środa, 22 stycznia 2014

833

Prolog 

Wszystko zaczęło się do zwyczajnej rozmowy na Omegle, która przekształciła się w szybko rozkwitającą, pełnowartościową przyjaźń. Lecz jeśli jeden z chłopaków wiedziałby, że drugi jest wielką gwiazdą próbującą odnaleźć siebie podczas kłopotów z prasą, czy wszystko ułożyłoby się tak samo? Czy może, po prostu rozpadłoby się podczas walko o bycie razem, mimo pochodzenia z zupełnie różnych światów?


Rozmawisz z przypadkowym nieznajomym. Powiedz cześć!

Nieznajomy: Hej.

Ty: Cześć, przyjacielu.

Nieznajomy: Anglik?

Ty: Może…

Nieznajomy: Brzmisz jak typowy Anglik.

Ty: Oh tak? Udowodnij to.

Nieznajomy: Powiedziałeś „przyjacielu”.

Ty: To mogło być powiedziane również przez Australijczyka, wiesz?

Nieznajomy: Trafione.

Nieznajomy: Masz zamiar teraz się rozłączyć?

Ty: Nie. Nie planowałem tego. A ty?

Nieznajomy: Szczerze? Jesteś jedyną chociaż w połowie normalną osobą, z którą rozmawiałem tu przez całą noc.

Nieznajomy: Jeśli mogę twierdzić, że jesteś normalny…

Ty: Twierdzisz, ze nie jestem normalny, czy nie jestem miłym towarzystwem?

Nieznajomy: I to, i to. Tak myślę. To zależy. Masz zamiar zostać i porozmawiać ze mną?

Ty: nie mam nic lepszego do roboty w piątkową noc.

Nieznajomy: Samotny?

Ty: Nie, niezupełnie. Mój kolega, z którym mieszkam postanowił spędzić tę noc w swoim pokoju, więc pozostało mi tylko rozmawianie z nieznajomymi na Omegle.

Ty: Boże, brzmię tak patetycznie.

Nieznajomy: Nie jesteś patetyczny.

Ty: Naprawdę? Wyjaśnij mi, dlaczego tutaj jesteś.

Nieznajomy: Siostra powiedziała, że powinienem częściej wychodzić do ludzi.

Ty: Więc pomyślałeś o Omegle?

Nieznajomy: Prawdę mówiąc, tak.

Ty: Wydajesz się być mną, którego nigdy nie spotkałem.

Ty: W dobrym sensie.

Ty: Może powinniśmy wymienić się jakimiś informacjami o sobie?

Nieznajomy: Zainteresowany pozostaniem w kontakcie, nieznajomy?

Ty: Chcesz, żebym powiedział ci kłamstwo? Oto ono:

Ty: Nie chcę z tobą rozmawiać.

Nieznajomy: Więc chcesz ze mną rozmawiać?

Ty: Tak.

Nieznajomy: Tu, gdzie jestem robi się późno i moja mała siostra właśnie wpadła do pokoju.

Ty: Więc już idziesz?

Nieznajomy: Niestety.

Ty: Adres email?

Nieznajomy: Po co?

Ty: Żebyśmy mogli porozmawiać znowu, głupku.

Nieznajomy: Nie sądzę, ze powinienem dać mój adres email komuś, kto nazywa mnie głupkiem. To nie wydaje się bezpieczne.

Ty: Oh, przestań. Jestem uroczy.

Nieznajomy: zjedzmojamarchewke@email.com

Ty: Zjedz moją marchewkę?

Nieznajomy: Tak.

Ty: W porządku. Więc porozmawiamy kiedy indziej, nieznajomy.

Nieznajomy: Będę czekał. X

Twój rozmówca odłączył się.

~*~

Wzdychając, chłopak z kręconymi włosami zamknął swojego laptopa, kładąc go na szafce nocnej. Nie wiedząc nic o osobie, z którą właśnie spędził chwilę na rozmowie, nie mógł powstrzymać się od zastanawiania, kim jest nieznajomy. Nagle zorientował się, że nawet nie wie, czy ta osoba jest mężczyzną, czy kobietą. Ale nie żeby go to jakoś szczególnie obchodziło. Poczuł się oszołomiony nadzieją, że adres email, który dostał, nie jest fałszywy.

„Jutro.” – Westchnął głośno, powtarzając sobie, że gdy tylko jutro się obudzi, spróbuje wysłać wiadomość pod ten adres z nadzieją, że dostanie odpowiedź. „Jutro…”

Wszystkie myśli o jego szaleńczym życiu, napiętym grafiku uleciały, gdy próbował pozostać spokojny, rozmyślając o wiadomościach, które mógł wysłać na ten adres następnego dnia.


Prolog

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz