5
Trójka chłopaków wyszła z domu, aby pojechać na lotnisko. Liam zdecydował, że Louis i Harry mogą jechać z nim odebrać Danielle. Opierali się właśnie o Jeepa, kiedy zauważyli, że Liam biegnie w którąś stronę, dając znać pozostałym chłopakom, że zauważył swoją dziewczynę.
Odwrócili się, aby zobaczyć wyścig w stronę Danielle, która ciągnęła za sobą wielką walizkę. Kiedy Liam dotarł do niej, wyrwał jej z ręki bagaż, rzucając na ziemię, po czym mocno przytulił ją, podnosząc i okręcając ją dookoła.
- Awwwww – powiedział Louis, odwracając się do loczka.
- Są razem tacy uroczy – oznajmił Harry trochę zazdrosny, że Liam może publicznie okazywać uczucia osobie, na której mu zależy.
Liam wrócił do jeepa, w jednej ręce trzymając dłoń Danielle, a w drugiej jej walizkę. Dziewczyna przytuliła dwójkę chłopaków, którzy czekali przy samochodzie.
- Jak tam lot? – zapytał Harry.
- Nie wiem! Prawie cały przespałam! – odpowiedziała Danielle, kiedy Liam zanosił jej walizki do jeepa.
- Mam nadzieję, że nie jesteś zła, że wziąłem ich ze sobą – powiedział Liam, zamykając bagażnik.
- Zła? No coś ty! – odpowiedziała dziewczyna.
Umysł Nialla wybuchał, kiedy Zayn go całował. Blondyn nie miał pojęcia, co się dzieje, oprócz faktu, że mulat właśnie go całuje. Niall przyciągnął chłopaka w dół, tak że klęczał teraz na podłodze przed nim. Zanim stałoby się to niewygodne popchnął go do tyłu, tak żeby chłopak z Bradford położył się na podłodze, po czym blondyn zaczął się na niego wspinać, całując coraz mocniej. Niall przebiegał dłońmi w dół i w górę klatki piersiowej Zayna, po czym ściągnął z niego koszulkę, która blokowała mu dostęp do opalonej skóry chłopaka.
Zayn poczuł, że wraca do swojego ciała, kiedy Niall wspiął się na niego, siadając okrakiem na jego brzuchu. Obie dłonie mulata chwyciły tył głowy chłopaka, zagłębiając palce w blond pasmach, po czym przyciągnął go jeszcze bliżej i pocałował go, sprawiając że ten jęknął. Wreszcie doświadczyli pocałunku, którego oboje tak długo chcieli.
- Nie uwierzysz, jaki mamy dom! – powiedział Liam, kiedy prowadził samochód. Musiał pilnować się, żeby uważać na drogę, a nie przyglądać się, jak wiatr rozwiewa włosy jego dziewczyny.
- Jest świetny! Pokochasz go! – dodał Harry, który siedział z tyłu.
Niall wiedział, że cokolwiek dzieje się z Zaynem, nie chciał tego powstrzymywać. Chciał wiedzieć dlaczego, ale to mogło poczekać. W końcu rozdzielił swoje usta od warg mulata i umieścił je na żuchwie chłopaka, przejeżdżając językiem, aż do podbródka, po czym zatonął w zagłębieniu szyi Zayna. Napadł na jego gardło, zostawiając na nim szorstkie, agresywne pocałunki, które za każdym razem wywoływały u mulata głośne sapnięcie.
- Hej, Dani, musimy cię o coś zapytać – powiedział Harry, pochylając się bliżej siedzenia dziewczyny.
- Naprawdę? Nie możesz poczekać, aż wrócimy? – mówił Liam, brzmiąc na trochę wkurzonego.
- Oj co ci szkodzi? – zapytał Louis, popierając swojego chłopaka.
- Ugh, dobra. Dani, wiesz, że oni są szaleni, ale możesz znieść ich cierpliwie przez chwilę? – zapytał Liam, powodując że jego dziewczyna się zaśmiała.
- Jasne, o co chodzi? – zapytała tancerka, nadal się śmiejąc.
- Zauważyłaś kiedykolwiek, że jest coś między Niallem i Zaynem? – zapytał Harry.
Zayn zdecydował, że to jego kolej, aby przejąć kontrolę. Przeturlał się, powodując, że teraz Niall leżał plecami na miękkim dywanie. Delikatnie przygryzał płatki uszu blondyna, powodując, że Niall jęczał za każdym razem, kiedy zęby starszego chłopaka dotykały jego skóry.
Mulat skoncentrował swój atak na pieprzykach blondyna, zastanawiając się, czy Niallowi będzie się to podobać.
Każde ugryzienie i pocałunek na szyi Nialla, powodował, że chłopak skręcał się, chwytając dywan w obie dłonie i zaciskając materiał pomiędzy pięściami. To był odzew, którego Zayn potrzebował. Wiedział, że blondynowi podoba się to, co mulat z nim robi. To nie było pierwsze doświadczenie z mężczyzną dla chłopaka z Bradford, ale był prawie pewny, że dla Nialla takim jest, więc zamierzał sprawić, iż Niall będzie znajdował w tym przyjemność i nie zapomni tego do końca życia.
Danielle słuchała w ciszy wyjaśnień ze strony Harry’ego i Louisa, kiedy prezentowali jej stosunek do tego, co jest między Zaynem i Niallem i próbowali przekonać ją, że dopóki żaden z nich niczego nie zrobi, obowiązkiem ludzi znajdujących się teraz w jeepie jest zeswatanie ich.
- Kochanie, co o tym myślisz? – zapytała wreszcie Danielle.
- Wiedziałem, że mnie o to zapytasz… Nie wiem. Coś chyba jest na rzeczy, ale myślę, że nie powinniśmy się w to mieszać – wyjaśnił Liam.
- Ale co jeśli nigdy nie zorientują się, co do siebie czują? Czułbyś się dobrze, wiedząc że dwójka twoich najlepszych przyjaciół zrezygnowała ze szczęścia? – zapytała dziewczyna.
Zayn zaczął poruszać się w dół klatki piersiowej Nialla, na przemian całując, przygryzając i liżąc opaloną skórę, a blondyn nie miał nic przeciwko.
Mulat złożył szczególnie ostry pocałunek bezpośrednio pod pępkiem Nialla, patrząc w górę i nawiązując kontakt wzrokowy z Irlandczykiem. Zauważył w jego oczach czyste, prawie bestialskie pożądanie.
W momencie, kiedy Niall zobaczył pasję w oczach Zayna, wiedział że to była najlepsza chwila w jego życiu. Czekał na to przez całe życie codziennie odkrywając, że jego najbliższy przyjaciel nie jest tylko znajomym, a także kochankiem. Ale kiedy dłonie Zayna zaczęły odpinać klamrę od paska w spodniach Nialla, blondyn zaczął panikować.
Jestem prawiczkiem! Zayn o tym nie wie! Pomyślał Niall, kiedy szybko odepchnął mulata i poczołgał się w drugą stronę. Blondyna przerażał fakt, że Zayn mógłby odkryć, iż był kompletnie niedoświadczony w tych sprawach. Czuł, jakby mógł go zawieść, nie wiedząc co robić.
Bycie odepchniętym przez Irlandczyka, było jak policzek dla Zayna. Nie mógł w to uwierzyć. Właśnie odczuwał najprzyjemniejsze doświadczenie w życiu, a w następnej sekundzie, chłopak którego kocha, odskakiwał od niego ze strachem.
Posunąłem się za daleko? Zastanawiał się Zayn.
- Co się stało? Myślałem, że ci się to podoba… myślałem, że tego chcesz – powiedział Zayn, brzmiąc na zranionego.
- Ja…Ja nie wiem… nie mogę tego zrobić – wyjąkał Niall. Mulat wiedział o co chodziło, blondyn żałował tego, co się wydarzyło.
Niall nie potrafił dobrać słów. Chciał tego, pragnął Zayna, chciał powiedzieć mu, jak bardzo go kocha, ale jego umysł zamarł ze strachu, myśląc o tym, jak mógłby zawieść mulata, kiedy posunęliby się dalej.
- Niall, myślałem, że chcesz to zrobić? – zapytał Zayn, wyglądając jakby jego serce rozerwało się na kilka części.
- Nie wiem, czy mogę - odpowiedział Niall, będąc pewny że wyszedł na kompletnego idiotę.
Chciał tego. Chciał wypowiedzieć wszystkie uczucia, które czuje do Zayna, chciał żeby wiedział, ile dla niego znaczy, jak bardzo go kocha i na szczęście, to wszystko sprawiłoby, że sytuacja by się polepszyła, ale Niall nie mógł tego zrobić. Był zbyt przerażony tym, że Zayn mógłby odrzucić go.
To moja wina. Wszystko przeze mnie. Za bardzo wszystko przyspieszyłem. Narzucałem się mu, a on kiedy zorientował się, co się dzieje, spanikował. Zayn był pewny, ze Niall go odrzucił. Widocznie źle odczytywał znaki wysyłane przez niego. Ale z drugiej strony, pocałował blondyna, a Niall zgadzał się na to, dopóki nie zorientował się, o co chodzi. Może Irlandczyk był tylko ciekawy swojej seksualności, albo chciał coś wypróbować. Ale musiał upewnić się, że Niall rozumie, co się stało.
- Niall, przepraszam. Nie powinienem tego robić – powiedział Zayn, patrząc na podłogę. – Ale nie mogłem tego powstrzymać, bo ja…ja kocham cię.
- To jest to miasto? – Danielle wyglądała na zaskoczoną, kiedy jechali główną drogą. Miasteczko samo w sobie było małe i liczyło około 300 mieszkańców.
- Tak, jeszcze tu nie byliśmy. To znaczy Niall i Zayn byli, kiedy robili zakupy, ale my za dobrze bawiliśmy się w naszym domu – wyjaśnił Liam.
- Zostało jeszcze około dwadzieścia minut jazdy – dodał Harry.
Czy Zayn właśnie powiedział, że mnie kocha? Rzeczywistość Nialla została ponownie roztrzaskana. Najpierw mulat całuje go, a teraz mówi, że jest w nim zakochany. Chłopak nie potrafił sobie dać z tym rady.
- Ty co? – zapytał niedowierzając Niall. Jak to w ogóle możliwe? Myślał, że może po prostu głód seksu pokierował Zaynem, aby to zrobił albo, że jakimś cudem mulat ma w sobie minimalne uczucie do blondyna, ale nigdy nie brał od uwagę, że naprawdę znaczy coś dla niego.
Wiedziałem. Jest wściekły. Przecież wiedziałem, że tak się stanie. Jego najlepszy przyjaciel wyznał mu, że go kocha. Zayn był pewny, że Niall nie będzie chciał mieć z nim nic więcej wspólnego. Jego reakcja była dokładnie taka jak ta, której mulat się obawiał.
- Przepraszam Niall, rozumiem. Nie powinienem mówić, ani robić czegoś z czym mógłbyś czuć się niekomfortowo. Wiedziałem, że nie zrozumiesz, tego co czuję. Nie będę cię tym niepokoił już więcej – powiedział Zayn. Łzy zaczęły zakrywać jego wzrok, kiedy wchodził po schodach. Wszedł do swojej sypialni i zamknął drzwi trzaśnięciem powodując echo, które rozeszło się po domu.
- I oto on! Sypialnie są na gó… – Liam właśnie tłumaczył rozmieszczenie domu Danielle, kiedy zauważył Nialla, leżącego na podłodze w embrionalnej pozycji i płaczącego.
Liam upuścił wszystko, co trzymał i podbiegł do strapionego Irlandczyka, przyciągając go do uścisku. Danielle, Harry i Louis zrobili to samo, zamykając drzwi i siadając dookoła Liama, który pocieszał płaczącego blondyna.
- Co się stało? – zapytał Liam, kreśląc delikatne kółka na plecach Nialla, starając się dać mu trochę otuchy.
- Nienawidzi mnie – powiedział Niall, po czym schował twarz w klatce piersiowej chłopak, próbując uciec od rzeczywistości.
- Kto się nienawidzi? – zapytał Liam, znając odpowiedzieć. Coś wydarzyło się między nim i Zaynem.
- Zayn – powiedział blondyn, nie odwracając głowy i nadal płacząc w koszulkę przyjaciela.
- Niall, co się stało? – zapytał Liam, odciągając delikatnie chłopaka, tak aby mogli lepiej się porozumieć.
- Pocałował mnie. Powiedział, że mnie kocha – oznajmił blondyn, wycierając łzy z twarzy.
- I?
- I nic, Li. Wystraszyłem się. Nic nie odpowiedziałem – powiedział Niall, wybuchając ponownie płaczem. – Co mam zrobić?
- Ciii Nialler. Będzie dobrze – powiedział Harry, włączając się do rozmowy.
- Nie zdołałem mu nawet powiedzieć, że też go kocham – oznajmił Niall, szokując tym czwórkę przyjaciół, która siedziała dookoła niego.
5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz