Trasa zakończyła się. Album był nagrany. Piątka chłopaków z One Direction nie mieli żadnych obowiązków przez następne kilka miesięcy. Tym czego wszyscy chcieli, to ucieczka przed tym wszystkim. Chcieli wydostać się od tych miast, hoteli, studiów nagraniowych, a nawet od fanów. Chcieli trochę czasu dla siebie.
Chłopcy wyrazili swoje pragnienia zarządowi. Potrzebowali uciec na chwilę, zniknąć z powierzchni ziemi. Na szczęście, Simon Cowel miał pomysł. Zasugerował chłopakom złapanie samolotu i pojechanie do małego miasteczka, o którym nigdy nie słyszeli, w Minnesocie, w USA. Musieli tylko powiedzieć słowo, a posiadaliby duży dom wypoczynkowy z prywatnym jeziorem, wynajęty na miesiąc. Wszyscy natychmiastowo zgodzili się i zanim się zorientowali, jechali już SUVem do swojego celu. Liam, Harry, Louis, Niall i Zayn zatrzymali się na polanie, otoczeni przez dęby i sosny, a przed nimi stał dwupiętrowy, historyczny domek letniskowy. W sumie, trzypiętrowy, wliczając widoczną piwnicę. Od frontowych drzwi, ścieżka prowadziła w stronę jeziora, na piaszczystą plażę, do pomieszczenia, w którym znajdowały się łodzie oraz molo. Wszystko to znajdowało się nad ich prywatnym jeziorem.
Był tylko jeden problem, te rosnące napięcie pomiędzy Niallem Horanem i Zaynem Malikiem. Napięcie, które wszyscy już zauważyli, ale nikt nie chciał o tym rozmawiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz