wtorek, 7 stycznia 2014

4

Kilka tygodni po tamtym incydencie, Louis usiadł z Harrym na jego kanapie, obejmując kędzierzawego chłopca ramieniem. Siedzieli, oglądając „Skinsów”, serial, który Louis nalegał, aby zobaczyć. Mniej więcej w połowie odcinka, Louis obrócił się do Harry’ego, tak, że ich twarze były naprawdę blisko.

- Hej, Harry? – zapytał cicho, sprawiając, że młodszy chłopak się zarumienił.

- Tak, Lou? – Harry także odwrócił się twarzą do Louisa, a ich nosy prawie się stykały.

- Chcesz iść na imprezę mojego kumpla w ten weekend? – Uśmiechnął się łagodnie, złączając ich nosy razem.

Harry uśmiechnął się do niego i pocałował w policzek. – Tak, bardzo. – Starszy chłopak uśmiechnął się jeszcze szerzej, po czym odwrócił głowę, mówiąc: „zaraz będzie dobry kawałek”, więc Harry był zmuszony to zobaczyć.

~*~

Harry ruszył w stronę domu kumpla Louisa, jeszcze nie pijany. Tam faktycznie nie było zbyt dużo ludzi, ale hałas był niesamowity.

Zauważył starszego chłopaka kilka metrów od niego, stojącego w grupce dwóch dziewczyn i jednego faceta.

- Harreh!- zawołał Louis, nakazując gestem młodszemu, aby przyszedł. Okazało się, że Louis miał dosyć słabą głowę, jeśli przyszło pić alkohol.

Kiedy się zbliżył, przyjrzał się z bliska dziewczynom.

- Cześć! Jestem Eleanor. – Przedstawiła się jedna z nich, uśmiechając się do Harry’ego. Była dość oszałamiająca - jej brązowe włosy były lekko pofalowane i przysłaniały jej twarz. Jeśli nie wiedziałby, że Louis był gejem, prawdopodobnie byłby zazdrosny o tę brunetkę stojącą przed nim. -To jest Danielle,– skinęła na dziewczynę, która była równie, jeśli nie jeszcze piękniejszą brunetką obok niej, która pomachała mu ręką i powiedziała szybkie „cześć” – i to jest Zayn. Jest to również jego dom, więc spokojnie możesz go zniszczyć, tak? –Ona i Danielle zaśmiały się z jej małego żartu i Harry poczuł natychmiastową sympatię od tych dziewczyn.

- Och, zamknij się! – powiedział Zayn, śmiejąc się cicho razem z nimi. Przyciągnął Harry’ego do krótkiego uścisku i uśmiechnął się do niego. – Ona tylko mówi, że poprzedniego weekendu to ja kompletnie zniszczyłem jej dom. – Harry uśmiechnął się i kiwnął głową.

Czuł ramiona Louisa, obejmujące się mocno wokół jego pasa, i poczuł, że położył głowę na jego ramieniu. – Zayn jest modelem, to dlatego jest taki ładny – wyszeptał do ucha Harry’ego, na co młodszy starał się kontrolować, czując jego gorący oddech na swojej skórze. Zayn najwyraźniej usłyszał, ponieważ jego uśmiech jeszcze bardziej się rozjaśnił.

Ta grupka wciąż rozmawiała, zanim Zayn poszedł poflirtować z jakimś chłopcem zwanym Aiden. Louis przyzwyczaił swoje ręce do bycia na talii Harry’ego, kołysał i ocierał się o jego biodra w czasie jakiejś piosenki, która była grana. Eleanor i Danielle robiły to samo, ta druga obejmowała talię Eleanor. Obie pary zatraciły się w muzyce i Harry zaklął, gdy poczuł, jak Louis robi się twardy.

Wychodziło na to, że miał rację, bo po zakończeniu piosenki, kilka chwil później, Louis ciągnął szybko Harry’ego po schodach do jednego z gościnnych pokoi Zayna. Zobaczył Eleanor, zerkającą na nich, gdy opuszczali pokój, choć szedł, jakby nigdy nic.

Louis cisnął nim o drzwi, miażdżąc ich wargi razem, podczas gdy jego ręce wślizgnęły pod koszulkę Harry’ego, ściągając ją przez jego głowę. Przejechał ustami w dół jego szyi, znakując jego skórę, na co młodszy chłopiec wydał niski jęk. Starszy z nich ściągnął swoją koszulkę i Harry nie mógł nic poradzić, tylko wpatrywać się w odsłonięte ciało przed nim. Usta Louisa wróciły z powrotem do szyi Harry’ego, całując je i przechodząc w dół do jego obojczyków.

Harry oparł głowę o drzwi, wyginając się w stronę starszego, gdy jego wargi przesuwały się w dół jego klatki piersiowej oraz na jego delikatny brzuch. Poczuł, jak język Louisa wiruje wokół jego pępka i cicho jęknął, wypychając swoje biodra do przodu.

Jego spodnie i bokserki szybko opadły w dół do jego kostek i Louis całował go w górę i w dół, po jego udach.

- Przestań się drażnić – wymamrotał Harry, zanim poczuł, jak usta Lou owijają się wokół jego penisa. Wplątał palce w jego włosy, pchając lekko jego głowę niżej. Język Louisa pracował umiejętnie , a oddech Harry’ego stawał się coraz płytszy i szybszy.

Louis usłyszał to i zaczął nucić, obracając się wokół Harry’ego, a drgania sprawiły, że młodszy wypchnął biodra do przodu i zaczął wołać jego imię. Louis obrócił trochę głowę i Harry wykrzykiwał jego imię przez jeszcze kilka chwil.

To był żenująco krótki czas, kiedy Harry doszedł, a Louis połknął jego soki i wstał z powrotem, całując go ponownie.

Harry mógł poczuć siebie na języku Louisa, ta myśl powracała do niego prawdopodobnie o jeden raz za dużo, niż powinna. Poczuł, jak Louis przyciąga go znów do łóżka, pozbywając się reszty ubrania, a młodszy chłopak wylądował na nim. Zaczął powtarzać to, co Louis zrobił jemu wcześniej, całując go w dół klatki piersiowej.

Dotarł do bioder Louisa, kiedy drzwi otworzyły się przed Eleanor i Danielle, które weszły, całując się zaciekle i przypierając do ściany. Usłyszał mruknięcie „Kurwa, El”, zanim Danielle w końcu zrozumiała, że nie są w pokoju same.

-El ! Cholera, oni się tu pieprzą – powiedziała Danielle, spoglądając na Harry’ego i Louisa, którzy patrzeli na nie zaskoczeni tym nagłym najściem. Cóż, Harry był wstrząśnięty, ale Lou wyglądał, jakby wcześniej widział to już milion razy.

Eleanor oderwała swoje usta z szyi Danielle i odwróciła się, rumieniąc się niesamowicie.

-My będziemy, erm …Będziemy po prostu… iść. Przepraszamy, kontynuujcie… Mój błąd. – Wyciągnęła Danielle z pokoju i Harry usłyszał ich śmiech, zza drzwi.

-One są razem ? – zapytał, patrząc pytająco na Louisa.

-Tak, już cholernie długo. Jestem zaskoczony, że nie zdałeś sobie z tego sprawy, Curly. – Louis uśmiechnął się i nieznacznie pchnął lekko biodrami w górę. – A teraz, wróćmy do ważnych rzeczy – mruknął, lekko popychając głowę Harry’ego w dół.

~*~

Obudził się, owinięty ramionami Louisa, wdychając zapach wody po goleniu drugiego chłopca i uśmiechając się. Ich nogi były splecione i Harry obejmował ręką w pasie chłopca z Donacaster.

Obciąganie facetowi wcale nie było aż tak złe, jak się spodziewał, pomyślał, wracając myślami do tego, co robili w nocy. Choć wciąż był jeszcze trochę zmieszany.

Dlaczego Louis nalegał na robienie tych rzeczy z nim ? Czy on czuje to samo do Harry’ego, co ten czuł do niego ?

Louis obudził się wkrótce po tym, zdejmując dłoń z talii Harry’ego i pocierając oczy. Co zrobili zeszłej nocy ? Patrząc w dół, zobaczył młodszego chłopca, owiniętego wokół niego, a jego oczy rozszerzyły się. Kurwa!

-Harry? – zapytał niepewnie, przygryzając dolną wargę.

Młodszy chłopak poderwał się, słysząc swoje imię i składając miękki pocałunek na ustach Louisa.

-Tak?

- Kim my dla siebie jesteśmy?– Louis spojrzał desperacko w oczy Harry’ego, szukając odpowiedzi na pytanie, które przedziurawiało jego umysł od czasu ich pierwszego pocałunku.

Harry zdawał się rozważać to przez chwilę, uśmiechając się. – Przyjaciółmi z korzyściami. No i możesz się nieco rozerwać, niańczeniem mnie co noc.

Przyjaciele z korzyściami, Louisowi podobało się to. Skinął głową na Harry’ego i delikatnie pocałował go, zanim usłyszał Danielle wykrzykującą imię Eleanor, co zrujnowało tę chwilę.

-Znów to robią – mruknął, potrząsając lekko głową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz