poniedziałek, 25 listopada 2013

74

OSTRZEŻENIE: Ten rozdział zawiera scenę seksu. Nie chcesz – nie czytaj.

Chłopcy planowali ponownie zrobienie ogniska tej nocy, ale późnym popołudniem, kiedy Liam i Danielle poszli wędkować, rozpoczęła się burza, sprawiając, że para razem z resztą wrócili do domu. Zjedli obiad i zeszli do piwnicy, aby zrobić sobie wieczór filmowy, podczas kiedy deszcz spadał z nieba i nie zamierzał raczej przestać. Na tę noc wybrali Iron Mana część pierwszą i drugą.

Niall jako pierwszy zszedł na dół, zajmując dla niego i Zayna największy fotel ułożony dokładnie przed telewizorem. Niedługo później, kiedy film się zaczął, mulat przyciągnął do siebie chłopaka, a Irlandczyk schował głowę w zgięciu pomiędzy ręką, a ramieniem.

To chyba moja kolej, aby być w uścisku. Pomyślał Niall, uśmiechając się. Lubił tulić swojego chłopaka, ale ostatnio wydawało się, że to Zayn otrzymywał całe to przytulanie.

Kiedy pierwszy film się skończył, wszyscy poszli skorzystać z łazienki i uzupełnić zapasy piwa oraz przekąsek. Niall chwycił największą paczkę popcornu i dwie butelki piwa, po czym wrócił na fotel, układając smakołyki zaraz obok, aby móc wtulić się w Zayna, jeść oraz pić bez wielkiego wysiłku.

- Hej, kochanie. Wiem, że jeszcze się nie skończyło, ale jestem zmęczony. Pójdę do góry, nie musisz iść ze mną – wyszeptał Zayn do ucha blondyna.

- Jasne – powiedział Niall, wracając do oglądania i nie przejmując się wyjściem jego chłopaka.

Kiedy film się skończył, cała grupa wyczyściła pokój i udała się do swoich sypialni.



Niall był całkowicie nieprzygotowany, aby to zobaczyć. Kiedy otworzył drzwi, ujrzał ciemność, pomijając kilka zapalonych świeczek, które pływały w szklance wody, rozświetlając delikatnie pomieszczenie. A punktem kulminacyjnym tego wszystkiego był Zayn, który leżał na środku łóżka, ubrany jedynie w czarne bokserki od Armaniego.

- To aby wynagrodzić ci za wcześniej – powiedział mulat, uśmiechając się do chłopaka.

- To dlatego się wymknąłeś? – zapytał Niall, na co Zayn skinął.

Irlandczyk nie potrzebował dalszych instrukcji czy wyjaśnień. Wskoczył na łóżko, opierając się na rękach i kolanach nad Zaynem, sprawiając, że ich wzrok się połączył.

- Kocham cię – powiedział blondyn, gapiąc się w ciemnobrązowe tęczówki swojego chłopaka, po czym złożył na jego ustach pocałunek.

Niall rozpoczął to agresywnie, przygryzając dolną wargę mulata i przesuwając potem po niej językiem, po czym wsunął go do ust chłopaka. Zayn nie tracił czasu i ściągnął koszulkę blondyna, po czym natychmiastowo zajął się paskiem i spodniami.

- Hmmmm, chyba będziesz musiał na to zasłużyć – powiedział Niall, uśmiechając się, kiedy odgonił ręce chłopaka z dala od jego paska. Blondyn teraz skupił się na klatce piersiowej Zayna, liżąc jego obojczyki. Wtedy wpadł na pomysł. Jednego czego był pewny, to chęć podniecenia mulata. Niall przesunął się na prawą stronę jego klatki piersiowej , całując i liżąc opaloną skórę ozdobioną arabskim tatuażem.

- Och, kurwa, Niall – powiedział Zayn, odrzucając głowę w tył.

Niall ponownie zaczął całować jego tors, przygryzając jego obojczyki, a przez cały ten czas wędrował palcem w dół klatki piersiowej i brzucha, powodując drżenie u chłopaka. Zatrzymał swoją dłoń w momencie, kiedy dotknął jego paska bielizny. Wiedział, że nie ma mowy, aby Zayn mógł się oprzeć przed przejęciem inicjatywy, kiedy blondyn tak się z nim droczył. I miał rację.

Mulat pochylił się, pocałował mocno usta Nialla, po czym obrócił ich, tak że teraz on górował nad blondynem, siedząc na jego biodrach. Odkąd prawie zrobili to wcześniej tego dnia, Zayn wiedział czego chce. Zaczął składać mokre pocałunki w dół jego klatki piersiowej i brzucha, po czym zatrzymał się przy pępku. Mulat znowu poczuł, jak twardnieje, tak samo jak Niall. Problem był w tym, że blondyn był o wiele bardziej ograniczony niż on.

Zayn spojrzał w górę na blondyna. Kontakt wzrokowy był potwierdzeniem, że ma kontynuować. Mulat powoli odpiął pasek, po czym guzik i zamek w spodniach Irlandczyka. Ściągnął je jednym, szybkim ruchem, pozostawiając Nialla w samych bokserkach.

- Nie są od Armaniego, ale nadal dobrze wyglądają na tobie – droczył się z nim Zayn.

- Ktoś z nas nie musi mieć potrzeby wydawania sześćdziesięciu funtów na bieliznę, aby potem pozwolić je z siebie ściągnąć – odpowiedział Niall.

- Nie byliśmy razem, kiedy je kupiłem – odparł mulat, wznawiając swój atak na jego prawie rozebranego chłopaka.

Zayn ponownie pocałował tors blondyna i jego brzuch, ale tym razem wsuwając dłoń w jego bokserki. Chwycił twardego jak skałę penisa Nialla, po czym zaczął go powoli pocierać w górę i w dół.

Blondyn jęknął, zacieśniając zamknięte oczy. Nigdy nie wyobrażał sobie, że to się wreszcie wydarzy. Zayn jedynie dotknął go, a poczuł się, jakby był w swoich fantazjach.

Mulat poczuł, że jeszcze bardziej stwardniał, kiedy wreszcie spojrzał na penisa swojego chłopaka. Zmienił pozycję, biorąc skrawek bokserek blondyna w zęby i ściągnął je całkowicie, rzucając za siebie, po czym zszedł na podłogę, co spowodowało, że teraz przed nim leżał nagi Niall. Mulat przyciągnął go do siebie, tak aby Zayn mógł uklęknąć i mieć pełny dostęp do ciała swojego chłopaka.

Zayn pocałował czubek penisa blondyna i powoli wsunął go w swoje usta, wargami i językiem delikatnie sunąc po całej długości, aż cały nie był w środku jego ust.

- O cholera – wydyszał Niall. Nigdy wcześniej nie doświadczył czegoś takiego.

Mulat zaczął pracować nad penisem swojego chłopaka, poruszając głową w górę i w dół, ssąc i wirując językiem wokół niego, kiedy wsuwał i wysuwał go sobie z ust.

- Kurwa, Zayn, czekaj – powiedział Niall, zmartwiony tym, że nie wytrzyma dłużej.

Mulat rozluźnił swój uścisk i uwodzicielsko spojrzał w oczy swojego chłopaka. – Myślę, że teraz twoja koleś, aby spróbować czegoś nowego.

Niall nie potrzebował więcej zaproszeń. Błyskawicznie zamienił się miejscem z Zaynem, ściągając czarne bokserki chłopaka i rzucając je za siebie. Nie był pewny do końca, co zrobić z twardym penisem mulata, więc zdecydował, że spróbuje powtórzyć to, co on robił z nim.

Powoli włożył sobie do ust jego penisa, używając warg, aby go otoczyć i włączając do gry swój język.

- Och, kurwa, tak…właśnie tak.. – powiedział Zayn, zacieśniając pięści na poduszkach.

To pierwszy raz, jak to robi? Cholera. Pomyślał Zayn, zanim nie wzdrygnął, kiedy Niall delikatnie chwycił jego jądra i w tym samym czasie zaczął ssać jeszcze mocniej. Nie trwało to długo, ponieważ po chwili zatrzymał się i spojrzał na mulata.

- Zayn, chcę ciebie – powiedział blondyn, dając chłopakowi bodziec, którego potrzebował.

- Dobrze, połóż się na brzuchu – poinstruował go Zan, kiedy chwycił butelkę lubrykantu z szafki.

- Będzie boleć? – zapytał Niall.

- Tak, będzie. Ale będę delikatny, jak tylko potrafię. Ostatecznie, zacznie być lepiej. O wiele lepiej. Po prostu mi zaufaj – powiedział Zayn, kiedy ścisnął butelkę nad tyłkiem blondyna, pozwalając, aby żel dotknął jego wejścia. Później delikatnie palcem zatoczył koła na nim i w końcu powoli wsadził go do środka, na co Niall wzdrygnął i sapnął.

- Wszystko w porządku? – zapytał przejęty Zayn.

- Ta, kontynuuj, to cholernie przyjemne – powiedział blondyn, ukrywając twarz w poduszkach.

Zayn kontynuował przygotowywanie Nialla, a kiedy pomyślał, że już wystarczy, pokrył lubrykantem swojego penisa i ustawił się przed wejściem chłopaka.

- Teraz to zrobię. Jeżeli będziesz chciał przestać, po prostu powiedz – odparł mulat.

Zayn powoli wślizgnął się w chłopaka. Ciało Irlandczyka było całe sztywne, kiedy sapnął. Mulat zatrzymał się, pozwalając, aby blondyn przyzwyczaił się do nowego uczucia.

- Kontynuuj – powiedział wreszcie Niall, dając pozwolenie Zaynowi, aby szedł dalej. Za każdym razem, kiedy blondyn westchnął, albo zacisnął się, mulat przestawał i upewniał się, ze z Irlandczykiem wszystko w porządku, po czym kontynuował. W końcu wszedł całą długością penisa.

- Teraz zacznę się poruszać – powiedział Zayn, kiedy powoli wysunął połowę swojego penisa z Nialla, po czym ponownie go wsunął, powodując krzyk u blondyna.

- O kurwa, Zayn, to takie przyjemne – powiedział Irlandczyk, chwytając pięściami poduszki i chowając ponownie twarz w nich.

Mulat podniósł się na rękach i kolanach, klęcząc za swoim chłopakiem, kiedy powoli ponownie wsunął się w Nialla, uderzając w miejsce, które wiedział, że sprawi, iż całe ciało blondyna krzyknie w ekstazie.

- Cholera! – krzyknął kolejny raz Niall, odrzucając głowę do tyłu, kiedy Zayn pobudził go jeszcze bardziej.

Wrzaski blondyna dały mulatowi całą pewność, której potrzebował. Zaczął stopniowo poruszać biodrami szybciej. Poczuł, że Niallowi podoba się to tak samo bardzo, jak jemu, kiedy oddech Irlandczyka przemienił się w głośne dyszenie i w momencie, jak poruszał swoimi biodrami w stronę Zayna.

Cholera, jest taki ciasny. Nie wiem, czy zdołam jeszcze długo wytrzymać. Pomyślał Zayn, próbując się powstrzymać.

Mulat wyciągnął rękę i chwycił jego twardego penisa, zaczynając go pocierać w rytmie uderzeń jego bioder.

- Mmm, Zayn, nie przestawaj. Jestem blisko – powiedział Niall, pomiędzy nierównymi wdechami powietrza.

Mulat wiedział, że blondyn był bliżej orgazmu niż on, więc przyspieszył, poruszając się szybciej i mocniej w Niallu i dopasowując ruchy swojej dłoni także to dlatego rytmu.

- Kurwa! – krzyknął Niall, kiedy wytrysnął na łóżko i rękę Zayna. Widok, dźwięk i uczucie orgazmu blondyna, poprowadził mulata do swojego, kiedy z ostatnim pchnięciem wsunął całego swojego penisa w Nialla, wytryskując spermę w niego.

Niall opadł na łóżko, głośno sapiąc. Po tym, jak Zayn odzyskał swoje zmysły, położył się na plecach obok dyszącego chłopaka, który leżał na brzuchu.

- Zayn… to było… niewiarygodne – powiedział Niall, spoglądając na pokrytego potem chłopaka obok niego.

- Myślę tak samo…to było… niesamowite – odpowiedział Zayn, pochylając się i całując blondyna delikatnie w usta.

- Lepiej niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem – dodał Niall.

- To było warte czekania – odparł mulat z uśmiechem.

- Kocham cię – powiedział chłopak, kiedy ponownie przysunął się do Zayna i go pocałował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz