11
- Więc następnie Harry nalegał na zapłacenie, chociaż oczywiście ja miałem płacić, ponieważ zaprosiłem go, wybrałem restaurację i to była w pewnym rodzaju moja wina, że ostatnie dwie randki poszły źle, i…
Zayn bardzo mocno starał się spokojnie słuchać, gdy Niall opowiadał podniecony o swojej randce.
Bardzo.
Mocno.
To nie było tak, że był zazdrosny. Nie. Błagam. Zayn był tylko bratem Nialla. Chodzili na ich platoniczne “bro-randki”. Pijąc bro-sodę, gdy jedli bro-pizzę i oglądając jak bro-Niall flirtuje.
Bro.
To było zupełnie normalne, że jeden z nich denerwował się, gdy drugi opowiadał bez końca o swojej randce. Sprawdź bro kod. Zayn był w 78% pewien, że jego postawa była uzasadniona.
-… Więc zgodziliśmy się, że randka rzeczywiście się udała i śmieliśmy się, a potem odprowadził mnie do drzwi, jak bardzo to słodkie? Następnie pocałował mnie i starałem się namówić go, aby wszedł do środka, ale był głupim gentlemanem i dał mi buziaka w cholerny policzek, zanim poszedł do samochodu. Co to jest? Lata 60?
Niall zaśmiał się, po czym potrząsnął głową i wziął łyka swojej sody. Zayn absolutnie nie patrzył na usta złączone usta Nialla, otoczone wokół cienkiej słomki i definitywnie nie, gdy chłopak oblizał usta, aby poczuć wystarczająco smak sody. Nie.
Zayn był zbyt zajęty słuchaniem Nialla, mówiącego bez końca o swojej randce.
- Brzmi świetnie, szkoda, że nie mogłem popsuć również tej randki. - zażartował Zayn, gdy zorientował się, że Niall w końcu skończył i czekał na jakąś reakcje.
Niall zaśmiał się. - Tak, tylko tym razem mogę mieć chłopaka!
Zaynowi udało się uśmiechnąć, zanim jego uwaga przeniosła się na Kate flirtującą z Abby.
Ich dwójce udało się usunąć napięcie i były teraz w bardzo dziwnej, prawie umawiającej się, relacji. To było tak, jakby obydwie były zbyt nieśmiałe i nerwowe, aby naprawdę przyznać, że się umawiają, mimo, że wszyscy inni wiedzieli, że są pięć sekund od miziania się.
-… Mówiąc o chłopakach… - zaczął niepewnie Niall - ktoś powiedział mi, że myślisz o powrocie do swojego ex?
- Ktoś, czyli Louis. - Zayn zignorował resztę tego, co powiedział Niall.
Niall potrząsnął głową. - Jesteś tego pewien, Z?
Zayn westchnął. Jego ex zadzwonił do niego w, sam nie wiedział, dobrym lub złym momencie. Tak czy inaczej udało mu się namówić chłopaka do spróbowania jeszcze raz. Idą na randkę w następny weekend.
Jasne, jego były był dupkiem i zerwał z Zaynem z jakiegoś głupiego powodu, wyrzucając go z ich apartamentu i zmuszając do wprowadzenia się do Louisa i Liama. Ale był bezpieczny. Znali się już, więc nie musieli przeżywać niezręcznej fazy poznawania-siebie-nawzajem. Seks nadal. Był wspaniały, a przynajmniej seks telefoniczny był. A Zayn zawsze mógł po prostu udawać, że się zmienił i jest teraz lepszy. To było łatwiejsze niż pragnienie swojego przyjaciela.
Co? Pragnienie przyjaciela? Nie, boooże, Niall i Zayn byli braćmi. Tylko platonicznymi braćmi. Którzy chodzili na platoniczne bro-randki. Co w tym było trudnego do zrozumienia?
- Yeah, jest spoko. - powiedział Zayn, biorąc łyk picia.
Usta Niall skrzywiły się niezręcznie. - Ja po prostu, Louis i Liam powiedzieli mi o nim bardzo dużo…
- Zmienił się, jest lepszy.
Przećwiczone wypowiedzi Zayna nie działały na Nialla. - Był dość okropny dla ciebie.
- Nie było tak źle, Louis dramatyzuje i wiesz o tym.
- Sprawił, że czułeś się ze sobą źle.
Zayn wzruszył ramionami. - Czasami dobrze dostać lekkiego kopa, aby pracować mocniej.
- On obrażał cię nieustannie. - głos Nialla stał się nieco ostrzejszy, a jego twarz coraz bardziej poważna. Zayn nigdy nie widział go takiego.
- Żartował, po prostu taki był.
- Zayn, on wyrzucił cię z waszego apartamentu!
- Cóż, zerwaliśmy, więc co miał zrobić?
- Cholera jasna! - rzucił Niall. - Dlaczego jesteś tak zdeterminowany do zrobienia czegoś, co jest dla ciebie złe?
- Co sprawia, że myślisz, że on jest dla mnie zły? Nawet go nie znasz!
- Nie muszę go znać! Louis go znał! Liam go znał! Znam ten typ! Jest dla ciebie okropny, okropnym okresem. Nie mogę pozwolić ci tego zrobić, Zayn. Bro tego nie robią!
Zawsze z “bro”. Boże, czy Niall nie mógł po prostu nazywać ich przyjaciółmi?! Dlaczego wszystko było z bro to, bro tamto. Dlaczego musiał przypominać Zaynowi, że nie ma żadnych szans, aby się z nim umówić?
Zayn fuknął, gdy chwycił swoją kurtkę ze stołu i wstał. Zawsze chciał wybiec, ale przestraszył go dzwonek, który wyeliminował cały dramat z sytuacji.
Wszystkie dziewczyny zamarły, gdy usłyszały podniesiony głos Nialla. Jade w połowie szkicu Kate i Abby, które flirtowały, gdy Rebecca spojrzała przez ramię Jade. Wszystkie patrzyły w ciszy jak dwójka walczyła, Niall lekko wściekły i Zayn szokująco spokojny. Przyglądały się jak Zayn wstaję i wybiega, a dzwonek znad drzwi nie zepsuł efektu. Pierwszą osobą, która przemówiła, zaskakująco, była Abby.
- Ktoś jest zazdrosny. - wyśpiewała Abby, gdy Niall poruszył się na siedzeniu.
Odwrócił głowę w jej kierunku. - Dlaczego miałbym być zazdrosny?
- Ewidentnie go lubisz. - powiedziała z drwiną Abby, a reszta dziewczyn przytaknęła.
Niall wyglądał na szczerze zdezorientowanego. - Co? Ja, ja spotykam się z Harrym!
- Aby nie myśleć o Zaynie. - dodała Kate.
- Ponieważ boisz się, że znowu cię zrani. - dokończyła Jade.
- Nie. - Niall zmarszczył brwi. - Spotykam się z Harrym, bo go lubię, a ja i Zayn jesteśmy tylko bro.
Abby zadrwiła ponownie i postanowiła skończyć rozmowę. Zaczęła rozkładać ciasto na kolejną pizze, przywołując Kate do ich w połowie flirtowania, w połowie robienia pizzy, które było ich rzeczą.
- Nie lubię Zayna! - powtórzył Niall.
- Jasne, okej. - odpowiedziała Jade, wracając do swojego szkicu.
- Nie lubię!
Wszystkie dziewczyny zaśmiały się, nie martwiąc się walką. Niall wydał z siebie pomruk niezadowolenia i spojrzał znad swojego daszka. - Wychodzę wcześniej. - Dostał się do swojego samochodu i pojechał prosto do Java the Hutt. Musiał zobaczyć Harry’ego. Bez powodu, po prostu aby zobaczyć swojego chłopaka.
Cholera jasna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz