7
Zayn chodził już do tej szkoły przez dobry tydzień, a Lara nie rozmawiała z nim od czasu tego pierwszego dnia w biurze, ale wiedział, że mieli więcej niż jedną lekcję razem. Stale czuł na sobie jej wzrok, jak również innego faceta w klasie. Ale on nie patrzył na Zayna w taki sam sposób w jaki robiła to Lara, obcy robił to w sposób bardziej wiedzący.
Pewnego popołudnia Zayn zauważył jak Lara wlokła się za nim, odwrócił się szybko chcąc złapać ją na gorącym uczynku. Nie przeszkadzała mu jej uwaga, ale chciał wiedzieć, czego dokładnie chciała.
Jej oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, zdając sobie sprawę, że została przyłapana, ale zanim Zayn mógł się do niej zbliżyć, ona dała nura w kierunku łazienki, jej schronienia. On tylko uśmiechnął się; obydwoje mogli łatwo grać w tę grę.
Szybko znalazł pusty korytarz i zamknął oczy. Wyobraził sobie dokładnie jak chciał wyglądać, każdy centymetr swojego zamierzonego wyglądu. Ważną rzeczą dotyczącą używania jego mocy była pewność, że nie pominął żadnych detali, bo wtedy pozostałby taki sam, jaki był wcześniej.
W szczególnym przypadku w przeszłości, Zayn zmienił siebie w doskonałą replikę dyrektora, zachowując wszystkie swoje tatuaże. To nie poszło dobrze, kiedy ludzie rozpoznali jego unikatowe tatuaże w sobowtórze swojego dyrektora. Był zmuszony do opuszczenia szkoły następnego dnia, na własne życzenie, oczywiście.
Zayn wyczuł początek zmian, jego rzeczywista struktura molekularna całkowicie była pod jego kontrolą. Jego całkowite DNA zmieniało się, bo on chciał, żeby się zmieniło, wybierał geny, które chciał i odrzucał te, których nie chciał.
Czuł jak staje się przynajmniej pięć centymetrów krótszy, tracąc swój męski chód i zyskując kobiecy makijaż. Jego krótkie włosy zmieniły się w długie blond włosy podczas, gdy zmieniało się także jego ubranie. Był artystą i jego komórki były tak zaawansowane, że mogły naśladować nawet prawdziwy materiał. Wiedział, że jego moc jest kompletna, co sprawiało, że stawało się to łatwiejsze, że był tak wizualną i kreatywną osobą, żeby móc całkowicie zmienić swój wizerunek.
Kiedy ponownie otworzył oczy, spojrzał na świat błyszczącymi, zielonymi oczyma. Ukrył swój plecak za koszem i zbliżył się do damskiej toalety. Pewnie, było to technicznie rzecz biorąc łamanie zasad, ale miał wrażenie, że po prostu musiał zrobić jeden wyjątek.
Uśmiechnął się, gdy rówieśniczki spojrzały na niego szeroko otwartymi oczyma, zmuszając go do częstszego zarzucania biodrami. Był gorący, dlaczego tego nie obnosiły się z tym?
Zayn podszedł do kabin i zobaczył tam Larę, nakładającą różową szminkę. Teraz musiał przełamać lody. Jak do cholery robią to dziewczyny?
- Słodki top… - mruknął Zayn, rozbawiony jak wydał z siebie tak wysoki dźwięk.
Uwaga Lary zwróciła się na nieznajomą, która stała kilka metrów od niej, wiedziała, że było coś znajomego w tej dziewczynie, ale nie mogła domyślić się co to było.
- Um… dzięki… Czy ja…uh…znam cię? – zapytała Lara, czując się jak dziwne to było.
- Prawdopodobnie nie. Jestem tu nowa… mówiąc o tym, jest tutaj też nowy chłopak, Dean czy coś… - powiedział Zayn, odwracając się w kierunku lustra, poprawiając swoje długie, blond włosy.
Zobaczył w odbiciu, że Lara się rumieni.
- To właśnie Zayn. Jest nieco inny, ale myślę, że on chce dobrze. Przyszedł z innej szkoły, po tym jak został z niej wykopany, podobnie jak z pięciu innych. Nie mogę się powstrzymać przed patrzeniem na takie przypadki, jestem dziennikarką w gazetce szkolnej, więc jeśli przychodzą tak interesujący faceci jak Zayn, nie mogę tego zignorować. Pewnie myśli, że go prześladuję… - wyjaśniła Lara, wkładając szminkę do plecaka i odwracając się w kierunku obcej dziewczyny. – Dlaczego chcesz coś o nim wiedzieć?
To było miejsce, gdzie Lara korzystała ze swojego instynktu, mogła powiedzieć, kiedy coś było nie tak, a ona miała po prostu przeczucie. Choć nienawidziła używać swojego ‘trzeciego oka’, mowa tu o jej mocy, czuła że w tej sytuacji się przyda.
Zayn szybko zorientował się, że złapała go na jego elokwencji. Lara była mądrą dziewczyną, a on nigdy nie powinien jej lekceważyć. Mimo, że dostał to czego chciał w tej sytuacji, dowiadując się, czego ona chciała. Był nieco rozczarowany faktem, że to był wyraźnie potrzebne do jej artykułu, ale w tym samym czasie działo się tam coś innego, dlaczego ona zarumieniła się na wspomnienie jego imienia?
Gdy Lara miała wykorzystać swoją moc, dziwna nieznajoma uciekła z pomieszczenia. To zaskoczyło Larę, ale również potwierdziło jej podejrzenia o tym, że działo się tam coś dziwnego. Rzuciła ostatnie spojrzenie w lustro i postanowiła złożyć dzienny raport swojemu nowemu przyjacielowi i partnerowi w zbrodni, Louisowi Tomlinsonowi.
XXX
(12:05) Gdzie jesteś niewidzialny chłopaku? Mamy za chwilę wf!
- Lou
(12:07) Nienawidzę wf. Powinieneś to wiedzieć. Plus Drew wygląda na szczególnie wkurzonego dzisiaj, nie chcę być jego workiem treningowym.
- H
(12:10) Harry, skąd mogłem wiedzieć, że nienawidzisz wf? Gadamy ze sobą przez tydzień i mam na myśli, nie chcę po prostu oceniać cię w ten sposób :) Drew jest idiotą, możemy zabrać go każdego dnia.
- Lou
(12:13) Jak miło, że mnie nie oceniasz. Hah. Ale jesteś trochę hipokrytą, pewnie jesteś na lekcji, ale wszystko co robisz to stanie tam i pisanie. A co do części z Drew, myślę, że to, że masz podbite oko oznacza, że nie wygralibyśmy. I co mam zrobić? Ukrywać się przed nim??
- H
(12:15) Sms-y to forma ćwiczeń! Tak czy siak, moja mama mnie zabije, jeśli się dowie, że uciekłem więc chociaż pokazuje się na zajęciach, generalnie niczego nie próbuję i się nie przejmuję. Nauka przychodzi mi naturalnie. Możesz całkowicie skopać tyłek Drew, po prostu musimy nauczyć cię jakiś sztuk walki. Byłbyś niewidzialny jak njna!!
- Lou
(12:18) Jeśli kiedykolwiek miałbym imię superbohatera, byłby to zdecydowanie niewidzialny ninja. To brzmi totalnie niesamowicie. I smsowanie to nie ćwiczenia, bieganie to ćwiczenia, co robię tak czy siak.
- H
(12:21) O mój Boże, jesteś na lekcji, ale jesteś niewidzialny! Robisz ćwiczenia, ale nie dostajesz za to punktów, bo jesteś niewidzialny!! Wiesz jak śmieszne to jest??
- Lou
(12:22) To jest to jak to robię, jestem dziwny i jestem z tego dumny.
- H
(12:24) I powinieneś być! :) Myślę, że powinnismy iść dzisiaj do domu razem, wcisnę kochanego Nialla jego flirciarskiemu partnerowi z laboratorium/hydrokinetykowi. Umowa?
- Lou
(12:27) Pewnie, ale nie gwarantuje, że będę widoczny. Nie wiem, czy jestem gotów pokazać się z takim durniem, takim jak ty.
- H
(12:28) HARRY STYLES! SKĄD POCHODZI TEN TYP JĘZYKA?
- Lou
(12:31) Chowam się za moją niewidzialnością, plus telefon. To stąd pochodzi. Mogę być tak zły, jak chcę, bez żadnych rzeczywistych konsekwencji.
- H
(12:32) W porządku. Zobaczymy się przy mojej szafce po szkole. Zakładam, że wiesz gdzie to jest, bo byłeś moim prześladowcą tak długo…
- Lou
(12:33) NIE JESTEM PRZEŚLADOWCĄ!
- H
(12:34) NIE JESTEM DURNIEM!
- Lou
(12:36) Możemy zgodzić się, nie zgadzając się?
- H
(12:37) Do zobaczenia po szkole Harry. Hah.
- Lou
XXX
- Masz na mnie straszny wpływ – zauważył Liam, gdy zaparkował samochód tuż za opuszczonym miejscem budowy.
To był już drugi raz w tym tygodniu, gdy Liam opuszcza lekcje z powodu sugestii Nialla, ale Liam po prostu nie mógł oprzeć się błagalnemu spojrzeniu w pięknych, niebieskich oczach blondyna.
Czasami Liam nie rozumiał, jaką władzę miał nad nim Niall, bo wcześniej nigdy nie czuł się w taki sposób. Nie był pewien, czy chciał po prostu być dobrymi przyjaciółmi z Niallem czy było to coś więcej… Te myśli przeraziły go lekko, bo wiedział jak zamknięty umysł miał Drew i komunikacja była taką wielką rzeczą. Miał na myśli, to, że ujawnienie swoich mocy to jedno, ale ujawnienie, że jest gejem… pewnie, spotykało się to z trochę mniejszą dezaprobatą od osoby, która była jego przyjacielem, zwłaszcza, że nie było to akceptowane w najmniejszym stopniu.
- Wiem, przykro mi. Po prostu nie mogę się powstrzymać. Pokochasz to miejsce, obiecuje – potwierdził Niall, wysiadając z samochodu i biegnąc w kierunku placu.
Liam zawahał się przez chwilę, ale gdy Niall odwrócił się i skinął na niego, nie mógł się oprzeć, żeby podjeść. Było coś, czym nie mógł się nacieszyć, kiedy patrzył na pyrokinetyka.
Niall nie był pewny, czy Louis pozwoli mu podzielić się tym miejscem z Liamem, więc był zaskoczony, gdy otrzymał wiadomość od Louisa zachęcającą go, żeby pokazać Liamowi ich sekretne miejsce. Ale Niall zdecydował nie myśleć o tym zbyt wiele, bo to oznaczało, że Louis wyraźnie zaufał Liamowi.
Może to była ich doskonała równowaga, że spowodowała tak głębokie i bezpośrednie pytanie, ale Niall nie chciał już tego kwestionować. Był świadomy swoich uczuć i mógł powiedzieć, że Liam też coś poczuł. Może Liam chciał tylko przyjaźni i to było w porządku dla Nialla, bo tak długo, jakby był ze swoim wodnym odpowiednikiem, był gotów stawić czoła światu.
XXX
- Louis! Poczekaj! – Lara zawołała szelmowskiego faceta.
- Jakieś nowości cukiereczku? – powitał ją Louis szerokim uśmiechem.
Lara przewróciła oczami na jego dziwaczny żargon; nie miała na to czasu ani cierpliwości. Musiała mu powiedzieć o tym, co zdarzyło się w damskiej łazience.
Ale musiała powiedzieć mu to dyskretnie, więc wzięła go za rękę, aby przekazać mu informacje. Louis uśmiechnął się z kontaktu, wciąż nie przyzwyczajony do jej mocy. Spieszył się, żeby spotkać Harry’ego przy swojej szafce, ale jeśli ona miała użyteczne informacje, musiał to usłyszeć.
Próba 1…2…3…?
Rzucił jej uspokajające spojrzenie, żeby dać jej znać, że słyszy ją w swojej głowie.
Wciąż próbuje dowiedzieć się, jaką moc ma Zayn i to ograniczające. Mam wrażenie, że potrafi w pewnym sensie manipulować swoim wyglądem, po prostu nie wiem jak bardzo. Może to być małe jak zmiana koloru oczu albo… po prostu wysłuchaj mnie… on może profesjonalnie zmieniać cały swój kształt. Wydaje się być bardzo zaawansowany i pewny siebie, więc miałam wrażenie, że to to z czym mamy do czynienia… zwłaszcza po tym co zdarzyło się wcześniej…
Louis rzucił jej pytające spojrzenie.
Okay…więc, była dziewczyna w łazience, pytająca o Zayna. Nigdy wcześniej jej nie widziałam i nie wiesz kto chodzi do szkoły i nie znasz wszystkich kto do niej chodzi. Jest za mała na to. Miałam szalone przeczucie, że skądś ją znam… ale nie wyglądała jak ktoś kogo kiedykolwiek spotkałam. Wtedy gdy miałam czytać jej myśli, uciekła. To było całkowicie rozczarowujące.
- Założe się, że to on – stwierdził głośno Louis, a Lara przytaknęła mu.
- To jest szalone, to wszystko – powiedziała, gdy wciąż szli korytarzem ramie w ramię.
Louis zaśmiał się. – Przyzwyczaisz się do tego, obiecuje.
Zatrzymał się przy szafce, ale nie widział nigdzie Harry’ego; domyślał się, że jego przyjaciel spóźni się. Louis nie mógł się doczekać, żeby zobaczyć Harry’ego i podzielić się z nim tym, co powiedziała mu Lara.
Problem z ukrywaniem swojego wyglądu był taki, że czasami możesz zobaczyć sytuację wyrwaną z kontekstu. Oboje Harry (ukryty przy pomocy niewidzialności) i Zayn (zmieniony przez swoje geny) patrzyli jak Louis i Lara trzymali się za ręce, z rozczarowaniem w oczach. Mimo, że nie mogli mieć pretensji do tej dwójki trzymającej się za ręce, czuli budujące się w nich uczucie zazdrości, obserwując ich ze swoich potencjalnych miejsc ukrycia.
XXX
7
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz