przyspieszać niczego. W innym wypadku, Zayn nigdy nie przestałby się trząść.

- Niall… doceniam to, ale myślałem, że zamierzasz mnie nauczyć pływać- powiedział Zayn, stając się niecierpliwy. Chciał także wrócić na płytszą wodę i pozostać na tej komfortowej głębokości, czyli do pasa.

- Dobra, zróbmy to – powiedział Niall, przyciągając Zayna.

- Musisz położyć się na plecach – poinstruował go blondyn.

Zayn był niechętny, ale powoli położył się, czując dłonie Nialla pod nim na jego plecach, które obniżały go poziomo na powierzchni wody. Woda pomoczyła jego głowę, a chłopak znowu zaczął panikować i wiercić się, pobudzony przez obecny stan zagrożenia.

- Zayn, jest w porządku… jest dobrze.. unosisz się. Czujesz to? Tylko się rozluźnij – powiedział Niall, trzymając mulata na powierzchni wody. – Widzisz, jeżeli zachowasz spokój, to dryfujesz, naturalnie. Jeżeli spanikujesz, albo się zmęczysz, po prostu przewróć się na plecy i patrz na niebo – dodał, czując jak Zayn się relaksuje.

- Teraz zabiorę moje ręce. Po prostu się rozluźnij i pozwól swoim rękom i nogom się unosić – powiedział Niall, kiedy powoli zaczął odsuwać swoje dłonie spod mulata.



Chwilę później, Loui i Harry dołączyli do Danielle i Liama na patio, przynosząc ze sobą puszki napojów gazowanych oraz butelki piwa i wody. Zbliżało się późne popołudnie, a dwójka chłopaków oddaliła się od wody zaraz po lanchu. Liam z Danielle spędzili cały ten czas rozmawiając i obserwując Nialla i Zayna w wodzie, ale nie mieli pojęcia gdzie byli wtedy Harry i Louis.

- Niall zrobił jakieś postępy? – zapytał Louis, otwierając butelkę piwa.

- Właściwie, tak. Nie wiedziałem, że pójdzie tak szybko. Sprawił, że Zayn zamoczył całe ciało w wodzie – powiedział Liam, pijąc napoój.

- Jak to się stało, że Zayn nigdy wcześniej nie miał z tym problemu? Wiem, że powiedział nam jakiś czas temu, że nie umie pływać i nie zbliżał się do oceanu z nami w Australii, ale dajcie spokój, nigdy nie było tak źle – zapytał Harry.

- Ale wcześniej prawie nie utonął – zasugerował Liam.



- Udało ci się! – krzyknął Niall, kiedy zaczął skakać. Zayn z trudem, ale powoli poruszał się po powierzchni wody.

Kiedy mulat dotarł do blondyna, który stał około dwadzieścia jardów od niego, Niall przyciągnął go do uścisku.

- Wiedziałem, że ci się uda! – powiedział Niall z wielkim uśmiechem przyczepionym do jego twarzy.

- Miałem najlepszego nauczyciela – odpowiedział Zayn.

- Kocham cię – odparł blondyn i pocałował chłopaka, kiedy stali w wodzie. Robili to dopóki krzyki z brzegu nie przerwały ich koncentracji.

- OWW OWWWWW! – Usłyszeli od Harry’ego, który miał ręce ułożone wokół ust, udając że trzyma megafon. Niall i Zayn zaśmiali się, kiedy zobaczyli, jak Louis uderza swojego chłopaka w tył głowy, a Liam przyciągnął loczka z powrotem na krzesło.

Dwójka chłopaków nadal stała blisko, zderzając się klatkami piersiowymi.

- Dajmy im trochę więcej show – wyszeptał Niall, po czym złożył niechlujny pocałunek na ustach mulata, wsuwając język do ust ciemnowłosego chłopaka. Uzyskał tym kolejny krzyk Harry’ego, który po chwili został zastąpiony głośnym jęknięciem. Mogli tylko wywnioskować, że był to cios w brzuch, albo znacznie niżej.

Liam i Danielle wybuchli głośnym śmiechem, po tym jak Louis uderzył swojego chłopaka w krocze przez wycie na parę w jeziorze.

- Ughhh – jęknął Harry, kiedy próbował z powrotem usiąść na krześle.

- To za bycie nieznośnym! – powiedział Louis, uśmiechając się.

- Zostańcie tutaj, Dani i ja zaczniemy robić obiad. Kiedy Harry będzie znowu zdolny chodzić, możecie rozpalić grilla – poinstruował Liam.



Liam obudził się przez kombinację oddychania Danielle i jęków oraz innych różnych hałasów pochodzących z pokoju obok, który zajmowali Harry i Louis.

Typowo, czekali, aż zasnę. Jęknął Liam. Zdecydował, że wstanie, pójdzie do łazienki, a potem może na dół poczytać książkę. Wsunął na siebie bokserki, które leżały na podłodze i otworzył drzwi, po czym skierował się na dół, kiedy zauważył delikatne światło. Przeszedł korytarz i zszedł schodami, kiedy usłyszał, jak ktoś płacze w rogu salonu. Doszedł do kanapy, skąd dochodziły odgłosy i zauważył tam Zayna, który był skulony, a po jego twarzy spływały łzy.

- Zayn, co się stało? – zapytał Liam, kiedy usiadł obok mulata i pociągnął go, aby usiadł.

To pewnie przez wstrząs. On i Niall może trochę przesadzili dzisiaj w jeziorze. Pomyślał Liam, besztając się tym, że zapomnieli o urazie chłopaka.

- Nie zasługuję na niego, Liam. Nie zasługuję – powiedział Zayn, wpatrując się w podłogę i starając się wytrzeć łzy.

- Jak możesz tak w ogóle mówić? Spójrz jacy jesteście razem szczęśliwy! – odparł Liam, zszokowany wnioskiem mulata.

- Ja wiem.. nie zasługuję na to! Widziałeś go dzisiaj? Jak mogę w ogóle uzasadnić to, że mam takiego chłopaka w swoim życiu? Zasługuje na kogoś o wiele lepszego, kogoś kto nie kłamałby o swoich uczuciach prze dwa lata – powiedział Zayn, zdenerwowany tą cała sytuacją, w której się znaleźli.

- To się nazywa miłość, Z. On jest w tobie bardzo zakochany. Zrobił to wszystko dla ciebie i nigdy nie oczekiwał niczego w zamian – wyjaśnił Liam.

- Ale powinien mieć coś w zamian. Zasługuje na to – kłócił się mulat.

- Czy uważasz, że nie zrobiłeś tego samego dla niego? – zapytał chłopak.

- Nie, nie zrobiłem dla niego nic. Zrobiłbym cokolwiek, żeby upewnić się, że jest bezpieczny. Chciałbym sprawić, żeby nigdy nie poczuł, jak to jest się bać – odpowiedział Zayn.

- Pamiętasz parę miesięcy temu, w Nowym Jorku, jak fanki rzucili się na mnie i Nialla? Pamiętasz, jak bardzo zmartwiony był, kiedy wróciliśmy do hotelu, a ty co zrobiłeś? Odwołałeś swoje planu, żeby zostać z nim i go pocieszać. Musiałeś upewnić się, że jest z nim w porządku. Więc naprawdę, dzisiaj Niall tylko cię odpłacał. Chociaż wy robicie to wszystko po prostu przez uczucia – wyjaśnił chłopak.

Zayn pamiętał, jak czuł się tego dnia. Widział, jak Niall i Liam wysiadali z windy i zauważył, jak blondyn przechodził prawie załamanie nerwowe. Irlandczyk był przerażony, a Zayn został z nim przez cały dzień, olewając swoje plany i upewniają się, że z chłopakiem jest już w porządku i że jest bezpieczny.

- Cholera, dlaczego zachowuję się tak głupio, kiedy chodzi o niego? – zapytał Zayn, ukrywając głowę w dłoniach.

- Ludzie mówią, że miłość sprawia, że jesteśmy głupi i ślepi – odpowiedział Liam, otaczając mulata ramionami.

- Ugh…gdyby nie było ciebie, nigdy bym nie przestał się tym przejmować – powiedział Zayn.

Liam wstał i wyciągnął dłoń do Zayna, podnosząc go.

- Wiem… a teraz wróćmy do łóżka. Mamy kogoś na górze, kogo nie powinniśmy ignorować.

- Dzięki Li – powiedział Zayn do Liama, który zamykał drzwi. Chłopak skinął w odpowiedzi.

Zayn po cichu wślizgnął się do łóżka, próbując nie zbudzić Irlandczyka, który był zakopany w pościeli i totalnie wykończony po spędzeniu całego dnia w jeziorze. Mulat przybliżył się do niego, najbliżej jak tylko mógł, po czym obrócił się na plecy. Obserwował chłopaka, który spał obok niego, delikatnie i równomiernie oddychając. Jego klatka piersiowa unosiła się z każdym oddechem, a Zayn podziwiał teraz jego opaloną skórę oraz jasne włosy, które były już długie i wymagały ścięcia.

Jest naprawdę idealny. Pomyślał Zayn, po czym zamknął oczy i pozwolił zasnąć jego zmęczonemu organizmowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz